Krzysztof Kołacz i goście.
O technologii i nas samych. #BoCzemuNie?


Partner: iDream.pl oraz Pancernik.eu

Apple Podcasts Spotify

#349 transkrypt – Pierwsze wrażenia z unboxingu iPhone’a 16 i iPad Pro M4 po pół roku

– WERSJA ROBOCZA –

Możesz pobrać transkrypcję w formacie .PDF.


Partnerami tego odcinka podcastu są: iMAD.pl, NordVPN oraz Ecamm – współpraca płatna.

[MUZYKA]

Tu Krzysztof Kołacz, a ty słuchasz właśnie podcastu, „Bo czemu nie?”. Usłyszysz w nim o technologiach, które nas otaczają i nas w tych technologiach zanurzonych. Sprawdzam, pytam i podpowiadam jak korzystać z nich tak, aby to one służyły nam, a nie my im.

W dzisiejszym odcinku o moich pierwszych wrażeniach tuż po odpakowaniu nowych iPhone’ów i nie tylko, a także ostatnich 6 miesiącach spędzonych z iPadem Pro napędzanym Apple M4.

Proszę, zostaw opinię na Apple Podcasts lub na Spotify. Twój głos ma znaczenie!

Zaczynamy.


[MUZYKA CICHNIE]

[KRZYSZTOF] Ten odcinek zawiera płatną promocję, a jego partnerami zostali iMAT.pl, NordVPN oraz aplikacja Ecamm. Tu Krzysztof Kołacz, a Ty słuchasz właśnie podcastu Poczemu nie. Usłyszysz w nim o technologiach, które nas otaczają i nas w tych technologiach zanurzonych. Sprawdzam, pytam i podpowiadam, jak korzystać z nich tak, aby to one służyły nam, a nie my im. W dzisiejszym odcinku o moich pierwszych wrażeniach tuż po odpakowaniu nowych iPhone’ów i nie tylko, a także ostatnich sześciu miesiącach spędzonych z iPadem Pro napędzanym procesorem Apple M4.

Proszę zostaw opinię w Apple Podcast oraz na Spotify. Twój głos ma znaczenie. Zaczynamy! Cześć i czołem moi drodzy, witam w 349 odcinku, bo czemu nie, z tej strony standardowo wita się z Wami Krzych Kołacz, a to jest ten odcinek, na który wielu z Was na pewno czekało.

Pora na pierwsze wrażenia z nowych sprzętów zaprezentowanych przez Apple 9 września, czyli iPhone’a 16+, iPhone’a 16 Pro oraz nowych AirPods 4 z ANC. Jest jeszcze coś ekstra, ale o tym za chwilę. Na początek przypominam, że linki do wszelkiego rodzaju aplikacji czy innych rzeczy, o których wspominam w tym odcinku, znajdziecie pod adresem boczemu nie.pl ukośnik 349. Tam znajdziecie również namiary na newsletter, który wysyłam w każdą sobotę o poranku na skrzynki subskrybentów, ale nie trzeba się od razu zapisywać, żeby sprawdzić, czy takie treści, jakie piszę, są dla Was odpowiednie, także sprawdźcie. Jeżeli tak, to będę szalenie wdzięczny za zostawienie subskrypcji. i zostanie czytelnikiem lub czytelniczką także newslettera tego podcastu. Nazywa się tak samo, bo czemu nie. Dobrze, moi drodzy, a zaczynamy od Q&A.

Zaczynamy od pytania od Darii. A Daria zapytała, czy będą jesienią nowe maki, Krzychu. Słuchaj Daria, wszystko wskazuje na to, że tak, ma pojawić się MacBook Pro z linią procesorów Apple M4, Mac Mini podobno odświeżony i kształtem oraz rozmiarem przypominający coś bardzo małego pokroju Apple TV, ale to tylko plotki, nic pewnego. I być może nowy iMac, choć w niego wątpię, myślę, że tutaj raczej ten komputer zadebiutuje jesienią 2025 roku, ale być może się pomylę. To, na co natomiast liczę sam osobiście, to, że jesienią zobaczymy w takim razie nowe peryferia, które dostaną USB-C i mam nadzieję, że nie tylko USB-C, że nie będzie tak jak w przypadku AirPodsów Max, tylko że dostaniemy też po prostu nową wersję klawiatury od Apple i myszki przede wszystkim. Kładzik, jak dla mnie, mógłby po wieki wieków zostać taki jak jest, bo jest po prostu świetny, o czym już mówiłem też w tym sezonie.

Także mam nadzieję, że nie będzie to tylko odświeżenie w postaci portu USB-C. Jak już jesteśmy przy komputerach, to przypominam, że nadal działa mój kod, który wspólnie z iMAT.pl przygotowaliśmy dla Was. To jest bo czemu nie 100, pisane razem z małych literek, bo czemu nie 100.

I on upoważnia Was do odbioru zniżki na zakup komputerów w konfiguracji CTO, w tej niestandardowej konfiguracji. Do 30 września nadal działa ten kod i dostajecie 100 zł zniżki na taki zakup. Wiem, to niewiele, ale zawsze coś więcej nie udało się wynegocjować. Natomiast być może dla kogoś będzie to atrakcyjne. Przypominam zatem, bo czemu nie 100 w salonach i na imat.pl.

Obowiązuje do 30 września. Jak już jesteśmy jeszcze przy temacie maków, to chciałbym raz jeszcze podziękować bardzo serdecznie aplikacji Ecamm, która po raz kolejny jest partnerem odcinka Bo czemu nie. Jest to aplikacja, która jest uszyta na miarę na platformę macOS, na maki i służy do nadawania transmisji na żywo, a także produkcji audio i wideo właśnie na komputerach Mac z kodem BCNPOD, pisany z wielkich liter, BCNPOD. Dostajecie 15% zniżki na pierwszą płatność za dowolny plan miesięczny lub roczny ECAM-u. Więcej o tym znajdziecie w odcinku 318, a link do niego opisie do aktualnie. Słuchanego! Z całego serducha jeszcze raz dziękuję za łodzę Ekam, bo sam z tej aplikacji korzystam, czy to do nagrywania rozmów z gośćmi, czy innych rzeczy i mogę ją polecić z serducha kolejny raz.

Przechodzimy do pytania Sebastiana, a Sebastian pyta. Czy mógłbyś udostępnić swoje gotowe rozwiązania, na przykład w aplikacji skróty, czy tryby skupienia. Sebastian, rozumiem pytanie na zasadzie, że chciałbyś gotowca, ale odpowiedź brzmi nie, ponieważ byłoby to bezużyteczne. I już tłumaczę. O ile skróty, owszem, być może robiłyby dla Ciebie podobne rzeczy jak dla mnie, zakładając, że ich byś oczekiwał jako inspiracji. I taką listę skrótów przykładowych można już znaleźć w niejednym miejscu w sieci. Być może kiedyś przygotuję coś od siebie, choć ja z tych skrótów takich super niestandardowych nie korzystam jakby jakoś z ich ogromnej liczby, a myślę, że te, z których korzystam i są naprawdę niestandardowe, w moim przypadku i w przypadku Was, innych słuchaczy, I słuchacze tego podcastu niekoniecznie by się sprawdziły, bo siłą shortcutsów jest to, że one realizują te niestandardowe paterny, niestandardowe scenariusze i właśnie dzięki temu ułatwiają życie konkretnie Wam. Tobie, drogi słuchaczu, Tobie, droga słuchaczko, niekoniecznie w ten sam sposób będą to robiły, co w moim przypadku. Jeżeli chodzi o tryby skupienia, no to tutaj totalnie nie ma o tym mowy, dlatego że nie możemy udostępniać trybów skupienia w jakiś prosty sposób, bo jakby ze swojej natury tryby skupienia są bardzo personalną, bardzo osobistą rzeczą każdego z użytkowników i to on musi je sobie skonfigurować.

Tak samo jest Personal Automation. Czy to zarówno w aplikacji DOM, czy w aplikacji Shortcuts, właśnie w skrótach. To wszystko jest szyte na miarę użytkownika, a nie stanowi jakiejś recepty, którą ja bym mógł się podzielić i jakby byłaby u Was skuteczna. Tutaj zachęcam do eksperymentów, choć jeżeli szukacie inspiracji, to zdecydowanie w sieci da się je znaleźć.

Słuchajcie, jeżeli chcecie ode mnie takich inspiracji, to niech będzie więcej takich głosów jak głos Sebastiana. Myślę, że uda nam się coś z tym zrobić, czy to w formie jakiejś listy, czy być może e-booka. Zobaczymy, dajcie znać. Dalej Sebastian pyta, ponadto zastanawiam się, jak przenosisz artykuły do swojej aplikacji do czytania. Czy masz jakąś automatyzację, czy moglibyśmy z niej skorzystać. A może robisz to ręcznie, a proces automatyzacji obejmuje jedynie część zadań.

Super druga część pytania Seba i odpowiadam Ci od razu wprost. Korzystam z aplikacji Instapaper, do której link znajdziesz w opisie do tego odcinka, od wielu, wielu lat. Ale to nie jest jedyne miejsce, do którego lądują rzeczy do przeczytania na później, bo o czytanie pytasz tutaj.

Do Instapaper ląduje ich najwięcej i wysyłam to poprzez menu udostępni, czy to na iOS, iPadOS, czy na macOS. Choć na Macu można to zrobić jeszcze sprytniej, zaraz o tym powiem. I tam po prostu wybierając z menu udostępnij aplikację Instapaper, od razu to działa w taki sposób, tak to jest zrobione, że ten artykuł zapisuje się do tej bazy, do tej aplikacji Instapaper, którą przeglądam, jak z cali słuchacze doskonale wiedzą i słuchaczki w sobotę.

o poranku, robiąc sobie swoją prywatną prasówkę. Natomiast część z tych artykułów trafia także do notatek systemowych, do różnych notatek, najczęściej do notatki do newslettera. Tam sobie zapisuję na bieżąco, kiedy trafiam na coś ciekawego i to nie musi być artykuł, to może być podcast, coś na YouTubie, cokolwiek.

jakaś strona internetowa. Tutaj również, korzystając z potęgi i siły systemowego menu Share Extension, czyli udostępnij, z tej ikonki udostępnij, tam wybieram sobie notatki i później, korzystając z pola wyszukaj, wpisuję pierwszą frazę do newslettera i to ona mi się już pojawia później, ta notatka o tytule do newslettera. Klikam w nią, udostępnij, tekst czy artykuł trafiają do tej konkretnej notatki. W taki sposób korzystam z tych dwóch rzeczy i to mi w zupełności od lat wystarcza.

I ostatnie pytanie od Adama. Czy warto kupować teraz Apple TV. Czy jednak zaraz może się pokazać jego nowa wersja. Myślę, że tak, że warto, dlatego że jak sobie zobaczymy historycznie na to, kiedy ostatnio pojawiło się Apple TV, to nie spodziewałbym się do przyszłej jesieni, że coś zobaczymy w tym kontekście. W ogóle tutaj jest bardzo dużo takich plotek związanych też z pewnego rodzaju produktem, który może być jakąś tam hybrydą Apple TV i Homeboda, nie wiadomo do końca, ale to czego ja się spodziewam, to ciszy w eterze pod tytułem Apple TV w tym roku na pewno, oczywiście mogę się pomylić, to jest Twoja decyzja, natomiast… Jeżeli ja bym prywatnie teraz rozważał zakup Apple TV nowego, to bym go po prostu kupił i tutaj moja podpowiedź, jeżeli chcesz korzystać z takich rzeczy jak super ujęcia z drona w postaci wygaszaczy, na przykład wygaszaczy Aerial słynnych na Apple TV, a to fajna rzecz, bo robi wrażenie między innymi na gościach, którzy przychodzą do Was i różne te nagrane z drona ujęcia się pokazują w formie wygaszacza na Apple TV, to ja bym jednak radził kupować maksymalną pojemność, czyli 64 bodajże teraz gigabajty. Apple TV się lubi zapychać, ja pisałem o tym w newsletterze, jak same wygaszacze zapchały 32 gigabajty przez błąd w TVOS-ie, który swoją drogą w TVOS 18 nadal występuje, nie został naprawiony, jeszcze jest Gorzej niż było na TVOS 17 w tym aspekcie. Jeżeli kogoś to interesuje, to linki do tego artykułu, gdzie to opisywałem w jednym z wydań newslettera znajdziecie w opisie do tego odcinka. Także ja bym kupował 64 GB Apple TV teraz. Bez problemu nie zastanawiałbym się tutaj, czy czekać na nowy model. Dzięki za te pytania i tutaj od razu chciałem jeszcze zapowiedzieć, choć szczegółowy rozkład jazdy na najbliższe tygodnie będzie na samym, samym końcu tego odcinka, natomiast w kontekście TVOS 18, no bo go wywołałem gdzieś w swojej głowie i teraz też Wam o nim wspomniałem, Będzie odcinek o nowych systemach, spokojnie, mam to na liście, będzie on z gościem i to gościem, którego wy chcieliście usłyszeć ponownie w tym podcaście, także stay tuned, jak to mówią, to wszystko przed nami. Myślę, że jeszcze w tym miesiącu może się uda, jak nie to na pewno w październiku, na spokojnie i bardzo, bardzo obszernie o nowych systemach w tym podcaście opowiem.

Zanim przejdziemy jeszcze do iPhone’ów 16 i kolejnych produktów, które dzisiaj chcę Wam krótko omówić, bo to tylko pierwsze wrażenia w tym odcinku, to jeden wątek warto tutaj na początku wyjaśnić.

Otóż, jak poszedł Krzyśkowi eksperyment pod tytułem 60 Hz. Już tłumaczę o co chodzi. Jakiś czas temu mówiłem w podcaście, że zamierzam tej jesieni korzystać, przesiąść się z mojego iPhone’a 14 Pro na iPhone’a 16 Plus, czyli zrobić sobie trochę downgrade z ekranu 120 Hz na ekran 60 Hz, ten standardowy, ponieważ chcę to sprawdzić na sobie, czy to już jest ten moment, żeby kupować podstawowego iPhone’a zamiast iPhone’a Pro i będąc od lat użytkownikiem iPhone’ów Pro. Zanim to zrobiłem i podjąłem tę decyzję, o niej powiem jeszcze za chwilę, to stwierdziłem, że warto byłoby sprawdzić, czy taki ekran 60 Hz to naprawdę jest ekran wypalający oczy i rany, rany, jak to wszystko pięknie i kwieciście w innych podcastach się opowiada, czy po prostu my wszyscy powoli wariujemy. No i sprawdziłem. I możesz ty to też sprawdzić na swojej skórze, drogi słuchaczu, droga słuchaczko, wchodząc w ustawienia, następnie dostępność, potem ruch i włączając opcję na samym dole ekranu na karcie ruch pod tytułem ograniczaj częstotliwość klatek.

Polecam sobie to zrobić, poużywać tydzień z dwa iPhone’a Pro z tym ekranem 60 Hz, bo to ustawienie właśnie wyłącza 120 Hz. Jak chcecie jeszcze tak super potestować, to wyłączcie sobie też Always On, którego nie ma w podstawowych modelach. Ja tak zrobiłem i oto moje obserwacje. Po pierwsze, tak, widzę różnicę, ale w prędkości działania samego systemu. I wynika to z faktu, że jak mamy większą częstotliwość odświeżania, to rzeczy na ekranie animują się natychmiastowo. Gdy ona nie jest 120 Hz, to troszkę ten system laguje, przy czym…

Widzi to tylko ta osoba, która miała już ekran 120 Hz. Gdy ktoś nie miał styczności z takim ekranem, nie ma opcji, żeby zauważył, że cokolwiek jest nie tak. Nie męczy mnie natomiast czytanie tekstów i innych rzeczy na 60 Hz, a tego spodziewałem się najbardziej. Wręcz powiedziałbym, że nie ma żadnej różnicy dla moich oczu, podkreślam, każdy może mieć inaczej, dlatego sobie sprawdzić warto, zamiast wygłaszać teorię po prostu powtarzając czyjeś słowa trochę z czapy.

Nie przeszkadza mi to w scrollowaniu treści i tutaj ten ekran jest dla mnie po prostu praktycznie taki sam. Wszystko zatem w mojej ocenie rozbija się o to co zwykle, czyli o tzw. inflację kosztów życia. Jak się przyzwyczajmy do 120 Hz, do tego co jest topem, to jest topowe, najlepsze, no to będzie nas to kło.

I trudno pewnie będzie się takiej osobie, zwłaszcza jeżeli jest purystą Apple’owym, przesiąść na ekran 60 Hz. Natomiast jeżeli takimi osobami nie jesteśmy albo nigdy nie korzystaliśmy z urządzenia z taką częstotliwością odświeżania, To nie ma żadnego znaczenia. Wierzcie mi, sprawdziłem na swojej skórze i litości.

Nie popadajmy w paranoję. Będę kontynuował ten eksperyment, odpowiadając na najważniejsze pytanie. I rzeczywiście przez parę miesięcy poużywam sobie iPhone’a 16+, ale też będę kontynuował używanie iPhone’a z serii Pro, modelu 16 Pro, na który przeniosę się również z 14 Pro. żeby mieć ten obraz na obu flagowcach tegorocznych, zarówno na podstawowym, jak i na tym modelu Pro mniejszym, czyli podstawkę 16 Plusa i 16 Pro jako ten model wyższy. Zobaczymy, co z tego eksperymentu za parę miesięcy wyjdzie w kontekście zakupowym, bo ja jeszcze swojego prywatnego 14 Pro absolutnie się nie pozbywam. Dodatkowo jest fioletowy i jest to mój ulubiony kolor iPhona ever, jakikolwiek zostałby produkowany kiedykolwiek. On sobie spokojnie będzie czekał na powrót do niego i zdecydowanie na ten moment podtrzymuję wersję, że jeszcze spokojnie rok, jak nie dwa lata z iPhone’em 14 Pro prywatnie zostanę. Natomiast testowo też na potrzeby tego podcastu i żeby Wam dać obraz, pełniejszy, zdecydowanie taki podwójny, jak się okazuje, test w najbliższych miesiącach będę prowadził.

Od jakiego modelu zacznę. Jeszcze nie zdecydowałem. Obydwa są wyjęte z pudełka. Chyba zdecyduje estetyka, ale o tym za chwilę.

No dobra, to pierwsze wrażenia z unboxingu iPhona 16. Przede wszystkim te sprzęty są ultralekkie. I przyznam szczerze, że o ile rok temu byłem tutaj bardzo sceptyczny, co do tego faktu w kontekście szczególnie porzucenia stali nierdzewnej na rzecz Tytanu w modelach Pro, ja po prostu lubiałem czuć, nie że pieniądz, ale lubiałem czuć porządny Pro telefon w dłoni, czy zegarek stalowy na nadgarstku. I nigdy nie narzekałem, że on jest za ciężki. Ale teraz coraz bardziej się przekonuję, że po prostu chcemy mieć zawsze lżej w kieszeniach. I trudno się z tym faktem kłócić. A w końcu utylitaryzm jest wpisany w ten podcast, więc muszę być z Wami szczery, że trochę zaczynam się łamać.

Zobaczymy. Teraz będę miał okazję użytkować na bieżąco, więc też znowu wracając do 14 Pro będę widział zapewne, czy ta różnica faktycznie jest problematyczna, czy nie. Zacznę od modeli podstawowych. Nowe kolory, zwłaszcza ultramaryna, która dojechała do mnie w modelu 16+, jest moim zdaniem absolutnie przepięknym, fantastycznym kolorem. Naprawdę, to jest jedno z najbardziej udanych, według mnie, malowań iPhona zaraz po moim 14 Pro też w odcieniu purple, który, tak jak mówię, jest niedościgniony dla mnie przez nikogo. No i ta ultramaryna, tak jak wyglądała na zdjęciach na żywo wygląda jeszcze lepiej.

W pudełkach znajdujemy tylko przewód pleciony oczywiście, czyli ta nowa konstrukcja USB-C do USB-C. Nie ma już naklejek, więc jest to koniec pewnej epoki. No i trudno się z tym kłócić, bo przecież te naklejki z logo nadgryzionego jałbuka były od zawsze w pudełkach.

No ale rozumiem, ekologia, 2030 rok. Apple musi rezygnować z takich rzeczy. Jeżeli ten cel swój postawiony, ambitny chce spełnić, raczej bym się do tego przyzwyczaił. Swoją drogą, jeżeli macie takie naklejki, to trzymajcie je sobie. Ja ich mam kilkadziesiąt pozbieranych na przestrzeni 15 lat.

Myślę, że ich wartość na eBayu w horyzoncie 10 lat dzisiaj będzie naprawdę spora. Może się okazać, że sobie iPhona kupicie za 10 lat za to. Może się też okazać, że oczywiście pletę głupoty teraz, ale ja trzymam te naklejki i naprawdę niektóre są już złotymi krukami i teraz ich ceny na eBayu są jakieś absurdalne.

To taka dygresja. Wracając, dobrze, że Apple zdecydowało się na pozostawienie matowych plecków, zarówno w modelach Pro, jak i tych podstawowych, które wraz z wprowadzeniem rok temu opływowych wykończeń rogów urządzeń, rogów iPhone’ów, dają niesamowicie przyjemne wrażenie trzymania tych telefonów bez etui. Choć z etui też, to jakby nie ma znaczenia, no bo konstrukcja jest konstrukcją, ale bez etui zwłaszcza ma się wrażenie, że trzyma się takie aksamitne produkty. Ten aluminiowy iPhone podstawowy 16+, Pomimo, że jest ogromny, to jednak to aluminium w kontekście matowości tyłu urządzenia sprawia wrażenie, że to wszystko jest z jednego materiału i on jest super przyjemny, super aksamitny. To docenią ludzie, którzy korzystają z iPhone’ów bez etui, ale ja również korzystając z etui też doceniam to pod kątem wizualnym. To po prostu dobrze wygląda.

I tu ciekawostka, samo Apple mówi, że oni to widzą i ten feedback do nich dociera od użytkowników. I dlatego zostawili na kolejny rok, choć mogli zmienić, bo przeważnie tak co roku się rotowały błyszczące plecki w modelach podstawowych z tymi matowymi. I na razie jest taki scenariusz, że tak po prostu już pozostanie, bo to się ludziom bardzo spodobało, kiedy piętnastki wchodziły rok temu. Ja się zupełnie nie dziwię, bo jest to naprawdę dobry ruch ze strony Apple. Kamera Control, czyli nowe miejsce na prawej krawędzi urządzenia, tuż pod przyciskiem Sleep Wake Up, które kontroluje działanie kamery w pierwszym kontakcie. Dziwne bym powiedział.

W sensie haptyka jest bardzo podobna do tej z gładzików MacBooku, MacBooku Pro czy dowolnym MacBooku nowym. To mnie zdziwiło, bo naprawdę ta haptyka jest bardzo, bardzo podobna właśnie do gładzika w MacBooku, tego Camera Control. Natomiast sam spust migawki nowy wymaga przyzwyczajenia. Nie chcę powiedzieć, że jest trudny. To, że on ma kilka warstw menu pod sobą, które wywołujemy różnymi gestami, I te gesty obsługuje oczywiście wspomniany kamera kontrola, ale też jest tam haptyka i tą haptykę trzeba dobrze zrozumieć. Nie jest tak, jak myślałem, że biorąc telefon z tym nowym spustem migawki od razu wszystko będzie clear, jasne i dziecko to zrozumie.

No nie jest. I przyznam szczerze, że nawet mnie trzeba było to wytłumaczyć. na prezentacji, żebym zrozumiał, jak to dokładnie działa i jakie to ma przełożenie na przeszłość, kiedy tego spustu migawki nie było. Będę to testował w najbliższych miesiącach i przypuszczam, że osoby, które mają zwykłe aparaty fotograficzne, bez problemu to złapią w lot. Ja tak nigdy nie miałem lustrzanki niczego, więc może wynika to z tego, że po prostu dla mnie jest to nowe. No ale tak, taka jest moja jakby osobista obserwacja, zobaczymy jak to będzie w kolejnych tygodniach użytkowania. Jeżeli chodzi o takie preferencje co do wyglądu wyspy aparatów, bo o tym się sporo już zdążyło napisać i powiedzieć w różnego rodzaju mediach, to dla mnie w podstawowych modelach, czy w tym 16+, czy 16 zwykłej, jest to zmiana na lepsze, słuchajcie. Po pierwsze ta wyspa wygląda… tak wizualnie dla mnie lepiej po prostu, bo jakby jest delikatniejsza, choć być może to wielu zdziwi, to jest moja subiektywna opinia i każdy ma inny gust, ale dla mnie jest to okej. I warto tutaj powiedzieć, że Też etui produkowane, te oryginalne silikonowe etui od Apple też zmieniło się, ponieważ lampa błyskowa nie jest już częścią wyspy aparatu w podstawowych modelach. Więc ona powędrowała na prawą stronę od tej wyspy, a samo etui ma tam po prostu otwór konkretnie na lampę błyskową. Mamy także przedłużenie nowego modelu. spustu migawki w postaci nie tyle wcięcia w tym etui silikonowym, co wyprowadzenia tego spustu migawki na etui, czyli takiego przedłużenia tego, co fizycznie mamy w obudowie telefonu. I to jest na ten moment moim odczuciu i po tych pierwszych moich wrażeniach najlepsze rozwiązanie na rynku.

Jeżeli kupujecie coś z nowych iPhone’ów, czy to podstawowy model, czy model Pro, to weźcie sobie na start oryginalne etui od Apple. Nie dlatego, że jest od Apple i rany nie ma lepszego na świecie, tylko dlatego, że na ten moment nie znam producenta, który to lepiej by rozwiązał w kontekście tego nowego spustu migawki aparatu, ponieważ mamy tam haptykę, ponieważ mamy tam możliwość przesuwania, robienia gestów, jak na wspomnianym gładziku do MacBooka, Żeby to działało dobrze, to albo musi być zrobione tak, jak robi to Apple w tych oryginalnych silikonowych etui, albo trzeba tam wyciąć dziurę. Przy czym ta dziura musi być naprawdę spora, żeby paluchem łatwo się po tym dalej dało przesuwać. I ja nie wiem, czy wycinanie dziury jest dobrym pomysłem. Także na ten moment zacząłbym od etui, a zwłaszcza, że te silikony, tak jak wspominałem wielokrotnie w tym podcaście, Nawet sobie teraz wziąłem do ręki mojego 14 Pro z oryginalnym etui silikonowym i jasne, widać na nim jakby upływ czasu, ale nie ma żadnych oddrapań, uszczerbień. To etui sprawuje się genialnie po prawie dwóch latach i naprawdę ja nie jestem w stanie już teraz doprowadzić tego etui do tego, żeby się kruszyło, a jeszcze pamiętam czasy iPhone’ów 6, 6s. No i to tam to po dwóch miesiącach się rozpadało, nie. Także spokojnie możecie być o to tutaj bezpieczni. Też warto rozważyć przeźroczyste etui od Apple. Ono nie ma co prawda zabudowanej jego dołu i to jest jego największa wada, ale jako jedyny etui na rynku i to mówię z pełną odpowiedzialnością, bo różnych etui sylikonowych, przeźroczystych się natestowałem w życiu, I tylko to e-ploskie z MagSafe nie żółknie wraz z upływem tygodni, także literalnie w ogóle nie jest żółte. To taki protip ode mnie, myślę, że w kontekście tego spustu migawki kamera kontrol się przyda. Co do rozmiaru szybszego złącza MagSafe, to fizycznie tutaj nic się nie zmienia. Reszta pełnej recenzji. Opowiem Wam, jak to jest z tymi ładowaniami i czy faktycznie to jest zmiana na plus.

Modele Pro. Moi drodzy, nowy kolor. Od niego zaczniemy, czyli ten pustynny kolor. On jest jak dawny złoty. Jest prześliczny i myślę, że w piękniejszej buci powinien pasować do prawie każdego rodzaju złotej biżuterii. Wyjątkowo udane jest to malowanie moim zdaniem i nie ma absolutnie nic wspólnego z brązem, o którym tyle się mówiło. To nawet koło brązu nie leżało. Czy to w kontekście światła wschodzącego, czy zachodzącego słońca, nie ma to nic wspólnego z brązem.

Jest to kolor faktycznie dobrze nazwany. Taki pustynny właśnie. I powiedziałbym, że wiele osób będzie nim zachwyconych w kontekście pokazania się, że mają nowego iPhona. To na 100%, bo on nie jest chamskim złotem, które po prostu wiecie, kojarzy się z raperami.

To jest bardzo takie wyrafinowane połączenie tej matowości plecków, które są teraz kremowe, właściwie kremowe bym powiedział, ale nie tak kremowe jak w naturalnym Tytanie. zupełnie inny odcień, właśnie w kierunku piasku, no i ramki, która po prostu nie świeci. Takim tandetnym złotem, jak to było na przykład w modelach 14 Pro stalowych. Na tę ramkę się nie dało patrzeć. Także wielu, myślę, będzie zachwyconych tym nowym malowaniem klientów.

Ramki wokół ekranu, moi drodzy, są zauważalnie mniejsze. Prawie ich nie ma w sumie w modelach Pro i kiedy się bierze i postawi obok siebie 14 Pro i 16 Pro, A jeszcze do tego dołożę model podstawowy, no to pod kątem ramek dookoła ekranu jest lepiej niż zakładałem. W sensie ta różnica jest widoczna na tyle gołym okiem, że to wygląda jak telefon tej epoki i telefon z poprzedniej epoki i to naprawdę widać.

I tutaj jest pro tip od razu. Jeżeli szukacie dobrego szkła, to zwracajcie uwagę, aby ono nie miało większych ramek czasem niż te faktyczne w iPhone’ach 16 Pro, bo paru producentów może tak cwanie próbować obchnąć coś starego. I pamiętajcie, że fizycznie te nowe urządzenia są większe. One urosły, więc tutaj nie ma możliwości, żeby szkło było niedopasowane.

Ono musi być szyte dla iPhone’a 16 Pro. Jeżeli oczywiście szukacie sprawdzonego producenta, no to JCPAL z którego ja korzystam od wielu, wielu lat, od zawsze właściwie, kiedy kleję szkła hartowane. Jest moją rekomendacją, pierwszym wyborem. I szkiełka do nowych modeli są już dostępne w zgsklep.pl. Przypominam, że z kodem, bo czemu nie, pisane razem z małych literek, dostajecie tam 10% zniżki na zamówienie takiego szkiełka czy szkiełek. Polecam zawsze sobie wyrazić dwa, jakby się jednego nie udało nakleić. To tak nauczony doświadczeniem. Ale one się akurat fajnie kleją i dobrze trzymają.

Także to taka rada ode mnie. Oba modele mają też przeprojektowane wnętrze. I tutaj oficjalnie mówi się o problemie przegrzewaniem i wyciągnięciem wniosków z tego błędu w modelach 15 i 15 Pro. I to jest super, w sensie ja na przykład mega szanuję takie przyznanie się przez Apple do tego, że tam był problem z tym, to był błąd, to nie był zbyt udany produkt i teraz odrobiono reakcję i to odrobiono je po całości, w sensie 16 i 16 Pro iPhone’y są całkowicie konstrukcyjnie w środku przeprojektowane. I to się przekłada na kilka rzeczy.

Pierwsze, łatwiej jest serwisantom je naprawiać. Po drugie, wymiana takiej baterii chociażby, tu ciekawostka, odbywa się teraz standardowo, tak jak do tej pory, przez ściągnięcie tylnych plecków, ale w tych pleckach jest użyty zupełnie inny rodzaj kleju, do którego zluzowania, żeby te plecki można było wyjąć i dostać się do owej baterii, Używa się, uwaga, impulsu elektrycznego. Odpowiedniego impulsu elektrycznego, który po prostu sprawia, że w sekundę ten klej puszcza. Niesamowita technologia, podobno związana też z ekologią i jakoś sobie to Apple policzyło, że tak jest lepiej.

Na koniec dnia jest to ważne. Na koniec dnia ważne jest to, że będzie to prościej wymienić i też wewnątrz ta konstrukcja termalna Ma być teraz poprawiona i ma sprawiać, że nie będzie problemu z frotlingiem, że nie będzie problemu właśnie z przegrzewaniem się procesorów w tych nowych iPhone’ach 16 i 16 Pro, zwłaszcza w linii Pro. Na przykład podczas grania w gry.

Czy tak będzie. Nie omieszkam sprawdzić w trakcie najbliższych tygodni i miesięcy użytkowania tych sprzętów i do Was wrócić. Oczywiście na potrzeby takiej pierwszej recenzji pogłębionej, która już w przyszły piątek również postaram się odwiedzić. zgotować 16 Pro taki los, żeby miał okazję się rozgrzać i zobaczymy, czy tutaj to faktycznie poprawiono. Dla mnie, tak jak mówię, w pas należy żenować i kłaniać się ze względu na to, że Apple się przyznaje do tego, że 15 Pro miały z tym problem i że ta zmieniona konstrukcja jest efektem po prostu wyciągnięcia wniosków. Czy tak samo jak z tkaniny Fine Woven, którą wycofano, ale nie wycofano. No bo nie mamy już tu i Fine Woven w sumie, ale mamy inne akcesoria dalej z Fine Woven.

No nie wiem. W sensie myślę i mam nadzieję, że tutaj jest to tak po całości wyciągnięcie wniosków. Jak już jesteśmy przy wymianie baterii, to wielu z Was też może się, już zamykając też ten temat pierwszych wrażeń moich, może się zastanawiać, czy w ogóle właśnie jakby wymieniać teraz iPhona, czy być może nie wymienić samej baterii. Zresztą słusznie, bo to ja zupełnie rozumiem, sam jestem tego przykładem, mówię, mając 14 Pro i deklarując to, co deklaruję w tym podcaście, natomiast można tą wymianę baterii zawsze rozważyć, zwłaszcza jeżeli ta żywotność jej jest tam gdzieś w okolicach 80, kilku 80 poniżej, to już w ogóle procent. Jeżeli szukacie miejsca, gdzie to zrobić, to raz jeszcze polecam załogę serwisów iMADu.

Niezmiennie tutaj też można się udać na wycenę wymiany takiej baterii, oczywiście na ogniwo oryginalne. Jeżeli chodzi o modele w ogóle 16 i 16 Pro, to tam podrożała wymiana baterii o 100 zł względem poprzednich modeli, ale poprzednie ceny dla właśnie starszych modeli nie zmieniły się, pozostały na tym samym poziomie. to nawet sprawdziłem przed nagraniem, także można to też łatwo zweryfikować na stronie wsparcia Apple, wpisując sobie wymiana baterii, tak, iPhone w Google, wchodzicie na stronę wsparcia Apple i tam wszystko można sobie policzyć, tyle samo powinno być w serwisie, albo mniej, czasami się zdarza. Do tego wszystkiego też warto rozważyć oczywiście zakup iMatCare, niewzmiennie polecanego przeze mnie, jako alternatywę dla niedostępnego dla iPhone’ów w Polsce oficjalnego programu AppleCare, czy AppleCare Plus. Zachęcam, jeżeli szukacie serwisu, to odwiedźcie iMAT. Więcej w odcinku 322 na temat serwisu można sobie posłuchać.

Link w opisie. AirPods 4 z aktywną redukcją dźwięku otoczenia, czyli z ANC. Dojechały do mnie, bardzo się z nich ucieszyłem i kilka spostrzeżeń, bo na taką pełnoprawną recenzję ich brzmienia jednak będę prosił, żebyście poczekali. Chcę to posprawdzać na spokojnie. Po pierwsze, etui ładujący jest zdecydowanie lżejsze niż poprzednio.

Jakby cieńsze. W sensie, mój znajomy Wojtek Pietrusiewicz swoją drogą też to zauważył, że faktycznie jakby Apple odchudziło ilość plastiku w plastiku. Jeżeli chodzi o ten case ładujący, nie.

Czy tak jest. Nie wiem, ale faktycznie sprawia ono wrażenie lżejszego. Zobaczymy, jak to się przełoży na trwałość. Nie spodziewam się tutaj wielkich problemów. To tylko etui do słuchawek.

Nie dajmy się zwariować. O tym, jak brzmiało, powiem za tydzień, tak dokładnie, ale też będę miał okazję zrobić test w samolocie przy okazji najbliższej podróży do Norwegii naszej. To sprawdzimy również, jak to ANC radzi sobie w kontekście otoczenia samolotu i w kontekście porównania go do AirPodsów Pro, które też ANC mają i radzą sobie świetnie. Na pewno nie są ANC tak mocne, od razu powiem, jak w modelach Pro, choć to jest dosyć oczywiste, bo fizyki się nie da oszukać. Natomiast w pudełku nie dostajemy też, tu warto nadmienić, nic a propos tych pierwszych wrażeń, oprócz słuchawek. Już przewodu ładującego Apple nie dodaje. z tego samego powodu, co wszystko inne związane z naklejkami w tym odcinku, już to powiedziałem, czyli z powodu ekologii. Jeżeli chodzi o więcej, proszę Was o cierpliwość, żeby to było tak naprawdę dobrze przetestowane i wracam za tydzień z głębszą, myślę, że tutaj już pełną recenzją Airpods 4.

Apple Watch Series 10, czyli dziesiąta generacja, miała być jubileuszowa tych zegarków. Ja już mówiłem w odcinku z Mateuszem pokonferencyjnym, jak to naszym zdaniem wyszło. Natomiast ja jestem zszokowany tym wykończeniem aluminiowym w Jet Black. To w Polsce chyba Onyx nazwano. Natomiast Kurczę, ten zegarek wygląda jak wersja stalowa sprzed paru lat i to jest pewnie celowe zagranie ze strony Apple i się im nie dziwię zupełnie, ponieważ wiele osób, które chciało mieć błyszczący zegarek stalowy, bo im się bardziej takie wykończenie podoba, ja się do nich zaliczam, a jeszcze są fanami wszystkiego, co jest ciemne, takie głęboko ciemne, czarne wręcz, no to to jest produkt dla nich, nie. Ten Jet Black wygląda naprawdę genialnie. Będzie pasował, ponieważ jest wykończony na wysoki połysk i jest naprawdę czarny, do wszystkich pasków, jakie Apple wydało.

To w 100%, nie. I to jest jego ogromna zaleta. Wiele osób też prawdopodobnie zdecyduje się na taki model zamiast na model tytanowy teraz. Ja nawet nie wiem, czy ja bym się na niego nie zdecydował zamiast tytanu, no bo wiecie, że na tytan się nie zdecyduje, już to mówiłem. Widziałem te zegarki tytanowe, miałem je na nadgarstku, dalej są dla mnie za lekkie i tutaj w 100%, jakby nawet ten stalowy mój już był trochę za lekki, no ale kto co lubi.

No natomiast zobaczymy, zobaczymy co przyniesie przyszłość. Ja na pewno bym rozważył ten aluminiowy, tylko potrzeba czasu, żeby sprawdzić, czy on się nie będzie niszczył po prostu, bo jest to jednak aluminium. Ciekawy jestem, jak będzie znosił zarysowania w takim wykończeniu. Co do wyglądu, naprawdę mega pozytywnie mnie to wykończenie zaskoczyło i myślę, że to będzie najczęstszy wybór teraz ludzi i absolutny hit może być do okresu sprzedażowego, przedświątecznego. Wiele osób, które do tej pory też brało modele większe, śmiało myślę może rozważać w przypadku Series 10 kopertę mniejszą, 42 mm i prawdopodobnie to będzie dla nich najlepszy wybór. Te nowe koperty, one wizualnie są większe niż Apple Watch Ultra, cieńsze na nadgarstku, więc nie jest to taki potwór i wygląda dużo, dużo, dużo lepiej niż Ultra. No tutaj, jak mówię, ja się do tych purystów zaliczam i jestem zdecydowanie bliżej tego podstawowego modelu niż jakiegokolwiek Ultry. Ale ten zegarek urósł w sposób gargantuiczny.

Także nie zdziwię się, jeżeli wiele osób do tej pory korzystających z większych kopert podstawowych Apple Watchy wybierze mniejszą kopertę 42 mm teraz. Zwłaszcza jak się ma filigramowe nadgarstki, to to jest chyba jedyny wybór. Tak przynajmniej po pierwszych wrażeniach.

Sądzę. Jest nowa antena na spodzie, taka dookólna, w sensie dookoła tego całego dekielku widać paski anteny, pewnie będzie też lepsza dzięki temu. Ten spód również się zmienił, jest to jedna tafla teraz tak naprawdę, nazwałbym to trochę historycznej unibody. Natomiast to wykończenie spodu jest rzeczywiście zmienione. Paski wchodzą, są kompatybilne, bez problemu. Tutaj nie ma żadnych różnic, przynajmniej mi się nie udało ich znaleźć. Jasne, takie bardzo stale modele z 2017 roku, powiedzmy tak, 15 roku. Widać, że mają troszkę te wykończenia przy kopercie zegarka mniejsze.

Minimalnie, ale widać. Natomiast Wszystko powyżej, nie wiem, 2019 roku powiedzmy, nie ma żadnej różnicy, wszystko pasuje elegancko i jeszcze jedna rzecz tutaj warta wspomnienia, miałem wrażenie, że te paski wchodzą jakby trudniej, ciężej, ten otwór teraz w April Watch Series 10. Może to tylko wrażenie, ja jeszcze to posprawdzam, ale w końcu to są pierwsze wrażenia, więc o tym wspominam. Myślę, że jeżeli chodzi o opakowanie, czy jego zawartość, niewiele się tutaj zmienia. Co roku jest to na poziomie takim bardziej zmierzającym w kierunku wszystkiego z papieru i bardziej eko. Funkcje zdrowotne, pomiar bezdechu sennego będę testował. Poproszę też, żeby go przetestowała moja żona.

Więc będę tutaj wracał już po dłuższym czasie w kontekście tych funkcji zdrowotnych z omówieniem. Jeżeli chodzi o baterie, no to Apple zrobiło w tym roku coś takiego, żeby pogodzić wszystkich, a tak naprawdę nie zrobić radykalnego wzrostu pojemności tego ogniwa, bo ono nie urosło, ale znowu czip. Mamy szybkie ładowanie i dzięki temu, zostawiając na kilka minut zegarek, możemy go podładować na tyle, co nam akurat by brakło. Więc na przykład śpiąc w nim, możemy rano nie brać go już pod prysznic, tylko rzucisz go na ładowarkę, no i tam…

w dosyć krótkim czasie możemy mieć 100% mocy. Poniżej 30 minut do 100% naładujemy ten zegarek, więc to jest akurat tyle, ile mogłoby braknąć. Więc jest to jakieś rozwiązanie. Ja to bardzo szczegółowo chcę przetestować, także zobaczymy w najbliższych tygodniach i później miesiącach, jak to się będzie spisywać i też jaka będzie degradacja tego ogniwa właśnie śpiąc z tym zegarkiem i tak często szybkim ładowaniem taktując.

Zobaczymy. I jeszcze jedna rzecz, odchudzenie tej koperty. Szczerze, to ja nie widzę, że ta koperta jest jakoś super ultra chudsza względem Series 9, ale podkreślam, względem Series 9. Być może jest to kwestia wizualna, że ta dziewiąta generacja już była duża. A być może jest to po prostu kwestia tego, że tych kilku milimetrów okoluski nie zauważy.

Wymaga to testów, zobaczymy jak to będzie w ich trakcie. Natomiast nie jest to tak spektakularne jak było przedstawiane na prezentacji, przynajmniej w mojej ocenie. Jeżeli szukacie Apple Watcha, czy rozważacie, to jeszcze jedna przypominajka, w iMadzie możecie również wynająć sobie taki zegarek w ramach programu wynajmu, niewiele osób o tym wie, w sensie jest to tak kojarzone zawsze, że to tylko jakby Maci czy iPhony, albo iPady, a niekoniecznie. Więcej o najmie w 331 odcinku opowiadam. I przechodzimy do drugiej części tego odcinka, czyli iPada Pro z Apple M4 po pół roku, bo tutaj trochę do powiedzenia na temat tego tabletu. Zdecydowanie już solidnie ugruntowanych opinii mamy.

Zapraszam. Przede wszystkim, moi drodzy, już wiele miesięcy z tym iPadem sobie działam i z takich najważniejszych przemyśleń, które mi się uzbierały w tym czasie, to tak. Przede wszystkim lekkość. Tej nikt mu nie zabierze na rynku, ani w rodzinie, jak historycznie Apple również. Ja sobie na nowo przypomniałem, jak bardzo iPad jest moim ulubionym komputerem mobilnym.

Przesiadając się z potwora 13-calowego iPadu z którym spędziłem ostatni rok, na model mniejszy, 11 cali, który teraz jest jak piórko. W sensie to jest tak gargantuiczna przepaść, że aż trudno mi to opisać i rzeczywiście po raz kolejny się zakochałem w iPadzie jako takim podstawowym mobilnym komputerze, zwłaszcza komputerze na wyjazdy wszelakie. Świetnie sprawdza się też jako maszyna do pisania. Po raz kolejny przekonuję się, jak doskonale wyprofilowane są dla mnie, podkreślam dla mnie, ale nie jestem chyba w tym odosobniony, klawiatury od Apple i ta, która jest obecnie zamontowana w zewnętrznym Magic Keyboard jest świetna.

Pisze się na niej genialnie, bardzo lubię na niej pisać. Dodatkowo przez tą konstrukcję aluminiową usztywnioną teraz, która usztywnia jakby całość teraz, jest to jeszcze wygodniejsze. I bez dwóch zdań jest to najlepsza klawiatura zewnętrzna do iPada, jaka jest teraz dostępna.

Nikt mnie nie przekona, że istnieje coś lepszego, bo po prostu moim zdaniem nie istnieje. Natomiast, no plus oczywiście jeszcze cały Magic Trackpad, który jest tym gładzikiem Apple’owym, haptycznym teraz, takim jak w MacBooku właśnie. Te wszystkie gesty, ma odpowiedzi przez Taptic Engine, wszystko to tutaj jest teraz na odpowiednim miejscu i się zgadza. Ma jednak swoje wady i one wyszły po tym pół roku. Po pierwsze, dalej trudno się otwiera i myślę, że z czasem ten materiał się wyrobi, bo naprawdę trudno się tę klawiaturę, całą konstrukcję z iPadem podnosi do góry. Zakładam, że tych głosów na ten temat jest na tyle dużo, że znowu Apple robi lekcje i kolejna generacja będzie miała jakieś wyżłobienie do podnoszenia. Po drugie, w górnej części tej klawiatury, tej części, do której magnetycznie przymocowujemy iPada, ona ma taki zawias, żeby można było iPada, czyli ekran po zamontowaniu tego iPada tam wtedy, odginać przód-tył, zmieniać kąt nachylenia.

Tam, gdzie jest… ta tabelka, która się zgina, trafiła taka guma. W dawnych modelach Magic Keyboard to wszystko było płachtą tego filcu takiego, a tutaj ten filc jest na tym zawiasie przerwany i przez całą długość zawiasu dano gumę. I teraz co się dzieje z tą gumą. Samą gumą się nie dzieje nic, ale ona odciska się na tyle iPada.

I to odciska się niestety na tym aluminium trwale. Nie da się tego wyczyścić, nie da się tego umyć. Taki pasek po prostu pozostanie i w kontekście sprzedaży później tego urządzenia trudno będzie wytłumaczyć, że to po prostu wina oryginalnej klawiatury. Nie spodziewałem się tego i zauważyłem to totalnie przypadkiem w zeszłym tygodniu, wypinając tego iPada i patrząc na jego tył. No tak, po prostu klawiatura odciska tam swoją gumę trwale. Wada po prostu moim zdaniem konstrukcyjna klawiatury tej gumy. Nie wiem z czego ona jest wykonana, ale taką obserwację mam. Przypuszczam, że na wersji srebrnej będzie to samo.

Poza tym… Dla mnie konstrukcyjnie 0 W w tym urządzeniu. Jest to urządzenie fantastyczne.

Co do samego iPada. Jako czytadło, nawet w Smart Folio, czyli w tej okładce oryginalnej od Apple, w końcu jest ono na tyle lekkie, ten komputer właściwie mobilny, a jednocześnie tablet jest na tyle lekki, że można go trzymać nawet w okładce w jednej dłoni. I to zmienia totalnie reguły gry. Bo nawet mając ją założoną, czyta się nieporównywalnie lepiej niż na poprzednich wersjach. Trzymając w jednej ręce iPada, a kiedy go oprzemy sobie o kolano, czy gdziekolwiek, no to praktycznie go nie czuć. Przez to, jaki on jest cienki, przez to, jaki on jest lekki, a przy tym nadal trzyma jakiś horrendalny długi czas na baterii, na jednym ładowaniu. W ekranie jest jeszcze lepiej niż się spodziewałem, nawet w kontekście założenia na niego tego matującego szkła JCPara, tej folii matującej JCPal, to moim zdaniem nic co temu ekranowi nie odejmuje. On i tak jest na tyle fantastyczny, to co oni zrobili w tym Tandem OLEDzie. Po 6 miesiącach to ja już bym był w stanie naprawdę bez problemu, myślę, tego iPhona podstawowego używać i zrezygnować z tych 120 Hz, ale już w tablecie to bym chyba nie był w stanie.

Ja nie wiem z czego to wynika. Po prostu ten OLED to jest inna galaktyka. Nic tak nie wygląda jak ten ekran iPadów Pro nowych i nawet w MacBooku to nie ma podejścia do tego. Ja jestem z tym zakochany i myślałem, że ten ekran po paru tygodniach, a już na pewno miesiącach, to tak niby ten ekran był, fajnie się o tym gadało, ale to tylko ekran. W przypadku tego iPada Pro nowego z M4 to nie jest tylko ekran. Chyba to jest dobra opinia dla Apple, bo mi się wydaje, że zupełnie niewymuszona, ale Nie pamiętam ich produktu, który by po tak długim czasie i po spadnięciu medialnie tego efektu wow z premiery, no był chwalony w mediach, nie. Bo to nie tylko moja opinia, ale też wielu recenzentów, bo sobie parę takich po czasie recenzji tych urządzeń obejrzałem, czy sobie przesłuchałem. Bardzo cenię też jego wagę, no jest po prostu lekki jak piórko, tak jak już mówiłem, to jest duży oddech dla pleców.

Bo kiedy przypomnę sobie iPada Pro z M2 uzbrojoną w starą klawiaturę Magic Keyboard i włożoną do plecaka, to było cięższe niż MacBook 14 cali, MacBook Pro 14 calowy. I to była sytuacja kuriozalna. Nie dość, że było chyba nawet grubsze troszeczkę, to było cięższe. Teraz na szczęście nie jest tak. I już nigdy nie kupię na pewno iPada, choć nigdy nie mów, nigdy nie, ale jakby nie planuję kupić dużego iPada. To taka dygresja. Także tak, moi drodzy.

Dobra, idąc dalej. Jak już mówimy o iPadzie, to ci, którzy słuchają tego podcastu od dawna, wiedzą doskonale, że od lat używam tylko wersji z modemem LTE, czyli tej wersji cellular. Po pierwsze dlatego, żeby zawsze dysponować swoim, a nie na przykład kawiarnianym czy hotelowym dostępem do internetu. Po drugie, ponieważ antenowanie iPada, każdego, nie tylko tej wersji Pro i na pewno nie tylko tej wersji z M4, ale po prostu każdego iPada, dostępnego w ofercie teraz u Apple, Jest na tyle dobre, solidne i po prostu mocne, że jeżeli potrzebuje skorzystać z iPada albo zamienić go na router Wi-Fi, czyli skorzystać z iPada w roli routera Wi-Fi dla innych sprzętów, na przykład w podróży, to sprawdza się o wiele lepiej niż iPhone, który też pozwala na tethering. ale ma o wiele gorszą baterię no i po prostu słabsze oantenowanie. Więc kiedy kilka osób chciałoby się podłączyć na przykład do takiego tetheringu wystawionego z iPhona, to będzie to działało znacznie gorzej niż w przypadku właśnie iPada.

Taki protip dla Was. Nawet jednak mając to własne LTE, przeważnie kiedy korzystam z internetu za granicą, nawet tego swojego, to dodatkowo zabezpieczam się poprzez włączenie sprawdzonego VPNa. Ci z Was, którzy słuchają mnie od dłuższego czasu, doskonale wiedzą, że jest to NordVPN, który, za co dziękuję, wraca jako partner tego odcinka.

Co robi VPN. Wie prawie każdy, ale dobry VPN to ten, który jest dostępny na niemal każdą platformę systemową na rynku. Nawet na nasze kochane Apple TV, czyli system TVOS 18, niedawno wydany, dzięki czemu instalując tam aplikację Norda, Możemy mieć za pomocą właściwie jednego kliknięcia pilotem do Apple TV dostęp do treści VOD niedostępnych ogólnie w kraju, w którym przebywamy. Kapitalna sprawa i naprawdę za to, że Nord wydaje aplikacje na dostawki do telewizorów, bo to nie tylko Apple TV, ale także np. Android TV, należy im się pokłonić w pas. Nord wyróżnia jeszcze jedna ważna rzecz oprócz szerokiej dostępności. Jest to ich autorski Thread Protection i Thread Protection Pro.

Co to jest. Najprościej mówiąc bloker reklam, ale nie kolejny bloker na rynku, tylko taki na sterylach, bo blokuje także moduły śledzące i złośliwe adresy URL. Wersji Pro potrafi nawet usuwać wykryte, złośliwe oprogramowanie pobrane na nasze urządzenia. Nie tylko te nadgryzione, co jeszcze raz podkreślam. Thread Protection Pro działa bez połączenia z VPN-em, natomiast Thread Protection działa po połączeniu z serwerem NordVPN.

Obie wersje działają na urządzeniach z Windows i Mac OS, a urządzenia z systemem Android, iOS czy Linux, w tym także rozszerzenia do przeglądarek, takich najpopularniejszych jak Chrome, Firefox czy Edge, obsługują tylko Thread Protection. O szczegółach, różnicach i tym, co wybrać dla siebie możecie przeczytać pod adresem nordvpn.com łamane na boczemu nie, nordvpn.com łamane na boczemu nie. I tam czeka na Was również wyjątkowa oferta dająca 4 dodatkowe miesiące subskrypcji NordVPN. i 30 dni gwarancji po jej wykupie. Wejdźcie zatem śmiało proszę na nordvpn.com łamane na bo czemu nie i zobaczcie na spokojnie co to znaczy kompletny i sprawdzony, a także rekomendowany przeze mnie już od dłuższego czasu VPN.

Prędkość. Tutaj przy montażu audio, którym się zajmuję, jest na pewno szybciej względem M.2, to nawet nie ma o czym gadać. Przy montażu czegoś bardziej skomplikowanego, tu nadal się też uczy niektórych aplikacji i jeszcze to nie jest ten moment, żeby się wypowiedzieć tak rzetelnie na ten temat.

Będę natomiast wracał w przyszłości z takim wątkiem, czy to w kontekście Logica, czy Final Cut Pro. Dla mnie temu iPadowi nie brakuje w ogóle mocy, choć wiadomo, że zawsze te kilkadziesiąt sekund eksportu odcinka mogłoby być szybciej, ale to jest takie gadanie, że można je prowadzić do śmierci. Natomiast względem M2, w tym co robię oprócz montażu, no to tych różnic dużych nie widzę, więc tego iPada naprawdę trzeba używać przez wielkie U, żeby te różnice widzieć i żeby to miało przełożenie na naszą pracę, czy jakby na zwrot z inwestycji, że tak powiem, no bo ten sprzęt do tanich nie należy. iPady są dostępne cały czas w iMadzie, także jeżeli byście rozważali również zakup iPadów, no bo tutaj nic nowego się raczej w tym roku już nie pojawi, to śmiało.

Do iMADu zapraszam, tudzież zapraszamy. Także jeżeli byście chcieli zapytać o jakieś doradztwo na miejscu, żeby ten sprzęt zobaczyć, to również możecie to zrobić, tak jak wielokrotnie powtarzaliśmy wspólnie z iMADem w tych odcinkach naszych wspólnych. Od tego są eksperci w salonach też, żeby z nimi jak z ludźmi pogadać i też opowiedzieć o swoich potrzebach. Do tego również śmiało Was zachęcam i możecie czuć, że nie przychodzicie tam do obcego, tylko do swojego i zawsze chętnie można z nimi tam pogadać. I jeszcze na koniec, moi drodzy, tego dzisiejszego odcinka rozkład jazdy na najbliższe tygodnie. Poniedziałek, 23 września, odcinek specjalny o tym, co technologiczne i jednocześnie totalnie dla nas niewidoczne. Dawno nie było takiego podejścia i tematu, a właśnie na takim ujęciu technologii zależy mi od dawna.

Mam nadzieję, że się Wam spodoba. Przyszły piątek natomiast, standardowo kolejny odcinek i tym razem z pogłębioną już recenzją. Myślę, że skupimy się na pełnej recenzji AirPodsów 4 z ANC i takiej poważniejszej recenzji któregoś z iPhone’ów.

Obu na pewno nie, ale któregoś z iPhone’ów. Jeszcze zobaczymy, jaka kolejność będzie u mnie tej przesiadki. I tutaj jedna mała ciekawostka. Z pierwszej ręki informacja. Słuchajcie, wiem, że dużo mówi się o Apple Intelligence, którego nie ma w Europie. Ja zresztą sporo na ten temat pisałem, ale puszczam jedno oko do Was. Proszę, trzymajcie kciuki za Apple. bo trochę w temacie się dzieje i mam nadzieję, że szybciej niż później zobaczymy sztuczną inteligencję od Apple także w Polsce i w Unii Europejskiej.

Ja te kciuki trzymam bardzo mocno. Natomiast jesienią przy okazji update’u kolejnego dużego do systemu MagOS Sequoia dostaniemy Apple Intelligence na MagOSie. Przy czym niestety nie będzie działał tam iPhone Mirroring. To jest oficjalnie już przeze mnie potwierdzone, dlatego że według Unii Europejskiej działanie iPhone Mirroring jest związane z iPhone’em, a właśnie iPhone w cudzysłowie jest nielegalny z AI w Unii Europejskiej.

Więc niestety AI będzie na Magosie, ale iPhone Mirroring nie będzie działał. Przynajmniej na razie tak to wygląda. Kochani, 20% z Was jeszcze średnio słucha tego podcastu często, a nie subskrybuje, nie obserwuje nigdzie, więc zmieńmy to. Mnie pozwoli to walczyć z algorytmami platform streamingowych i bić się w rankingach jeszcze wyżej. Chodzi tak, dzięki Wam, zajmuję pierwszą trójkę dosyć regularnie, przynajmniej w Apple Podcast.

Za to bardzo, bardzo, bardzo Wam dziękuję. Jeżeli jeszcze nie obserwujesz ulubionej aplikacji, kliknij przycisk obserwuj, na YouTubie subskrybuj, bo ten podcast również na YouTubie się ukazuje. Jeżeli chcesz skomentować coś, zapraszam na YouTube, zapraszam na Spotify, tam również na komentarze odpowiadam, ewentualnie na Eksa tego podcastu, tam jest Was też sporo lub standardowo pod adres kontaktmałpa, bo czemu nie, .pl. Wszelkie linki inne w opisie pod adresem na koniec. Zaraz jeszcze przypominam boczemonie.pl ukośnik 349. Ja zawieram się za przenosiny na nowe iPhony i pogłębione testy dla Was. Super, że udało się ten odcinek dowieźć. Super, że udało się kurierowi dotrzeć i standardowo odmeldowuję się na najbliższy tydzień. Znikam również z Polski. Trochę naładować akumulatory. Ci z Was, którzy słuchają mnie od dawna i czytają, zapewne wiedzą nawet dokąd W sobotę nowy newsletter.

Ciekawy temat, nietechnologiczny. Myślę, że warto tam zajrzeć, bo dotyczy również, myślę, także Was w jakimś stopniu. Choć jest bardzo osobisty.

To w sobotę. A my słyszymy się za tydzień.

Trzymajcie się. Bo czemu nie?

[MUZYKA]

Raz jeszcze, na koniec, żeby nie umknęło. Przypominam, zostaw na Apple Podcasts lub na Spotify taką liczbę gwiazdek, jaką uznasz za stosowną.

Do usłyszenia w kolejnym odcinku, a za dziś bardzo dziękuję.

[MUZYKA CICHNIE – KONIEC ODCINKA]

Możliwość komentowania została wyłączona.

Logo newslettera podcastu.

Ikona wrostu przychodów.Zaufali mi:

Z Krzysztofem współpracujemy od czterech lat. Jest to unikatowe na rynku polskich podcastów, podobnie jak jego podejście do współpracy i biznesu. Profesjonalne, zawsze frontem do klienta i elastyczne. Otwartość na realizację jeszcze nieprzetartych ścieżek oraz łączenie różnych obszarów potrzeb klientów – to wyróżnia ten podcast. Partnerstwo pomogło nam zwiększyć rozpoznawalność iDream i ugruntować ją na wspólnych wartościach. Życzę wszystkim takich współprac!

Małgorzata Cejmer, Marketing Manager (Eurotel, iDream)

Krzysztof swoim profesjonalizmem i działaniami jasno daje znać: wie o czym mówi. W podcastach to kluczowa sprawa. Cenię bardzo profesjonalne acz ludzkie podejście z jego strony. Współpracujemy na konkretach i to przynosi efekty.

Kacper Lorenz, Pancernik.eu

Współpraca z Krzysztofem to czysta przyjemność, zarówno pod względem biznesowym, jak i zwykłej międzyludzkiej relacji. Zawsze konkretnie, merytorycznie, z dotrzymaniem ustalonych terminów i bez zbędnego owijania w bawełnę.

Edward Popławski, Sennheiser

Sama współpraca z Krzysztofem to czysta przyjemność, bo od początku wszystko było świetnie zorganizowane i przejrzyste. Krzysiek zadbał o każdy detal, regularnie informując nas o postępach i etapach przygotowań. Jego podcast to prawdziwa kopalnia wiedzy technologicznej, a rozmowa była merytoryczna i pełna konkretnych informacji. Mamy nadzieję, że będziemy mieli jeszcze okazję powtórnie zagościć w jednym z odcinków. Dzięki!

Ewa Wójcik, Aqara Polska (Batna24)

Współpracę z Krzysztofem można opisać dwoma słowami: profesjonalizm i zaangażowanie – widoczne już od pierwszej rozmowy. Krzysztof z pasją opowiada o technologii, potrafiąc jednocześnie stworzyć przestrzeń do wypowiedzi dla marek i partnerów. Dzięki jego podejściu nowe rozwiązania technologiczne stają się nam bliższe. To nie tylko podcaster, ale także świetny rozmówca i partner w komunikacji, który potrafi połączyć wiedzę ekspercką z lekkością przekazu.

Maja Kuchta, Innpro (EcoFlow)

Współpracę z Krzysztofem wyróżnia jedno słowo – profesjonalizm. Rzadko spotykam tak dobrze przygotowanych do współpracy partnerów. To pozwala zaoszczędzić czas i nerwy.

Przemek Barankiewicz, Finax

Współpraca z Krzysztofem to czysta przyjemność! Wyszła bardzo ciekawa rozmowa z naszym Country Managerem, a co najważniejsze – niezwykle wartościowa dla słuchaczy. Szczególnie ujął nas profesjonalizm i świetna organizacja nagrania – wszystko odbyło się sprawnie, terminowo i na najwyższym poziomie Dziękuję!

Yana Opariy, PR manager w Jooble

Working with Chris has been a very positive experience due to his professionalism and responsibility. Communication with him has been a pleasure, making the entire process smooth and enjoyable. Thank you for that!

Oleksandra Chervynska, MacPaw

Świętym Graalem koordynatora współprac influencerskich są twórcy, którzy są autentycznymi fanami marki - Krzysiek nim jest. Rozumie nasz biznes, zachwyt nad rzemiosłem i to, że wybory powinny być intencjonalne. A jakość potrzebuje czasu. Bardzo doceniam Jego determinację! To była przyjemność.

Aleksandra Sulikowska-Bręk, Oakywood

Krzysztof ma bardzo szeroką wiedzę na temat skutecznego połączenia biznesu i technologii. Swobodny styl prowadzenia rozmowy, jak i swobodna interakcja z gośćmi sprawiają, że dyskusja jest zrozumiała dla każdego. Polecam podcast „Bo czemu nie?” dla każdej osoby, którą interesują nowinki ze świata technologii.

Julia Szyndzielorz, Opera

Podcast „Bo czemu nie?” trafia do wyjątkowej grupy odbiorców, atrakcyjnej z punktu widzenia marek technologicznych, chcących swymi produktami/usługami zainteresować osoby o potencjalnie wyższej niż przeciętna sile nabywczej. Nie bez znaczenia są oczywiście ciekawi goście i sam Krzysztof, który potrafi w sposób naturalny i nienachalny uwypuklić mocne strony promowanego rozwiązania.

Juliusz Kornaszewski, Mindspot Communication & Media (opieka nad marką Logitech)

Profesjonalne podejście, szybka i jakościowa realizacja, oraz bardzo dobre podejście do tematu sprawia, że współpraca z „Bo czemu nie?” to sama przyjemność. Efekty realizacji również spełniły wszelkie oczekiwania. Oby więcej takich kooperacji!

Bartosz Maćkowiak, Senior Influencer Marketing Manager w NordVPN

Bardzo chwalę sobie współpracę z Krzyśkiem. Pełen profesjonalizm, świetne warunki współpracy i przede wszystkim naturalny wybór odcinków, gdzie rozmawiamy o Nozbe, a gdzie po prostu jak dwóch nerdów rozmawiamy o technologii. Co ważne, pełna autentyczność i transparentność. W tych czasach TikToka i szybkich video, dla wielu firm, szczególnie z branży technologicznej, dobra współpraca z podcastami to podstawa, aby ludzie mieli czas, żeby zapoznać się z produktem, z ofertą a przy okazji poznać realne benefity.

Michał Śliwiński, CEO Nozbe

Podcast „Bo czemu nie?” to audycja prowadzona z prawdziwą pasją. Wciągająca narracja, ciekawe i angażujące tematy – zawsze na czasie. A omówienia naszych książek zawsze obszerne i szczere – i co bardzo ważne: osadzone w nieoczywistym, ale bardzo trafnie dobranym kontekście, wpisującym się płynnie w treść odcinka.

Tomasz Brzozowski, Wydawnictwo Insignis Media

Współpraca z podcastem „Bo czemu nie?” przebiegała znakomicie, a rezultaty przerosły nasze oczekiwania. Z pełnym przekonaniem polecamy tę współpracę i planujemy kontynuować ją długoterminowo.

Magdalena O`Dwyer, Synology Team Manager Marketing

We really love being a sponsor for the Podcast „Bo czemu nie?”. It’s an absolute pleasure working with Chris and we feel confident that this relationship helps grow our business and reach new customers.

Katie Fawkes, Director of Marketing at Ecamm Network

Mam za sobą kilkanaście wcześniejszych współpracy i Krzysztof jest chyba pierwszą osobą, z którą była to przyjemność, a nie swego rodzaju konieczność/udręka. Trochę odczarował dla mnie ten temat, za co jestem dodatkowo wdzięczna.

Martyna Zakrzewska, Felt Label

Advertising on Chris's podcast was an excellent decision for Listen Later. The collaboration was seamless, and I appreciated how he integrated my message naturally into his content, resulting in a noticeable boost in engagement. Chris's podcast was the perfect way to reach a tech-heavy Polish audience. His smooth integration of Listen Later delivered great engagement and visibility.

Yalim, founder of ListenLater.net

Szkolenia wprowadzające w podcasting są świetne dla osób, które już co nieco wiedzą, jak i tych zupełnie świeżych. Krzyśkowi udało się trafić do mojej głowy z wieloma rzeczami i pomógł mi zrozumieć specyfikę tego rynku. Wiele ciekawych i niejednokrotnie nieoczywistych pomysłów. Poza samym przekazem, sposobem prezentacji i przestrzenią na moje zaangażowanie cieszę się, dostałem nagranie i materiały, dzięki czemu jestem w stanie wrócić do naszego warsztatu i go rewelacyjnie odświeżyć. Wiedząc, jak wygląda szkolenie na 100%, poszedłbym raz jeszcze.

Kamil Kwiatkowski, Uczestnik warsztatu „Poznaj podcasting”

Współpraca z Krzysztofem, zarówno po stronie współpracy przy tym podcaście, jak i realizacji osobnej audycji przebiegła w atmosferze 100% profesjonalizmu. Rzadko spotyka się osobę, która ma w sobie tyle pasji i konkretyzmu w biznesie.

Piotr Gój, dyrektor MIT Kraków

Thanks for the collab. It was a pleasure working with Chris!

Emilija Antanavičiūtė, Toggl

Working with Krzysztof has been a pleasure. He is dedicated, professional, and incredibly reliable. A creator I’d happily recommend.

Katja Šircelj, Global Marketing Manager, Gentler Stories LLC

Krzysiek w trzech słowach: zaangażowanie, precyzja i uważność! Polecam, bo czemu nie?

Małgorzata Folwarska, Wydawnictwo SQN

This is great! I really enjoyed working with Chris in the past and look forward to collaborating even more in the future!

Cofounder & Brand manager, The Grid Studio

Warsztat z podcastingu uznaję za bardzo udany! Bardzo podobała mi się forma, w jakiej Krzysztof go przeprowadza: 1 on 1. Całość została podparta solidną dawką wiedzy o rynku i najnowszymi raportami. Dyskutowaliśmy, nie było to „bierne” słuchanie, co samo w sobie było dla mnie bardzo cenne i wartościowe. Bardzo podobało mi się przygotowanie i research na temat mojej działalności blogowej, a także dyskusja odnośnie formatu – już na konkretnym przykładzie podcastu, który chciałem zacząć.

Dominik, Uczestnik warsztatu „Poznaj podcasting” i autor podcastu „Dane Są Wszędzie

Praca z Krzysztofem to czysta przyjemność. Jego profesjonalizm i zaangażowanie w każdy projekt są niezrównane. Krzysiek ma wyjątkową zdolność do tworzenia treści, które nie tylko są interesujące, ale też wciągają i angażują słuchaczy. Gorąco polecam!

Dominik Śmietanka, Dominik Śmietanka Ubezpieczenia

Warsztaty przeprowadzone przez Krzyśka to czyste złoto. Jeśli wahasz się, czy wejść w świat podcastingu i – tak jak ja – potrzebujesz pomocnej dłoni, to trafiłeś idealnie.

Warsztaty odpowiedziały na wszystkie moje potrzeby – pokazały kierunek, w którym iść, wyjaśniły jak zacząć, z jakich narzędzi korzystać, i dały mi rzetelną wiedzę o świecie podcastów.

Co mnie naprawdę zaskoczyło? Dokładna analiza, którą Krzysiek zrobił jeszcze przed warsztatami. Okazuje się, że w internecie wcale nie jesteś tak anonimowy, jak ci się wydaje. Polecam!

Jacek Smoluch, Uczestnik warsztatu „Poznaj podcasting” i autor podcastu „Robotalki

Z Krzyśkiem współpracuje się tak, jakbyśmy od zawsze grali w jednej drużynie - profesjonalnie, konkretnie i z dobrą energią. Lubimy to! Ogromnie cenimy też otwartość Krzysztofa na wspólne pomysły i nieszablonowe rozwiązania. Świetnym tego przykładem jest seria podcastowa o branży HoReCa „ZAPLECZE”, którą realizujemy w ramach naszej współpracy. To projekt, który pokazuje, jak wygląda nasze partnerstwo w praktyce: jest kreatywnie, jest sprawnie, jest dużo frajdy z odkrywania oraz przekazywania nowej wiedzy dalej.

Lena Wrzosek, Head of Marketing & E-commerce w HAYB, podcast „Kawa. Bo czemu nie?”

Współpraca okazała się po prostu wzorowa. Mieliśmy sposobność wspólnie działać przy największych kampaniach, jakie przeprowadziliśmy. Jego rzetelność, terminowość i talent do budowania treści, które zarówno zawierały pełne informacje, na których zależało klientowi, jak i wpasowywały się w ekosystem podcastu to naprawdę wysoka półka. Słowem, pełen profesjonalizm.

Marek Mysłek, Senior Account Executive The Rockets

Podcast wyróżnia się zwięzłością. Poruszane tematy dotyczą wszystkich użytkowników technologii i nie koncentrują się na tylko na tych zaawansowanych. Porady, które autor przedstawia sprawiają, że używanie sprzętu staje się łatwiejsze i przyjemniejsze. Szeroki przekrój gości, omawiane tematy oraz prosty przekaz informacji sprawia, że tego podcastu słucha się z ogromną przyjemnością. Osobiście jest to dla mnie podcast technologiczny numer 1 w Polsce.

Anonimowy Słuchacz – więcej recenzji znajdziesz w Apple Podcasts

Krzysiek wprowadził mnie w świat podcastingu jako zupełnego laika. Z przyjemnością oddelegowałam część obowiązków związanych z montażem podcastu, ale przede wszystkim dowiedziałam się jak nagrywać, jak planować i promować podcast. Zaoszczędziłam czas i popełniłam mniej błędów przy starcie pierwszego podcastu, zyskałam większość pewność w tym co robię i mogłam skupić się na merytorycznej części odcinka. Cenię współpracę z Krzyśkiem za to, że jest – konkretny, od razu przedstawia warunku umowy, można zawsze liczyć na jego wsparcie na każdym etapie tworzenia odcinka. Jeśli ktoś zastanawia się jak zacząć swoją przygodę z podcastowaniem – śmiało polecam współpracę!

Ania Wołos, Uczestniczka warsztatu „Poznaj podcasting” i autorka podcastu „Miś Jogin podcast

 

Sokół Millenium.Słuchaj, gdzie chcesz:

 

YouTube Overcast RSS

 

oraz w Pocket CastsPlayerFM
i pozostałych platformach podcastowych.

Krzysztof Kołacz

Od lat zajmuję się marką Apple. Uczę, jak wykorzystać technologię, aby nam służyła. Prowadzę podcast i newsletter „Bo czemu nie?”. Szkolę tych, którzy chcą zacząć nagrywać podcasty — ze mną zaczynają. Z dobrą kawą w tle. O niej opowiadam w drugim podcaście. Lubię błędy, ponieważ budują stabilniejsze jutro. Biegam z wdzięczności za życie.

#BoCzemuNie?