#329 transkrypt – iPhone i Apple Watch dla mamy
Możesz pobrać transkrypcję w formacie .PDF.
Partnerem tego podcastu jest iMAD.pl – współpraca płatna.
[MUZYKA]
Tu Krzysztof Kołacz, a ty słuchasz właśnie podcastu, „Bo czemu nie?”. Usłyszysz w nim o technologiach, które nas otaczają i nas w tych technologiach zanurzonych. Sprawdzam, pytam i podpowiadam jak korzystać z nich tak, aby to one służyły nam, a nie my im.
W dzisiejszym odcinku odpoczniemy nieco od tematu nowych iPadów i skupimy się na odpowiedzi na pytanie, które dość często zadajecie. Czy iPhone albo Apple Watch dla mamy lub rodzica to dobry pomysł? Z okazji Dnia Mamy odcinek specjalnie o tym.
Proszę, zostaw opinię na Apple Podcasts lub na Spotify. Twój głos ma znaczenie!
Zaczynamy.
[MUZYKA CICHNIE]
[KRZYSZTOF] Czołem moi drodzy, witam w 329. odcinku podcastu. Dziś pozostawiamy, tak jak mówiłem we wstępie, temat nowych iPadów od Apple na boku. Zresztą pierwsza część recenzji ukazała się w tę środę, wyjątkowo, jako odcinek specjalny, także jeżeli jeszcze jej nie słuchaliście, to zapraszam tam gdzie zwykle. Dzisiaj natomiast na tapet razem z iMAD bierzemy temat, o który pytacie w swoich wiadomościach, które nadsyłacie do mnie dosyć często. Temat telefonu, gadżetu, telefonu i gadżetu, tak jak w przypadku dzisiejszego odcinka, bo porozmawiamy o iPhonie i Apple Watch’u, o takim duecie dla rodzica, a szczególnie dla mamy, bo przecież zbliża się Dzień Matki.
Krzychu, jaki iPhone kupić mamie? Albo czy Apple Watch dla rodzica to dobry pomysł, a jak tak, to jaki? No to dziś właśnie o tym. Zacznę od argumentów, które przydadzą się nie tylko bezpośrednio tym osobom, które o wspomniane kwestie mnie pytały, ale myślę, że Wam wszystkim. Choćby na potrzeby słynnych dyskusji przy rodzinnym stole, moi drodzy, czyli tych momentów, kiedy siedzicie z osobami, które być może chciałyby spróbować tych waszych nadgryzionych jabłek, ale jeszcze tego nie zrobiły, no i zaczynają się pytania, tak? A dlaczego to? A dlaczego nie tamto? A co kupić? A ja potrzebuję prostego telefonu, niekoniecznie potrzebuję modelu Pro, tak? I właśnie to wszystko dzisiaj chciałbym sobie rozłożyć na czynniki pierwsze. Zatem dlaczego w ogóle warto, moim zdaniem, w 2024 roku pomyśleć o zakupie iPhone’a i Apple Watcha, czyli takiego duetu, rodzicowi?
Po pierwsze, moi drodzy, z takich rzeczy, które chciałbym tutaj wymienić, to jest łatwość użytkowania. I ja wiem, to brzmi jak wyświechtane hasło, ale nim nie jest, bowiem intuicyjny interfejs iOS i watchOS będzie o wiele czytelniejszy niż cokolwiek ze świata Androida i uwaga, chyba że mówimy o czystym Pixelu od Google’a, no ale tutaj na potrzeby tego odcinka chcę to zaznaczyć, żeby być też fair, Pixele są obecnie dostępne w Polsce już oficjalnie. Zwłaszcza jeżeli mówimy dla osoby, która nie miała styczności ze smartfonem w ogóle. I teraz możesz się zastanawiać, co ten Krzysiek wygaduje? No właśnie, to nie jest takie oczywiste, że każdy miał w swoim życiu ze starszych osób, nawet z pokolenia moich rodziców, czy być może Twoich rodziców, smartfona. I choć brzmi to kuriozalnie, to coraz częściej słyszę o swego rodzaju zagubieniu społecznym czy zagubieniu konsumenckim użytkowników jeszcze takich prostych telefonów z klawiszami, kupowanych w różnych elektromarketach. Te osoby bardzo chciałyby wejść w świat płatności mobilnych na przykład, który jest świetnie rozwinięty nad Wisłą, czy chciałyby wejść w świat w ogóle internetu w kieszeni. Ale nie robią tego, no bo nie wiedzą jak zacząć tę przygodę. I moim zdaniem to dla tych osób Apple powinno być pierwszym wyborem, zwłaszcza. I teraz ktoś powie, no dobrze Krzychu, ale jeżeli używają takich telefonów z przyciskami, to zapewne nie stać ich na iPhone’a.
Tam bardzo wiele przypadków, w których nie ma tej korelacji. To nie jest zawsze tak, że używanie prostego telefonu jest równoznaczne z małym budżetem. Często jest, ale nie jest zawsze. I polecam nie generalizować, bo można się, idąc głębiej w te rozmowy, słynne rozmowy przy stole, czy w ogóle wśród znajomych, nieźle zdziwić, jak się posłucha, jak to wygląda u poszczególnych osób, czy w innych rodzinach. Ponieważ takich osób jest nadal sporo, to my z perspektywy naszej banki technologicznej nie możemy o nich zapominać i nie możemy też wyrzucać ich z dyskusji o tym, dla kogo jest dobrym wyborem właśnie iOS czy w ogóle ekosystem z Cupertino. Moim zdaniem dla takich osób, które dzisiaj chcą zacząć w ogóle przygody ze światem cyfrowym i jakby nie mają 10 lat, tak powiedzmy, no to kurczę, nie ma nic lepszego, bezpieczniejszego, o czym zaraz jeszcze powiem i bardziej przystępnego niż iOS, czyli iPhone właśnie. Po drugie, funkcje dostępności dla każdego, jak już wspomniałem o tym, czyli na przykład duże ikony, moi drodzy, czytelne fonty, które też możemy powiększać i skalować per konkretna aplikacja. Do tego sporo ułatwień dla osób borykających się z problemami ze wzrokiem, które sam system iOS czy watchOS po prostu ma wbudowane. Okej, na Androidzie też, ktoś powie, możemy zwiększyć font, ale wiecie co? Na Androidzie nie mamy nawet połowy tych funkcji związanych z Accessibility, czyli właśnie z dostępnością, które ułatwiają osobom starszym po prostu codzienne funkcjonowanie. Ile ja to razy nie słyszałem takiej dyskusji, że no te smartfony ja bym spróbował, albo bym chciała, ale tam są tak małe fonty, tak małe literki, że kompletnie nic na tym nie widzę i mi wypali w cudzysłowie oczywiście oczy. Tutaj cały na biało wchodzi ekosystem Apple.
Bezpieczeństwo i zdrowie. Kolejny moim zdaniem najważniejszy powód albo grupa powodów, taka para powodów. Ja zawsze to wymieniam jako pierwsze. Tutaj chciałem zacząć celowo od użytkowania i tej łatwości, żeby zwrócić Waszą uwagę na to, że czasami patrzymy zbyt mocno z punktu widzenia naszej bańki technologicznej, ale już wracam do tego, co w 90% przypadków jako pierwsze wysuwam w roli argumentu, czyli – bezpieczeństwo i zdrowie. Po pierwsze, zarówno Apple Watch, który może monitorować nie tylko tętno, ale też poziom aktywności, także wykrywać upadki u różnych osób, to nie tyczy się tylko osób starszych. W razie wykrycia takiego upadku i braku reakcji zegarek może automatycznie powiadomić służby ratunkowe, o czym pewnie już wiecie, ale bardzo dużo z tych potencjalnych klientów Apple, skąd pośród Waszych rodziców może o tym nie wiedzieć, więc warto tę wiedzę szerzyć moim zdaniem. W Polsce ta pomoc zostanie wyzwana w taki sposób, że zegarek zadzwoni, kiedy nie klikniemy mu na ekranie, że wszystko jest w porządku. Na 112 po prostu nie wyślę koordynat GPS, bo w Polsce nie mamy partnerów odpowiednich, którzy by współpracowali z Apple, żeby tak, no nie wiem, wiecie, jak to na reklamach Apple’a śmigłowiec przyleciał w zabitą część, nie wiem, Tatr i nas uratował. No tak to nie działa w Polsce.
Niestety, za granicą to działa. Natomiast tak czy owak samo wezwanie pomocy czy zadzwonienie na 112 to już jest dużo. Oczywiście polecam, żeby kupować też Apple Watcha z wersji LTE, absolutnie zawsze. Nie chodzi o to, żeby po prostu kupować najdroższy czy coś w tym stylu, chodzi o to, żeby ta karta SIM była, bo dla wielu osób może to być naprawdę pomocne, a jeszcze o innych argumentach w kontekście LTE powiem później. Teraz, to jeżeli chodzi o Apple Watcha, ale czy znam osoby, których rodzicom uratował ten zegarek życie, tak wiecie osobiście? No znam i tutaj pozdrawiam bardzo serdecznie Michała Śliwińskiego, który mi i Wam opowiadał o tym w odcinku 193. tego podcastu. No i jego tata już dziś może powiedzieć o sobie, że jest osobą, której Apple Watch i wykrywanie migotania przedsionków budowane w ten zegarek uratowało życie. Funkcja EKG w Apple Watchu jest naprawdę przydatna, moi drodzy, dla osób z problemami sercowymi i to już zostało potwierdzone nie tylko moim gadaniem, ale wieloma przypadkami, które szeroko i naprawdę kwieciście opisano w internecie polskim, a zwłaszcza zagranicznym.
Także nawet w Polsce pytałem paru lekarzy, czy jest to dokładne i mówią, że jeżeli chodzi o dokładność tego EKG, to niczego dokładniejszego w żadnym elektronicznym, sprzedawanym masowo konsumentowi, takiemu z ulicy urządzeniu naręcznym, no nie znajdziemy obecnie niż to, co oferują czynniki w Apple Watchu. To jest kolejny argument. Pamiętajmy też proszę, i to jest znowu bardzo ważne i trochę wybija nas z banki technologicznej, że sam iPhone także liczy kroki. Jeżeli się z nim przemieszczamy, to również w aplikacji zdrowie te kroki zostają naliczone przez sam telefon i to, że posiada odpowiednie koprocesory związane z architekturą Apple Silicon, które są w stanie, wykorzystując różne inne parametry jak barometr czy żyroskop, no i oczywiście sygnał GPS, policzyć nam to, ile tych kroków robimy. Także telefon dla rodzica to już jest również liczydło kroków, czyli urządzenie potencjalnie dbające o jego zdrowie. Też warto o tym mówić i serio to nie rozumiem, dlaczego w Polsce Apple nie zrobiło jeszcze kampanii marketingowej, która się na takich rzeczach właśnie skupia. Nie skupia się na tym, że jest telefon koloru różowego, czerwonego czy białego. Na przykład dla polskiego konsumenta, moim skromnym zdaniem, to właśnie te rzeczy byłyby o wiele ważniejsze niż nieraz to, co pokazuje się, kopiując oczywiście globalne kampanie marketingowe również na poszczególne rynki. W tym na rynek polski. Wolałbym, żeby to było bardziej spersonalizowane.
No ale idąc dalej, czyli bezpieczeństwo.
To moi drodzy, ja nieustannie trafiam na sytuację, do której naprawdę nie powinno dochodzić. Mama, tata, osoba starsza, dziadek, babcia i smartfon z Androidem w tle, to jest taka mieszanka, która może się skończyć naprawdę wyczyszczeniem kont bankowych. System nieaktualizowany od nowości, miejsca prawie nie ma. Dodatkowo jak kiedyś usłyszałem historię, że sprzedawca założył starszej osobie maila, bo ten był wymagany do zalogowania się do ekosystemu konkurencji, ze świata androidowego i ustawił do tego konta na Gmailu hasło „123[imię tej osoby]4321”, to i tak jest przypadek skomplikowany, bo w większości te hasła są jeszcze prostsze… Zapisał to hasło na kartce, dał tej osobie i po prostu wysłał do kasy zapłacić za telefon, no to to jest dla mnie kosmos, to jest dla mnie inna rzeczywistość. I bardzo często później dochodzi do różnych nieprzyjemnych, naprawdę nieprzyjemnych i mających ogromne konsekwencje także finansowe sytuacji. Także powiem tak, jeżeli wiedziałbym, że osoba, do której ma ten telefon czy smartfon być dedykowany jest osobą mniej techniczną, czy z tej potrzeby spokojnego snu własnego i tej osoby nie zdecydowałbym się w Polsce na nic innego niż iPhone. Po prostu ze względu na to, że wiem, że jest tam ten Secure Enclave, jest bezpieczna enklawa. Jest Face ID, no albo Touch ID w skrajnym przypadku, jakby ktoś jeszcze SE wybrał model i to wszystko jest zabezpieczone biometrią i najważniejsza rzecz, smartfon przy pierwszej konfiguracji mówi, żeby to zrobić, mówi, żeby to zabezpieczyć i raczej trudniej jest tego nie zrobić niż zrobić.
W świecie Androida bywa różnie, bardzo często bywa odwrotnie, w sensie, że bardzo łatwo jest pominąć te sugestie dotyczące np. ustawienia podwójnej weryfikacji, ustawienia biometrii, logowania biometrią itd. Także to oczywiście tylko moje zdanie. Dodam jeszcze, że zwłaszcza jeżeli mowa jest o Waszej mamie, a sami jesteście w ekosystemie Apple, to możecie wykorzystać także Find My, tak, za jej zgodą oczywiście, albo czasowo na żądanie przy okazji różnych sytuacji, na przykład wspólnych wakacji czy wyjazdów, gdzie jesteście w obcym kraju, macie internet mobilny, ale może się ktoś zgubić na przykład, tak. Dzięki Find My, które jest absolutnie domyślne, wbudowane w te systemy, można taką osobę zlokalizować dosyć prosto i po prostu spać spokojnie, no bo jakby wiemy, gdzie ona jest, tak? Czy być spokojnym.
Kolejne argumenty, moim zdaniem, dla takiego wyboru, to jest rozrywka na poziomie i w dobrej cenie. I to jest kluczowe, żeby to szło w parze również. Biorąc pakiet Apple One Family, lub nawet samo Apple One, Wasz rodzic dostaje po pierwsze platformę Apple Music z najlepszą jakością muzyki w cyfrowym świecie i to jest bez dwóch zdań. Spotify nie ma podjazdu do dnia dzisiejszego. Niestety, oczywiście, bo znam wielu użytkowników Spotify, którzy nie chcą Apple Music, bo się przyzwyczaili, a nie mają muzyki bezstratnej, a już na pewno nie w takiej cenie, no jak właśnie my, choćby w pakiecie Apple One Family czy Apple One po prostu.
Po drugie, jakościową platformę VOD, czyli Apple TV+, moi drodzy, z treściami, które w większości nie obniżają inteligencji ludzkiej. I tak, to jest kontrowersyjne zdanie, ale będę się go trzymał. Idą też za tym komentarze krytyków z całego świata. Jakoś tak jest, że Apple weszło ostatnie do streamingu, do grona platform VOD, ale jak już weszło, to nie produkuje po prostu czegoś, co jest niewarte waszego czasu, nie? Zwłaszcza myślę, że wasi rodzice, wasze mamy mogą znaleźć tam takie produkcje, które pokazują świat, którego być może na oczy osobiście już do końca życia nie zobaczą, chociażby ze względu na swoje ograniczenia w kontekście podróży. Seriale takie, o których wspominałem tutaj bardzo często w tym podcaście, m.in. serial „Domy”, świetny serial dokumentalny o tym, jak ludzie żyją, jakie domy budują, futurystyczne, niefuturystyczne, w całym świecie. „Ziemia w kolorze nocy”, bardzo świetny dokumentalny serial. Pozostałe rzeczy narracji genialnego, żyjącego do dziś Davida Attenborough. To wszystko plus seriale, które naprawdę nie uwłaczają inteligencji. To jest duży argument, którego też nie ma absolutnie w marketingu Apple w Polsce. Niestety. Po raz kolejny.
Dalej jeszcze oczywiście dostają miejsce w bezpiecznej szyfrowanej chmurze na swoje zdjęcia, czyli w iCloud, gdzie system sam wypycha te oryginały, dużo ważące zdjęć do iCloud właśnie i trzyma tylko podglądy jakby fizycznie na urządzeniu, więc dla Waszej mamy, czy Waszego taty, czy dziadka, babci, tak? Jakby kupienie iPhone’a w najmniejszym pojemności, w najmniejszym storage’u nie stanowi moim zdaniem żadnego ograniczenia i nie podpisuje się pod tym, że jakby Wasza mama potrzebuje jednego terabajta iPhone’a, nie? No chyba, że Wasza mama naprawdę wiecie o tym, że wykorzysta to miejsce lub zajmuje się czymś, co to miejsce pochłonie, no ale czy wtedy ona już nie ma iPhone’a? No właśnie.
I o tym też zapominamy w tej naszej polskiej dyskusji. Do nich dostają również platformę Apple Arcade. I możecie się dziwić, ale akurat zaletą Apple Arcade w kontekście waszych rodziców czy osób starszych jest to, że tam znajdziemy proste tytuły, proste gry. I okazuje się, że w wielu przypadkach one dostarczą naprawdę niespodziewanej ilości rozrywki tym właśnie osobom. I znam parę takich przypadków i też się zdziwiłem, że ja nawet w Apple Arcade mało gram, a czasami prawie w ogóle, można by powiedzieć, a taki świeży użytkownik z ekosystemu iPhone’a, Apple Watcha, albo bardzo często iPhone’a, Maca, różnie to bywa, tak? Nawet samego iPhone’a, nie? Jak odkryje Apple Arcade i zobaczy, jakie tam są gierki, że tam nie ma mikropłatności, na przykład, którego mogą, nie wiem, ograć z kasy, mówiąc tak kolokwialnie, ale tak bywa, no jest zachwycony, albo jest zachwycona. Też za mało się o tym mówi w tym kontekście.
No i dalej. Oczywiście na koniec długie wsparcie aktualizacjami należy tutaj wymienić i serwisem. Gdy te urządzenia, o których za moment, kupicie czy to u Apple, czy w iMAD.pl, zwłaszcza w iMAD, wybierając pakiet iMAD Extra i ochronę dodatkową iMAD Care, możecie być spokojni, że przez naprawdę długi czas, na pewno dwa solidne lata, jak nie dłużej, dwa, trzy, cztery lata nawet, dostaniecie spokojnie wsparcie serwisowe. A jeżeli chodzi o aktualizację, no to tutaj samo Apple pokazuje, bazując na historycznych danych, że spokojnie od 6 do 7 lat te urządzenia są wspierane najnowszymi wersjami iOS. No i to jest coś niesamowitego, co owszem teraz zadeklarowało niedawno, bo w tamtym roku Google, że zamierza tak robić z Androidem. Ale czy to da się zweryfikować? No to się będzie dało zweryfikować za kolejnych 6 lat. Na razie to tylko obietnica, a wiemy jak z nimi bywa.
No dobra, a argumenty to jedno Krzychu, natomiast co dokładnie kupić? Przejdźmy do konkretów. Już przechodzę.
iPhone dla mamy w 2024 roku i tutaj tak jak mówię, możecie to wziąć szeroko. Mamy, taty, babci, dziadka, jak wolicie. W 2024 roku z czystym sumieniem, moi drodzy, dla tej grupy odbiorców mogę polecić zainteresowanie się następującymi modelami. Oczywiście iPhone’em 12, który w outlecie iMAD nadal w postaci pojedynczych sztuk, co prawda, ale za śmiesznie niskie pieniądze, możecie sobie trafić. Czyli zacząłbym w ogóle poszukiwania od modelu 12 ze względu na nową bryłę, ze względu na właśnie wspomniane wsparcie aktualizacjami, które jeszcze ładnych kilka lat potrwa i ze względu na cenę, bo takie modele możecie znaleźć właśnie we wspomnianym outlecie iMAD czy innych w świetnych pieniądzach. Po drugie, śmiało kupować iPhone’a 14 lub 14 Plus, które są dostępne w kapitalnych cenach teraz w wielu miejscach w Polsce. To są telefony, które na tyle potaniały, że biorąc pod uwagę to, co oferują, będą takim solidnym wyborem na wiele lat i jeżeli ktoś nie potrzebuje USB-C, no chyba, że potrzebuje i to może być argument, no to można sporo zaoszczędzić, nie wybierając najnowszych iPhone’ów 15, właśnie skłaniając się ku modelem z roku 2022. Natomiast jeżeli to ma być naprawdę zakup na lata, no to podstawowy iPhone 15, a zwłaszcza jak ktoś nie ma problemu z tym, że on jest duży, to iPhone 15 Plus. Ja niezmiennie będę mówił, że iPhone 15 Plus to jest tu i teraz najlepszy stosunek jakości do tego, co dostajemy.
Mamy USB-C. Dobra, nie mamy 120 Hz ekranu, ale Waszej mamie, Waszemu tacie, moim zdaniem to jest niepotrzebne. Większości osób to jest niepotrzebne, które po prostu chcą kupić pierwszego iPhone’a, ale to tylko moje zdanie. Każdy ma prawo do własnej opinii. Natomiast to, co dostajemy w 15+, to jest ogromna, ogromna bateria.
I znam masę osób, które nawet z modeli Pro przesiadły się na plusa podstawowego teraz, kiedy wyszły 15-tki i są w siódmym niebie. Także to mogę z całą odpowiedzialnością za słowa polecić. Najczęściej w rozmowach kończy się na zakupie modelu 14 albo 15 Plus właśnie i to co oferują te smartfony naprawdę w stosunku jakości do ceny jest więcej niż wystarczające dla rodziców no i osób starszych to już w ogóle jeżeli natomiast mówilibyśmy o konkretnie pokoleniu dziadków no to uważam, że zainteresowanie mogą się również cieszyć modele 11, albo nie wiem, taki iPhone XR.
Bez problemu. Ale nie o tym dzisiaj. Tak jak mówię, zaczynałbym od 12, a szczególnie zwróciłbym uwagę na odpowiedzenie sobie na pytanie, czy potrzebne jest to USB-C. Jeżeli tak, poszedłbym w 15 Plus, a jeżeli nie, spokojnie brałbym modele 14 lub 14 Plus, na Waszym miejscu.
A dlaczego nie model SE, ktoś zapyta. No w końcu Apple go dalej sprzedaje. Powiem tak: bo nie mogę Wam polecić kupowania przestarzałej, jakkolwiek by na to nie patrzeć, technologii. Face ID zresztą będzie łatwiejsze i bezpieczniejsze w działaniu, a jak wynika z wielu przeprowadzonych przeze mnie rozmów przez ostatnich, nie wiem, 10 lat na pewno, to jeden fizyczny klawisz nie zrobi 90%
w przypadku dużej różnicy. W sensie są osoby, które muszą mieć to Touch ID, chcą mieć jakikolwiek klawisz. Chcą nie mieć tej wyspy na górze. Nie rozumieją tego. Ale czy Face ID trzeba rozumieć? Tu sobie trzeba zadać to pytanie w ten sposób. Face ID trzeba raz skonfigurować, zrozumieć, że to jest po prostu skaner twarzy i to robi bezpieczny smartfon i tyle, i zapomnieć. I Wy z punktu widzenia osób polecających Waszym rodzicom, Waszej mamie na przykład właśnie iPhone’a z Face ID możecie też być spokojni, że polecacie coś, co nie jest tak proste do złamania jak np. w świecie konkurencyjnych platform, gdzie wystarczy zdjęcie przyłożyć i telefon się odblokuje. Wiecie, że to jest przestrzenny skaner, wiecie, że on naprawdę działa dobrze i że zabezpiecza nie tylko logowanie do aplikacji bankowych np. waszych rodziców, ale też… również do innych rzeczy związanych np. z załatwieniem spraw w urzędach. mObywatel chociażby, tak? Ile tam już się rzeczy da w Polsce załatwić? I tam również można włączyć autentykację dodatkową przez biometrię, czyli przez Face ID właśnie, o którym wspominam. Także nie mogę Wam polecić modelu SE, no i nie robię tego, no bo po prostu bym był nieszczery wobec samego siebie przede wszystkim.
A Apple Watch? Jaki model zegarka wybierać teraz? Ja powiem tak.
Tutaj akurat doradzam SE najnowszej generacji. Nawet tych starszych, jak się Wam uda dziś trafić. No może nie w 100. W 95,9% w przypadku wystarczy model SE większości. Natomiast jeżeli chcecie, żeby to EKG było i chcecie, żeby ten zegarek był na lata… to myślę, że możecie szukać spokojnie modeli od Series 8 w górę, właśnie w outlecie na przykład iMAD są jeszcze pojedyncze sztuki, albo właśnie wybierać modele Series 8, Series 9 z LTE, najlepiej tak jak mówię, one wtedy już to EKG mają. Ja preferuję modele stalowe, ale to jest duży wydatek. Natomiast myślę, że dla Waszych rodziców spokojnie aluminiowe Apple Watche wystarczą w zupełności. Ba, może się nawet okazać, że rodzicowi, a już na pewno dziadkom, zegarek mogący wykonywać połączenia telefoniczne, bo ma właśnie to LTE, bo ma to eSIM, w zupełności wystarczy. Nawet zapłacą nim w sklepie, a Wy możecie skonfigurować takie urządzenie wpinając je w sprytnie w chmurę rodzinną iCloud żeby dostać np. powiadomienie o tym, że taka osoba upadła nagle i być może coś jej się stało. A może faktycznie nie potrzebują aż smartfona. Może właśnie Apple Watch jest dla nich wystarczającym telefonem i zegarkiem jednocześnie. Kto wie? Ja wspominam cały czas rozmowy z Michałem Śliwińskim, no bo jego córka po prostu nie ma nadal smartfona, tylko po prostu Apple Watches LTE jest dla niej telefonem, urządzeniem do odpisywania na wiadomości, normalnie wiadomości iMessage czy SMS-y, tak? Poprzez dyktowanie i oczywiście jest też urządzeniem, które zapewnia bezpieczeństwo.
Być może to jest droga. Zastanówcie się. Jeżeli miałbym podsumować w jednym zdaniu ten dzisiejszy odcinek, który bardzo chciałem nagrać, bo uważam, że temat jest zdecydowanie za rzadko poruszany. To, dlaczego mama lub ogólnie rodzic, powinni zainteresować się sprzętem Apple, a właściwie dlaczego to Wy w prezencie dla nich możecie taki sprzęt im po prostu podarować, to są dwa argumenty. Wspomniane bezpieczeństwo i monitorowanie zdrowia. I absolutnie już samo to moim zdaniem na korzyść Apple zdecydowanie przemawia.
Zawsze.
Przypominam również, że jeżeli Wasi rodzice, Wasza mama na przykład chciałaby tego podcastu posłuchać, jest on dostępny również na YouTubie.
Dziękuję pięknie za dziś. Słyszymy się już niebawem, bo czeka Was kolejny odcinek specjalny tuż po weekendzie. Także bardzo obfity ten maj, ale Wy też obficie słuchacie tych treści, także mnie to niezmiernie cieszy i dziękuję Wam za to z tego miejsca.
Pozdrawiam, dobrego dnia, wieczoru lub nocy życzę. Trzymajcie się. Hej!
[MUZYKA]
Raz jeszcze, na koniec, żeby nie umknęło. Przypominam, zostaw na Apple Podcasts lub na Spotify taką liczbę gwiazdek, jaką uznasz za stosowną.
Do usłyszenia w kolejnym odcinku, a za dziś bardzo dziękuję.
[MUZYKA CICHNIE – KONIEC ODCINKA]



































































