Krzysztof Kołacz i goście.
O technologii i nas samych. #BoCzemuNie?


Partner: iDream.pl oraz Pancernik.eu

Apple Podcasts Spotify

#457 transkrypt – iPhone 17 jako komputer? Spróbowałem!

Możesz pobrać transkrypcję w formacie .PDF.


Partnerami tego podcastu są: iDream.pl oraz Pancernik.eu – współprace płatne.

[MUZYKA]

Tu Krzysztof Kołacz, a ty słuchasz właśnie podcastu, „Bo czemu nie?”. Usłyszysz w nim o technologiach, które nas otaczają i nas w tych technologiach zanurzonych. Sprawdzam, pytam i podpowiadam jak korzystać z nich tak, aby to one służyły nam, a nie my im.

Proszę, zostaw opinię na Apple Podcasts lub na Spotify. Twój głos ma znaczenie!

Zaczynamy.


[MUZYKA CICHNIE]

[KRZYSZTOF] Czołem, Moi Drodzy! Dziś odcinek poświęcony pewnemu eksperymentowi, o którym Czytelnicy newslettera „Bo czemu nie?” już co nieco wiedzą po lekturze ostatniego wydania. A który dziś szerzej tutaj omówię.

Zanim zaczniemy — przypomnę, że na ów newsletter zapiszesz się, korzystając z linka w opisie tego odcinka podcastu i pod adresem boczemunie.pl/457. Tam także namiary na inne sprawy, które w tym odcinku padną.

Pozwolę sobie jeszcze przypomnieć także to, bo w ostatnim czasie przybyło tutaj sporo nowych osób, że nieustannie do Waszej dyspozycji, Moi Drodzy, jest wygodny formularz, w którym możecie sugerować mi tematy na kolejne odcinki tego podcastu lub zadawać dowolne inne pytanie — także anonimowo, choć proszę Was szczerze o podanie prawdziwego imienia, bym wiedział, jak się do Was zwrócić, odpowiadając na to pytanie lub sugestię w kolejnym z odcinków. Link do tego formularza znajdziecie również w opisie aktualnie słuchanego odcinka.

A zacznę jeszcze od informacji, że publiczne bety całej nadchodzącej rodziny systemów z serii 27 od Apple i na urządzenia z Cupertino są już dostępne. Może je zainstalować każdy. Ja, jak stali Słuchacze wiedzą, nie instaluję co do zasady bet na głównych urządzeniach, ale na testowym iPhonie 17 Pro owszem zainstalowałem i wygląda — jak na którąś z pierwszych, chyba ona już jest czwarta, o ile się nie mylę, albo piąta — w każdym razie, jeszcze jest to połowa tego cyklu testów — to wygląda to bardzo, bardzo stabilnie. Nie radzę jednak tego robić na Waszych jedynych urządzeniach, jeżeli posiadacie tylko na przykład jednego iPhone’a i to jest Wasz główny telefon. Gdybyście jednak chcieli to zrobić, to w linkach zostawiam również namiary na stronę programu publicznych bet systemów od Apple, systemów 27, które oficjalnie zadebiutują u wszystkich końcem września.

Pamiętajcie, Moi Drodzy — najpierw zróbcie koniecznie lokalną kopię zapasową. Jak ją wykonać? Zostawiam także dwa linki do artykułów, które opisują ten proces od A do Z, zarówno na systemie macOS, jak i na Windowsie. Pamiętajcie, że nie wrócicie do iOS 26 — dla przykładu — lub innego systemu po instalacji któregoś z rodziny 27 w wersji beta bez takiej kopii lokalnej. A w przypadku zegarków, głośników HomePod, tvOS czy visionOS w ogóle nie będzie to możliwe.

A serwis — tutaj ciekawostka, być może dla niektórych z Was — zgodnie z umową licencyjną, którą akceptujecie zakładając swoje Apple ID i kupując produkt od Apple, może odmówić Wam pomocy w przypadku urządzenia z systemem wersji beta, przed oficjalną premierą produkcyjną takiego właśnie systemu, i to jest ten przypadek. Także — jak trwoga, to nie do Apple, bo mogą Wam po prostu nie pomóc. Instalujecie zawsze na własne ryzyko i biorąc za to pełną odpowiedzialność, bo to jest wersja testowa. Nikt Was do tego nie zmusza.

A teraz zaczynamy główną część tego odcinka. Bo czemu nie?

To nie był eksperyment rodem z laboratorium, wiecie, szalonego naukowca, ani żaden podchwytliwy nagłówek czy tytuł odcinka. Nic z tych rzeczy. Po prostu nie zabrałem na jeden z dłuższych, prywatnych, choć nie wakacyjnych, wyjazdów do — oczywiście — mojej ukochanej Skandynawii, do Norwegii, ani iPada, ani MacBooka. Przez ponad tydzień moim głównym komputerem do codziennych zadań i pracy był iPhone 17, mój prywatny, srebrny, biały iPhone 17 o pojemności 256 GB.

Wnioski? Z nimi dziś przychodzę.

Zacznę od takiego głównego, który już kilka razy w przeszłości w tej czy innej formie pojawiał się u mnie w podcaście, a mianowicie — komputer. Komputer niekoniecznie w tych czasach stoi na biurku. Komputer ma przede wszystkim nadążyć za Wami, za Tobą. I właśnie każdy musi sam odpowiedzieć sobie na pytanie, czym dla niej, dla niego, dla Ciebie taki komputer jest. Jak go definiujesz? Cofnijmy się na potrzeby tego odcinka nieco do historii. Wyobrażenie o komputerze jako stacji roboczej lub, wiecie, metalowej skrzynce już dawno jest nieaktualne. Nikt w Microsoftcie, rozpoczynając w 1981 roku pracę nad nowym systemem operacyjnym, którego robocza nazwa brzmiała „Interface Manager” — ciekawostka — a wraz z wejściem na rynek w 1985 roku zmieniła się na Windows — nawet nikt tam nie zakładał, że pół wieku później jakikolwiek zegarek będzie miał swój własny system operacyjny, ekran, procesor o wiele bardziej wszechstronny i o wiele większej mocy niż ta potrzebna do wysłania pierwszych ludzi na Księżyc.

Pomimo tego, że wniosek ten brzmi w zaskakująco oczywisty sposób, nadal — gdy słyszysz „komputer” — raczej mogę się założyć, że częściej myślisz o formie laptopa lub stacjonarnej maszynie, prawda? Ja też, choć mam świadomość zmiany, która zaszła na przestrzeni ostatnich czterech dekad. Obecna rewolucja galopującej AI jeszcze bardziej zmienia tę perspektywę, ponieważ przeciętnemu użytkownikowi elektroniki użytkowej naprawdę trudno będzie jeszcze przez długi, długi czas utożsamiać rozmowę z dowolnym LLM-em z korzystaniem z komputera. Nasza percepcja rozdziela te dwie rzeczy i jest to w zupełności normalne, Moi Drodzy, zwłaszcza dla pokoleń takich jak moje, które doskonale pamiętają jeszcze Polskę bez internetu, Żabki czy Blika.

Wszystko to nie znaczy jednak, że nie warto podjąć czegoś na wzór próby redefiniowania tego, co właściwie dla nas znaczy słowo „komputer”. I które z urządzeń określamy tym mianem, w jakich okolicznościach to robimy i co jest dla nas tym wygodnym komputerem. Przede wszystkim — co dla nas jest potrzebnym urządzeniem, które możemy tak nazwać.

To właśnie zrobiłem, nie zabierając na jakiś czas ze sobą iPada, mojego podstawowego, co do zasady, komputera mobilnego, i MacBooka, który od lat pełni rolę stacji roboczej podpiętej do Apple Studio Display i zamkniętej na stałe tak naprawdę. Ci z Was, którzy słuchają mnie od dłuższego czasu, doskonale wiedzą — choć wtedy, kiedy kupowałem swojego M1 Pro, wcale nie uważam, że to był błąd, bo ten komputer się świetnie zestarzał i nadal nie mam potrzeby jego wymiany od 2021 roku i jeszcze pewnie przez dwa lata nie będę miał. Natomiast będę go zmieniał na komputer stacjonarny — czy to będzie iMac, czy kupię Maca Mini i podepnę go do Studio Display czy Display XDR, to jeszcze zobaczymy — ale form factor, czyli MacBook, na pewno ze mną nie zostanie. Właśnie z powodu iPada Pro, który jest dla mnie podstawowym komputerem mobilnym i którego właśnie form factor, kształt, formę uwielbiam — i moja M4 jeszcze ze mną pozostanie. Na pewno spokojnie 3–4 lata, właśnie pełniąc tę rolę.

No dobrze, ale wróćmy do eksperymentu. Zacznę od tego, że on przede wszystkim pokazał mi, iż sposób, w jaki ja mogę mówić o komputerze i pracy na nim, nie może mieć miejsca w oderwaniu od rodzaju tej pracy, którą należy postawić w punkcie wejścia do całej dyskusji. Po pierwsze dlatego, że dla mnie pracą może być i zazwyczaj jest coś zupełnie innego niż dla Ciebie. Ja spokojnie mogę nagrywać, montować i wyprodukować ten podcast łącznie z oprawą wizualną, grafikami, nagraniem i montażem promującej rolki — i nie mam tutaj na myśli w żaden sposób pomocy AI. Mam na myśli korzystanie normalnie z aplikacji tak, jak to robiłem od lat, kiedy jeszcze AI nie było — przynajmniej nie w upowszechnionej jak dziś formie. Ja mogę to w całości zrobić, wykorzystując iPhone’a 17 i zestaw zewnętrznych mikrofonów, które ze sobą zabieram. Tak samo mogę napisać dłuższy lub krótszy tekst, a nawet całe wydanie newslettera, korzystając z bezbłędnego, systemowego dyktowania w iOS, w języku polskim rzecz jasna, prowadzić sprzedaż online w sklepie czy rozliczać w pełni firmę.

Czy jest to o wiele mniej wygodne niż na iPadzie i na Macu? No muszę być szczery z Wami oczywiście. No jasne, że jest — ale czy o wiele? Ja sobie zdaję sprawę z tego, że takie postrzeganie i moja ocena systemów mobilnych od Apple wynikają z faktu, że od prawie 10 lat to właśnie wspomniany iPad — teraz iPad Pro — jest moim podstawowym komputerem mobilnym. A więc pamiętam doskonale, naprawdę doskonale, czasy sprzed systemu iPadOS, kiedy to jeszcze na iPadach mieliśmy po prostu iOS-a, tylko przeskalowanego, gdzie wszystko robiło się naokoło — dosłownie wszystko, to tak jakby małym palcem u lewej dłoni zawracać Wisłę, prawda? Teraz względem tamtego okresu u firmy z Cupertino — no to jest po prostu totalnie wygodne, za czasów iPadOS 26 i zaraz 27.

Co do firmy — mój rodzaj działalności i zewnętrzna księgowość. Akurat ja mam księgowość w inFakcie, jeżeli też chcecie mieć, to nie jest żadna płatna współpraca — zostawiam Wam link afiliacyjny w opisie tego odcinka i ja coś dostanę, i Wy, jeżeli założycie tam konto i przeniesiecie swoją księgowość. Nie zmuszam, po prostu zostawiam taki link, jeżeli bylibyście zainteresowani — ja sobie chwalę inFakt. I wracając — dzięki właśnie temu, jaką działalność wykonuję, jaki to jest rodzaj pracy i że mam na zewnątrz księgowość, jeszcze dodatkowo super wygodną aplikację mobilną, no i doliczając jeszcze czasy KSeF-u w Polsce przynajmniej — no to problem, który istniałby jeszcze 3 lata temu, dziś właściwie nie istnieje.

Prawie niczego nie muszę już drukować. Ej, w sumie dajcie znać, czy Wy potrzebujecie — to też jest być może początek ciekawej dyskusji. Zastanawiam się czasami, jak to wygląda u Was. U mnie ta drukarka jest praktycznie nieużywana. A skoro już o niej mowa — aktualną drukarkę Brother posiadam chyba już trzynaście lat i szczerze, to nie wiem kiedy ją wymienię, chyba jej nigdy nie wymienię, po prostu kiedy ona dokończy żywota. Dla mnie to jest dosyć oczywiste. Póki co działa, nie pozbywam się jej tak naprawdę z sentymentu.

Tak — książki z wyboru nie pisałbym na iPhonie, to jasne. Ale w tym odcinku nie próbuję Was przekonać do porzucania Maca czy iPada, nic bardziej mylnego. Jedynie stwierdzam, że w obecnych czasach dla mnie przeżycie bez żadnej straty względem klientów i Was, Drodzy Słuchacze i Czytelnicy, tylko z iPhone’em 17 w kieszeni jest totalnie możliwe. Czy to jest szalone? Być może.

Drugim czynnikiem, który warto tutaj wziąć pod uwagę — co wybrzmiało wcześniej — jest wygoda. Rodzaj pracy to był ten pierwszy czynnik i wygoda jest tym zdecydowanie drugim determinantem całej dyskusji dookoła tego, czy smartfon jest komputerem lub czy może Ci zastąpić na jakiś czas komputer. Dla każdego ta wygoda jest definiowana inaczej. Tego typu eksperymenty, rzecz jasna, ją nieco wypaczają, ale tutaj Ty, drogi Słuchaczu, droga Słuchaczko, musisz określić sobie jej poziom samodzielnie.

Ja oceniam ją przez pryzmat tego, że mentalnie różnicę robi dla mnie fakt niezabierania ze sobą na wyjazd czegoś, co na co dzień nazywam komputerem i utożsamiam jeden do jednego z wykonywaniem pracy. Nie zabieram ze sobą wielkiego Studio Display, nie zabieram ze sobą MacBooka, nawet iPada, który w soboty jest kanapowym urządzeniem, na którym czytam wydawaną przez siebie prywatną gazetę, składającą się z zapisanych na później w Instapaper artykułów, a w poniedziałek jest już pełnoprawną stacją roboczą. Nawet jego nie zabieram. Ale wówczas do pojęcia pracy podchodzę z nieco większym dystansem, skupiając się rzeczywiście na tym, co jest istotne w tej pracy.

Ograniczona przestrzeń, forma i też bateria iPhone’a w tym krótkim eksperymencie okazały się nie tyle czynnikiem nieprzeszkadzającym — bo tutaj absolutnie nie mam czego zarzucić temu urządzeniu. Ja też wiecie, nie miałem po prostu listy zadań do zrobienia jak na normalnym etacie, które musiałbym wykonać, a wykonując je potrzebował mieć dwa ekrany, żeby na jednym mieć jakąś turboanalizę Excela, na drugim jakieś nie wiadomo jakie arkusze. Wykonywałem raczej to, co jest naprawdę konieczne i tutaj te elementy nie były przeszkodą. Ale ograniczona przestrzeń z drugiej strony i właśnie pozostałe rzeczy związane z form factorem smartfona — no bo umówmy się, to był jednak smartfon — w tym krótkim eksperymencie okazały się czynnikiem skłaniającym do nieco innego spojrzenia na to urządzenie, na iPhone’a czy dowolnego innego smartfona.

I tu właśnie mogę płynnie przejść do głównego podsumowania tego mojego eksperymentu. To nie jest jakiś turbo długi odcinek, bo eksperyment nie trwał nie wiem pół roku, więc nie chcę Was po prostu zanudzać. Ale gdy po tygodniu zdałem sobie sprawę, że urządzenie z podstawowej linii flagowców z Cupertino za 3999 zł — póki co, wiem, że można taniej też kupić, również w iDreamie na promocjach — może być dla mnie czymś, co jeszcze dekadę temu nazwałbym stacją roboczą i nigdy nie utożsamiał z telefonem, ani smartfonem żadnym innym — ja zrozumiałem, że my naprawdę strasznie, cholernie długą drogę przeszliśmy w tej naszej bańce technologicznej.

I ja nie mam standardowego etatu, modelu prowadzenia działalności, ani tego, czym się w życiu zajmuję. Ja generalnie nie wpisuję się nigdy w żadne metryki, bo jak wiecie, łączę te wszystkie moje kompetencje i doświadczenia w taką mieszankę, która jest trudna do opisania — i jest niepowtarzalna, jeżeli chodzi o moje zdanie na ten temat. Oczywiście możecie próbować z AI-em, ale sam próbowałem i wiem, że raczej wychodzi z tego potworek niż kopia „Bo czemu nie?” czy Kołacza.

No ale dobra — ja, powiedziawszy to, dochodzę do wniosku, że mimo tego jest dla mnie niezwykłe. Że gdybym doliczył do tego jeszcze możliwości LLM-ów — tak jak mówię, ja tutaj ich w ogóle nie wliczałem w tym osądzie po tygodniu eksperymentu, też starałem się z tych agentów nie korzystać w tym czasie, żeby w pełni sprawdzić, co ja faktycznie jestem w stanie i w jakim czasie i z jaką wygodą — i ewentualnymi ograniczeniami — zrobić na smartfonie z wykorzystaniem smartfona i aplikacji na nim — że doliczyłbym jeszcze do tego możliwości LLM-ów, jakie teraz mamy. Agentów, których mam wytrenowanych w Claude, którzy mi faktycznie pomagają na co dzień, nie tylko w firmie — to myślę, że smartfon jako urządzenie wejścia, jako komputer, albo może raczej terminal — jak to słusznie określił w kontekście niedalekiej przyszłości Dominik Łada właśnie z iMagazine, w swoim tekście chyba po WWDC — serdecznie pozdrawiam, Dominiku — to ja myślę, że iPhone 17 tym terminalem wejścia mógłby być dla mnie przez dużo, dużo dłużej. Przynajmniej w obecnym życiu i przy tym, czym się w tym życiu zajmuję.

Wiesz co, ten dysonans poznawczy, co stałby się dla mnie wtedy jeszcze chyba wyraźniejszy. Nawet bez AI mogę jednak powiedzieć i być pewnym tego, że w przyszłości zdecydowanie ten eksperyment powtórzę. A kiedy nadejdą czasy składanego iPhone’a — mam nadzieję, że do mnie trafi do testów — to właśnie, to może być jeszcze zupełnie inna jego odsłona. I wtedy słowo „komputer” może nabrać zupełnie innego znaczenia, także w kontekście posiadanego i wykorzystywanego w roli mobilnego komputera właśnie iPada Pro. Czas przyniesie odpowiedź.

A ja na koniec tego krótkiego odcinka chcę poruszyć jeden aspekt — aspekt europejski w tej dyskusji. Zwłaszcza w Polsce, czy w Norwegii tak samo. Prowadzenie firmy, Moi Drodzy, w tej części świata, czy w ogóle robienie czegoś w internecie z poziomu smartfona, przynajmniej w moim przypadku, jest w 100% wykonalne i równie wygodne jak na większym komputerze, dlatego też że naprawdę mamy co doceniać w kontekście możliwości i mobilności, jaką mamy dookoła siebie. I mam tutaj na myśli nasze geograficzne położenie. Serio, my tego nie doceniamy. Poziom cyfryzacji tej naszej części świata, w której mamy naprawdę szczęście żyć — począwszy od regulacji związanych z tożsamością, choć bardzo nam czasami przeszkadzają, przez ochronę danych, choć bardzo nam czasami przeszkadza w kontekście chociażby regulacji związanych z DMA czy tam wprowadzeniem Siri itd. Tutaj każdy by sobie dopisał swoją listę powodów do narzekań. To najważniejsze, czyli rozwinięte i chronione chyba najlepiej na świecie płatności mobilne chociażby, czy cyfryzacja w związku z urzędami — to jest coś, co my naprawdę powinniśmy doceniać. Płacenie Apple Watchem za warzywa też — bo to nie jest oczywiste dla sporej części świata. I naprawdę warto te aspekty docenić na co dzień, bo w wielu miejscach nigdy smartfon nie będzie w stanie zastąpić czegoś, co większość z nas nazwałaby kiedyś i dziś nazwie komputerem. U mnie, jak ten eksperyment mi pokazał, jest to już możliwe dziś.

Czym jest komputer dla Ciebie? Zadaj sobie dziś to pytanie. Najlepiej zapisz odpowiedź na zwykłej papierowej kartce papieru, długopisem albo ołówkiem — czym tam chcesz. Dlaczego? Bo takie połączenie światów cyfrowego i analogowego pozwala odsiać szum i dobrze zdefiniować to, co faktycznie rozumiesz poprzez elektronikę, z której korzystasz. Serio, spróbuj.

Na koniec prośba — jeżeli jeszcze nie obserwujesz tego podcastu na stałe ani nie subskrybujesz newslettera, zmień to. Linki znajdziesz w opisie. Ja już dziś nie zabieram więcej czasu, zostawiam z refleksją i zachęcam do przemyślenia, czym dla Ciebie jest dziś komputer. Bo czemu nie?

[MUZYKA]

Raz jeszcze, na koniec, żeby nie umknęło. Przypominam, zostaw na Apple Podcasts lub na Spotify taką liczbę gwiazdek, jaką uznasz za stosowną.

Do usłyszenia w kolejnym odcinku, a za dziś bardzo dziękuję.

[MUZYKA CICHNIE – KONIEC ODCINKA]

Możliwość komentowania została wyłączona.

Logo newslettera podcastu.

Ikona wrostu przychodów.Zaufali mi:

Z Krzysztofem współpracujemy od czterech lat. Jest to unikatowe na rynku polskich podcastów, podobnie jak jego podejście do współpracy i biznesu. Profesjonalne, zawsze frontem do klienta i elastyczne. Otwartość na realizację jeszcze nieprzetartych ścieżek oraz łączenie różnych obszarów potrzeb klientów – to wyróżnia ten podcast. Partnerstwo pomogło nam zwiększyć rozpoznawalność iDream i ugruntować ją na wspólnych wartościach. Życzę wszystkim takich współprac!

Małgorzata Cejmer, Marketing Manager (Eurotel, iDream)

Krzysztof swoim profesjonalizmem i działaniami jasno daje znać: wie o czym mówi. W podcastach to kluczowa sprawa. Cenię bardzo profesjonalne acz ludzkie podejście z jego strony. Współpracujemy na konkretach i to przynosi efekty.

Kacper Lorenz, Pancernik.eu

Współpraca z Krzysztofem to czysta przyjemność, zarówno pod względem biznesowym, jak i zwykłej międzyludzkiej relacji. Zawsze konkretnie, merytorycznie, z dotrzymaniem ustalonych terminów i bez zbędnego owijania w bawełnę.

Edward Popławski, Sennheiser

Sama współpraca z Krzysztofem to czysta przyjemność, bo od początku wszystko było świetnie zorganizowane i przejrzyste. Krzysiek zadbał o każdy detal, regularnie informując nas o postępach i etapach przygotowań. Jego podcast to prawdziwa kopalnia wiedzy technologicznej, a rozmowa była merytoryczna i pełna konkretnych informacji. Mamy nadzieję, że będziemy mieli jeszcze okazję powtórnie zagościć w jednym z odcinków. Dzięki!

Ewa Wójcik, Aqara Polska (Batna24)

Krzysztof doskonale przygotowuje i prowadzi podcasty – rozmowa jest świetnie zorganizowana, a jednocześnie pozostawia dużo przestrzeni na naturalność i autentyczną wymianę myśli. Dzięki temu powstają interesujące, wartościowe treści, które nie brzmią sztucznie.

Mateusz Mucha, BETA ETF

Współpracę z Krzysztofem można opisać dwoma słowami: profesjonalizm i zaangażowanie – widoczne już od pierwszej rozmowy. Krzysztof z pasją opowiada o technologii, potrafiąc jednocześnie stworzyć przestrzeń do wypowiedzi dla marek i partnerów. Dzięki jego podejściu nowe rozwiązania technologiczne stają się nam bliższe. To nie tylko podcaster, ale także świetny rozmówca i partner w komunikacji, który potrafi połączyć wiedzę ekspercką z lekkością przekazu.

Maja Kuchta, Innpro (EcoFlow)

Współpracę z Krzysztofem wyróżnia jedno słowo – profesjonalizm. Rzadko spotykam tak dobrze przygotowanych do współpracy partnerów. To pozwala zaoszczędzić czas i nerwy.

Przemek Barankiewicz, Finax

Współpraca z Krzysztofem to czysta przyjemność! Wyszła bardzo ciekawa rozmowa z naszym Country Managerem, a co najważniejsze – niezwykle wartościowa dla słuchaczy. Szczególnie ujął nas profesjonalizm i świetna organizacja nagrania – wszystko odbyło się sprawnie, terminowo i na najwyższym poziomie Dziękuję!

Yana Opariy, PR manager w Jooble

Working with Chris has been a very positive experience due to his professionalism and responsibility. Communication with him has been a pleasure, making the entire process smooth and enjoyable. Thank you for that!

Oleksandra Chervynska, MacPaw

Świętym Graalem koordynatora współprac influencerskich są twórcy, którzy są autentycznymi fanami marki - Krzysiek nim jest. Rozumie nasz biznes, zachwyt nad rzemiosłem i to, że wybory powinny być intencjonalne. A jakość potrzebuje czasu. Bardzo doceniam Jego determinację! To była przyjemność.

Aleksandra Sulikowska-Bręk, Oakywood

Krzysztof ma bardzo szeroką wiedzę na temat skutecznego połączenia biznesu i technologii. Swobodny styl prowadzenia rozmowy, jak i swobodna interakcja z gośćmi sprawiają, że dyskusja jest zrozumiała dla każdego. Polecam podcast „Bo czemu nie?” dla każdej osoby, którą interesują nowinki ze świata technologii.

Julia Szyndzielorz, Opera

Podcast „Bo czemu nie?” trafia do wyjątkowej grupy odbiorców, atrakcyjnej z punktu widzenia marek technologicznych, chcących swymi produktami/usługami zainteresować osoby o potencjalnie wyższej niż przeciętna sile nabywczej. Nie bez znaczenia są oczywiście ciekawi goście i sam Krzysztof, który potrafi w sposób naturalny i nienachalny uwypuklić mocne strony promowanego rozwiązania.

Juliusz Kornaszewski, Mindspot Communication & Media (opieka nad marką Logitech)

Profesjonalne podejście, szybka i jakościowa realizacja, oraz bardzo dobre podejście do tematu sprawia, że współpraca z „Bo czemu nie?” to sama przyjemność. Efekty realizacji również spełniły wszelkie oczekiwania. Oby więcej takich kooperacji!

Bartosz Maćkowiak, Senior Influencer Marketing Manager w NordVPN

Bardzo chwalę sobie współpracę z Krzyśkiem. Pełen profesjonalizm, świetne warunki współpracy i przede wszystkim naturalny wybór odcinków, gdzie rozmawiamy o Nozbe, a gdzie po prostu jak dwóch nerdów rozmawiamy o technologii. Co ważne, pełna autentyczność i transparentność. W tych czasach TikToka i szybkich video, dla wielu firm, szczególnie z branży technologicznej, dobra współpraca z podcastami to podstawa, aby ludzie mieli czas, żeby zapoznać się z produktem, z ofertą a przy okazji poznać realne benefity.

Michał Śliwiński, CEO Nozbe

Podcast „Bo czemu nie?” to audycja prowadzona z prawdziwą pasją. Wciągająca narracja, ciekawe i angażujące tematy – zawsze na czasie. A omówienia naszych książek zawsze obszerne i szczere – i co bardzo ważne: osadzone w nieoczywistym, ale bardzo trafnie dobranym kontekście, wpisującym się płynnie w treść odcinka.

Tomasz Brzozowski, Wydawnictwo Insignis Media

Współpraca z podcastem „Bo czemu nie?” przebiegała znakomicie, a rezultaty przerosły nasze oczekiwania. Z pełnym przekonaniem polecamy tę współpracę i planujemy kontynuować ją długoterminowo.

Magdalena O`Dwyer, Synology Team Manager Marketing

We really love being a sponsor for the Podcast „Bo czemu nie?”. It’s an absolute pleasure working with Chris and we feel confident that this relationship helps grow our business and reach new customers.

Katie Fawkes, Director of Marketing at Ecamm Network

Mam za sobą kilkanaście wcześniejszych współpracy i Krzysztof jest chyba pierwszą osobą, z którą była to przyjemność, a nie swego rodzaju konieczność/udręka. Trochę odczarował dla mnie ten temat, za co jestem dodatkowo wdzięczna.

Martyna Zakrzewska, Felt Label

Advertising on Chris's podcast was an excellent decision for Listen Later. The collaboration was seamless, and I appreciated how he integrated my message naturally into his content, resulting in a noticeable boost in engagement. Chris's podcast was the perfect way to reach a tech-heavy Polish audience. His smooth integration of Listen Later delivered great engagement and visibility.

Yalim, founder of ListenLater.net

Szkolenia wprowadzające w podcasting są świetne dla osób, które już co nieco wiedzą, jak i tych zupełnie świeżych. Krzyśkowi udało się trafić do mojej głowy z wieloma rzeczami i pomógł mi zrozumieć specyfikę tego rynku. Wiele ciekawych i niejednokrotnie nieoczywistych pomysłów. Poza samym przekazem, sposobem prezentacji i przestrzenią na moje zaangażowanie cieszę się, dostałem nagranie i materiały, dzięki czemu jestem w stanie wrócić do naszego warsztatu i go rewelacyjnie odświeżyć. Wiedząc, jak wygląda szkolenie na 100%, poszedłbym raz jeszcze.

Kamil Kwiatkowski, Uczestnik warsztatu „Poznaj podcasting”

Współpraca z Krzysztofem, zarówno po stronie współpracy przy tym podcaście, jak i realizacji osobnej audycji przebiegła w atmosferze 100% profesjonalizmu. Rzadko spotyka się osobę, która ma w sobie tyle pasji i konkretyzmu w biznesie.

Piotr Gój, dyrektor MIT Kraków

Thanks for the collab. It was a pleasure working with Chris!

Emilija Antanavičiūtė, Toggl

Working with Krzysztof has been a pleasure. He is dedicated, professional, and incredibly reliable. A creator I’d happily recommend.

Katja Šircelj, Global Marketing Manager, Gentler Stories LLC

Krzysiek w trzech słowach: zaangażowanie, precyzja i uważność! Polecam, bo czemu nie?

Małgorzata Folwarska, Wydawnictwo SQN

Krzysztof to profesjonalny i szczegółowy koordynator, którego wyróżnia imponująca responsywność oraz wyjątkowe tempo komunikacji. Jego otwarta głowa i kreatywne podejście w połączeniu z wysoką kulturą osobistą sprawiają, że współpraca przebiega w miłej, konstruktywnej atmosferze.

Karolina Zabłocka, Event Manager, Volvo Car Warszawa

This is great! I really enjoyed working with Chris in the past and look forward to collaborating even more in the future!

Cofounder & Brand manager, The Grid Studio

Warsztat z podcastingu uznaję za bardzo udany! Bardzo podobała mi się forma, w jakiej Krzysztof go przeprowadza: 1 on 1. Całość została podparta solidną dawką wiedzy o rynku i najnowszymi raportami. Dyskutowaliśmy, nie było to „bierne” słuchanie, co samo w sobie było dla mnie bardzo cenne i wartościowe. Bardzo podobało mi się przygotowanie i research na temat mojej działalności blogowej, a także dyskusja odnośnie formatu – już na konkretnym przykładzie podcastu, który chciałem zacząć.

Dominik, Uczestnik warsztatu „Poznaj podcasting” i autor podcastu „Dane Są Wszędzie

Praca z Krzysztofem to czysta przyjemność. Jego profesjonalizm i zaangażowanie w każdy projekt są niezrównane. Krzysiek ma wyjątkową zdolność do tworzenia treści, które nie tylko są interesujące, ale też wciągają i angażują słuchaczy. Gorąco polecam!

Dominik Śmietanka, Dominik Śmietanka Ubezpieczenia

Warsztaty przeprowadzone przez Krzyśka to czyste złoto. Jeśli wahasz się, czy wejść w świat podcastingu i – tak jak ja – potrzebujesz pomocnej dłoni, to trafiłeś idealnie.

Warsztaty odpowiedziały na wszystkie moje potrzeby – pokazały kierunek, w którym iść, wyjaśniły jak zacząć, z jakich narzędzi korzystać, i dały mi rzetelną wiedzę o świecie podcastów.

Co mnie naprawdę zaskoczyło? Dokładna analiza, którą Krzysiek zrobił jeszcze przed warsztatami. Okazuje się, że w internecie wcale nie jesteś tak anonimowy, jak ci się wydaje. Polecam!

Jacek Smoluch, Uczestnik warsztatu „Poznaj podcasting” i autor podcastu „Robotalki

Z Krzyśkiem współpracuje się tak, jakbyśmy od zawsze grali w jednej drużynie - profesjonalnie, konkretnie i z dobrą energią. Lubimy to! Ogromnie cenimy też otwartość Krzysztofa na wspólne pomysły i nieszablonowe rozwiązania. Świetnym tego przykładem jest seria podcastowa o branży HoReCa „ZAPLECZE”, którą realizujemy w ramach naszej współpracy. To projekt, który pokazuje, jak wygląda nasze partnerstwo w praktyce: jest kreatywnie, jest sprawnie, jest dużo frajdy z odkrywania oraz przekazywania nowej wiedzy dalej.

Lena Wrzosek, Head of Marketing & E-commerce w HAYB, podcast „Kawa. Bo czemu nie?”

Współpraca okazała się po prostu wzorowa. Mieliśmy sposobność wspólnie działać przy największych kampaniach, jakie przeprowadziliśmy. Jego rzetelność, terminowość i talent do budowania treści, które zarówno zawierały pełne informacje, na których zależało klientowi, jak i wpasowywały się w ekosystem podcastu to naprawdę wysoka półka. Słowem, pełen profesjonalizm.

Marek Mysłek, Senior Account Executive The Rockets

Podcast wyróżnia się zwięzłością. Poruszane tematy dotyczą wszystkich użytkowników technologii i nie koncentrują się na tylko na tych zaawansowanych. Porady, które autor przedstawia sprawiają, że używanie sprzętu staje się łatwiejsze i przyjemniejsze. Szeroki przekrój gości, omawiane tematy oraz prosty przekaz informacji sprawia, że tego podcastu słucha się z ogromną przyjemnością. Osobiście jest to dla mnie podcast technologiczny numer 1 w Polsce.

Anonimowy Słuchacz – więcej recenzji znajdziesz w Apple Podcasts

Krzysiek wprowadził mnie w świat podcastingu jako zupełnego laika. Z przyjemnością oddelegowałam część obowiązków związanych z montażem podcastu, ale przede wszystkim dowiedziałam się jak nagrywać, jak planować i promować podcast. Zaoszczędziłam czas i popełniłam mniej błędów przy starcie pierwszego podcastu, zyskałam większość pewność w tym co robię i mogłam skupić się na merytorycznej części odcinka. Cenię współpracę z Krzyśkiem za to, że jest – konkretny, od razu przedstawia warunku umowy, można zawsze liczyć na jego wsparcie na każdym etapie tworzenia odcinka. Jeśli ktoś zastanawia się jak zacząć swoją przygodę z podcastowaniem – śmiało polecam współpracę!

Ania Wołos, Uczestniczka warsztatu „Poznaj podcasting” i autorka podcastu „Miś Jogin podcast

 

Sokół Millenium.Słuchaj, gdzie chcesz:

 

YouTube Overcast RSS

 

oraz w Pocket CastsPlayerFM
i pozostałych platformach podcastowych.

Krzysztof Kołacz

Od lat zajmuję się marką Apple. Uczę, jak wykorzystać technologię, aby nam służyła. Prowadzę podcast i newsletter „Bo czemu nie?”. Szkolę tych, którzy chcą zacząć nagrywać podcasty — ze mną zaczynają. Z dobrą kawą w tle. O niej opowiadam w drugim podcaście. Lubię błędy, ponieważ budują stabilniejsze jutro. Biegam z wdzięczności za życie.

#BoCzemuNie?