Krzysztof Kołacz i goście.
O technologii i nas samych. #BoCzemuNie?


Partner: iDream.pl oraz Pancernik.eu

Apple Podcasts Spotify

#370 transkrypt – DailyArt, czyli odkrywamy sztukę z Zuzanną Stańską

Możesz pobrać transkrypcję w formacie .PDF.


[MUZYKA]

Tu Krzysztof Kołacz, a ty słuchasz właśnie podcastu, „Bo czemu nie?”. Usłyszysz w nim o technologiach, które nas otaczają i nas w tych technologiach zanurzonych. Sprawdzam, pytam i podpowiadam jak korzystać z nich tak, aby to one służyły nam, a nie my im.

W dzisiejszym odcinku rozmowa rzeka z Zuzanną Stańską, autorką, pomysłodawczynią projektu i aplikacji DailyArt, która otrzymała nagrodę App Store Awards 2024 i jest z Polski. Zapraszam!

Proszę, zostaw opinię na Apple Podcasts lub na Spotify. Twój głos ma znaczenie!

Zaczynamy.


[MUZYKA CICHNIE]

[KRZYSZTOF] Czołem moi drodzy! Witam Was serdecznie w 370. odcinku tego podcastu. Z tej strony standardowo kłania się w pas Krzych Kołacz. W tym podcaście od 2017 roku uczę i mówię o tym, jak używać intencjonalnie technologii tak, żeby służyła nam, a nie my jej, na różnych polach naszym życiu.

I zanim przejdę do tego, z czym dziś przychodzę, standardowo przypomnę jeszcze, jeżeli pozwolicie, że linki do rzeczy i ewentualnych materiałów dodatkowych, o których zapewne wspomnę w tym odcinku, a właściwie to wspomnimy, znajdziecie w jego opisie pod adresem boczemunie.pl/370/. Podobnie jak na miary na mój autorski około technologiczny newsletter, który wysyłam na skrzynki subskrybentów i subskrybentek w każdą sobotę o poranku. Sprawdź, może to również coś dla Ciebie.

A dziś mam dla Was rozmowę z osobą, której aplikacje, samo Apple nagrodziło wyróżnieniem App Store Awards 2024 spośród prawie 2 mln innych aplikacji w kategorii Wpływ na Kulturę. Poznajcie zatem Zuzannę Stańską, warszawską historyczkę sztuki i autorkę aplikacji DailyArt, w której to Zuzanna wraz ze swoim zespołem prezentują dzieła sztuki z różnych epok i nurtów, z pięknymi opisami, pisanymi nie przez AI, ale o tym wszystkim sobie dzisiaj pogadamy. 

Cześć Zuza, dzięki za przyjęcie zaproszenia!

[ZUZANNA] Dzień dobry, cześć wszystkim. 

[KRZYSZTOF] Na początek od razu zaznaczmy, bo uważam, że warto, że samo DailyArt nie jest w żaden sposób sponsorem tej naszej dzisiejszej rozmowy. Jesteś tutaj moją gościnią, ponieważ ja mam tak, że jak znajduję na swojej orbicie osoby takie jak ty, to pierwsze, co robię, to chwytam się wszystkich możliwych prób kontaktu, żeby z nimi porozmawiać! No, bo po pierwsze, to związane jest z Apple. Po drugie, związane jest z czymś kreatywnym. No a ja takie kreatywne dusze po prostu uwielbiam.

[ZUZANNA] Tak, Jezu, bardzo dziękuję za zaproszenie, jest mi bardzo miło!

[KRZYSZTOF] Po tym moim przedstawieniu, powiedz mi, proszę, i moim słuchaczom, sama, kim jesteś, jak się definiujesz dzisiaj, w 2024 roku.

[ZUZANNA] To jest doskonałe pytanie, bo ja dalej do końca nie wiem. Wydaje mi się, że tak najsensowniej określić mnie jako po prostu historyczkę sztuki, ale faktycznie złożyło się tak w moim życiu, że prawie już 13 lat temu stwierdziłam, że aplikacje mobilne i technologie to są w ogóle fantastyczne sprawy i moją miłość do historii sztuki i do muzeów można z takimi technologiami pożenić. Tak wpadłam na pomysł DailyArt, w którymś momencie mojego życia.

Nie mam absolutnie żadnego backgroundu technologicznego, zresztą tak naprawdę dalej go nie mam, nie mam żadnego wykształcenia, nie jestem programistką, jestem bardzo humanistyczna, ale okazało się, że mam takie dobre skille project– i product managementowe, co okazało się działać w praniu. No i tak od tych ponad 12 lat zajmuję się promocją historii sztuki, czy w aplikacji, czy też w innych serwisach, o których chyba będziemy jeszcze rozmawiać.

[KRZYSZTOF] To też dobrze, że powiedziałaś na samym początku, że to nie ty dziergasz kod i to nie ty tworzysz, bo to jest bardzo istotne do całej dalszej części naszej rozmowy. No ale jakby ty jesteś tą osobą, która na to wpadła i wybrała właśnie te platformy mobilne do promocji, bo myślę, że DailyArt tutaj świetnie się w tym sprawdza. No dobra, ale zanim to się wydarzyło i zanim to wszystko zaczęłaś żenić, jak sama to powiedziałaś, to zapewne z nadgryzionymi sprzętami jesteś związana już od dawna.

Trochę wiem, że tak, no ale to chyba jest zamierzchła przeszłość, prawda?

[ZUZANNA] To prawda i to jest bardzo zamierzchła przeszłość. Faktycznie moim pierwszym komputerem nie był Mac, ale bardzo wcześnie zaczęłam mieć iPody. Tak, pamiętam, że miałam iPoda Nano, to był taki z ekranikiem, prawda?

I miałam iPoda Touch. Bardzo wcześnie, jak tylko wszedł taki iPod z obsługą plików wideo, to dostałam go od taty. Bardzo go chciałam mieć i on wydał bardzo dużo pieniędzy, bo to były bardzo drogie sprzęty wtedy, żeby mi sprawić przyjemność. Do tej pory jestem za to bardzo wdzięczna. I tak, jakby od… Nie wiem, to musiało być jakieś dwa tysiące, nie wiem, który rok?

[KRZYSZTOF] 2009?

[ZUZANNA] Nie, co ty, wcześniej! Ja chodziłam wtedy chyba do gimnazjum jeszcze, albo może do liceum wczesnego, więc to musiało być jakieś, nie wiem, załóżmy, że to był 2004 rok. To faktycznie, to już dwadzieścia lat stuknie z tymi urządzeniami! No i tak cały czas trzymam w ręce te najpierw iPody, a potem iPony i już tak zostało.

[KRZYSZTOF] Fajnie, że sobie je zostawiłaś, bo ja też mam tą swoją małą kolekcję iPodów starszych i czasami lubię sobie zrobić taki eksperyment, że jakby…

[ZUZANNA] Działają.

[KRZYSZTOF] Działają, nawet mają do siebie przypisane łącznie z kolorem tego urządzenia ikonki na Biurku, nie? Jak się zgłaszają po podpięciu. Wspaniałe, wspaniałe.

[ZUZANNA] Nie, super, super. To jest wspaniałe, no bo to jest taka dbałość, wiesz, o ten szczegół, nie? 

[KRZYSZTOF] Mamy macOS Sonoma, to przecież pamięta czasy może nie Tigera, no ale jakiejś tam wersji OS X bardzo zamierzchłych, nie?

[ZUZANNA] Tak, i to dalej wszystko śmiga. Super to jest.

[KRZYSZTOF] Tak, to prawda. Czasami sobie też robię taki eksperyment w kontekście właśnie sztuki tej muzycznej, jej odsłony, że odstawiam streaming, nie? I jakby co sobie zgram na iPoda, to na przykład przez tydzień słucham tylko muzyki w ten sposób.

I jest to swego rodzaju eksperyment i myślowy, i taki mentalny. Polecam w ogóle, jak ktoś ma i chciałby sobie takie coś zafundować. Nie powiem, jakie są wnioski, bo to każdy będzie miał inne, ale zdecydowane zezwolenia, one się pojawią, nie?

Po paru dniach takiego życia bez streamingu.

[ZUZANNA] Fajny pomysł.

[KRZYSZTOF] To fajnie, to może się zainspirujesz i też sobie zafundujesz taką wycieczkę mentalną?

[ZUZANNA] Niewykluczone.

[KRZYSZTOF] A dzisiaj jak jest? Dzisiaj z czego korzystasz na co dzień, jeżeli chodzi o tę flotę Apple’a?

[ZUZANNA] No, to jest bardziej pytanie, z czego nie korzystam. W sensie… Nie, jak tak się zaczęłam zastanawiać, to naprawdę… No nie wiem, mam MacBooka Air, tego przedostatniego, mam iPhone’a przedostatniego, mam bardzo starego Watcha, chyba 3. generacji, ale dalej śmiga świetnie. Tak, nie mam Apple Vision Pro, ale… Z Apple TV też korzystam regularnie.

Więc… No, iPada oczywiście też! Wiesz, ja też muszę mieć te urządzenia nie tylko dlatego, że z nich korzystam, ale też dlatego, że mam na apkę, która śmiga na większości tych urządzeń, no właśnie z wyjątkiem Apple TV i Apple Vision. Ale tak czy siak muszę te sprzęty mieć. Ale bardzo sobie chwalę, nie wyobrażam sobie, żeby się przenieść na Androida.

[KRZYSZTOF] A powiedz mi, czy masz takie wrażenie z punktu widzenia tego, czym się zajmujesz od zawsze, czyli właśnie sztuką ową, no i byciem taką osobą niezdefiniowaną, kreatywną duszą, można by powiedzieć. No ja też taką jestem, więc żadna obelga, myślę. Czy masz wrażenie, że jakby to, że trafiłaś na Apple’a, powiedzmy, 20 lat temu, w jakiś sposób, nawet mały, ale utorowało to, w jaki sposób podeszłaś do DailyArt, czy do swojej kariery dalej? Czy nie łączysz tego zupełnie?

[ZUZANNA] Nie łączyłam tego nigdy, ale myślę, że jakby biorąc pod uwagę, jak silnie Apple definiował się od zawsze z designem i właśnie z dobrze zaprojektowanymi nie tylko usługami, ale też urządzeniami, jak bardzo przykładał uwagę do jakości i dalej przykłada do jakości, no to myślę, że to były takie dobre ramy, które gdzieś… Jakby ja też zawsze chciałam się wpisywać, o tak, bo zawsze chciałam mieć produkt, zawsze chciałam robić dobre produkty i dobrze je robić, więc myślę, że na pewno to nie zaszkodziło, o tak.

[KRZYSZTOF] Wiesz co, to takie właśnie ramowanie jakby siebie samego, to kilka razy mi już się przewinęło w tym podcaście u niektórych gości, że jakby w takim kontekście być może to było niewidzialne, być może nie do końca byłem świadomy, świadoma tego, ale jednak to było dookoła, nie? Fajny wątek. Mało ludzi tak w ogóle myśli o tym, no nie?

[ZUZANNA] Jakby dobrze widzieć przykłady, które są tak ogromne, tak światowe, nie wiem, tak nie tylko wszechobecne, ale też takie wpływowe, które właśnie mają takie wartości w swoim DNA. To jest… to myślę, że to jest bardzo inspirujące.

[KRZYSZTOF] Zaraz do nich przejdziemy w kontekście DailyArt i jeszcze chciałbym cię podpytać o tego iPada, bo dużo osób kreatywnych z iPada korzysta w różny właśnie dziwny sposób. Czy to z Apple Pencil, czy to właśnie do czytania magazynów, czy ty i sztuka w kontekście tabletu, to jest jakaś historia, czy to jest po prostu kolejne urządzenie?

[ZUZANNA] W sensie ja z iPada w ogóle bardziej korzystam jako z takiego urządzenia, które biorę, jak nie chce mi się brać komputera i wiem, że nie będę go potrzebować. Wiesz, jako taki backup, na przykład ja mam klawiaturkę do niego, więc tam gdybym, nie wiem, na przykład jak sobie gdzieś jadę na weekend, a nie chcę pracować, a nigdy nie wiadomo, co się wydarzy, to sobie biorę iPada i go traktuję bardziej tak.

[KRZYSZTOF] Rozumiem. Skąd pomysł, żeby DailyArt wyszło na Apple Watcha? W sensie dlatego, że to mamy na nadgarstku?

[ZUZANNA] Tak, ale znaczy mamy bardzo taką ograniczoną funkcjonalność na Apple Watchu, bo tam odbieramy puszę i możesz sobie zobaczyć dzisiejsze dzieło i tam sobie przewinąć do poprzednich. Ale to jest malutkie, więc to nie jest funkcjonalne. Po pierwsze z takiego powodu, że to była nowinka i fajnie było to zrobić i jakoś gdzieś to miało sens jednak na koniec.

Wiesz, też Apple dobrze patrzy na takie integracje. Też pewnie będziemy o tym rozmawiać, oni dobrze na to patrzą. Wiesz, my bardzo bazujemy na notyfikacjach.

Jednak my codziennie przypominamy naszym użytkownikom, że w aplikacji pojawiło się nowe dzieło sztuki i ten zegarek jest jednak bardzo taki na notyfikacje. Więc to też po prostu tutaj chcieliśmy to zagospodarować, żeby te notyfikacje też tam były.

[KRZYSZTOF] No i rozumiem, że wtedy, jak ono się pojawiało, to faktycznie dobrze było tam być, ale przez kolejne lata mogliście się zdecydować, że jednak zawijacie się z platformy watchOS, a zostaliście, więc fajnie.

[ZUZANNA] To też nie był jakiś ogromny wysiłek i supportowanie tego to też jest żaden wysiłek tak naprawdę teraz.

[KRZYSZTOF] Sztuka, programowanie, kultura i edukacja. 

Tak sobie zapisałem, przechodząc do głównego naszego wątku dzisiaj. I tak sobie myślę, że ten miks w połączeniu z zarządzaniem, które sama wyjęłaś i które jest ci bliskie, no to jest taki, wydaje się, gotowy płaszcz, gotowy scenariusz trochę na to, żeby właśnie powstało DailyArt.

No ale przypuszczam, że to nie było tak, że się obudziłaś i OK, zrobię apkę DailyArt, bo wszystko mi tu pasuje. Zobaczyłaś lustro i oto ja jestem, Zuzanna Stańska. Jaka historia za tym stoi?

[ZUZANNA] Tak, ten moment narodzić faktycznie był trochę przypadkowy, bo po prostu się bardzo nudziłam na wakacje i mi to wpadło do głowy, ale takie rzeczy nie wychodzą z niczego. Ja studiowałam historię sztuki i zawsze robiłam to dla zabawy, bo jeszcze robiłam inne studia, które miały nie być dla funu, tylko dla pracy, ale się złożyło, jak się złożyło. Zawsze kochałam historię sztuki i myślałam, że to jest bardzo niedoceniana materia.

Ludzie tego ani nie umieją, tej historii sztuki. Nikt dzisiaj nie uczy, nie mówi się o niej, w szkołach tego nie ma, muzea są takie często, wtedy były, trochę się coś pozmieniało na szczęście, ale mogły być takie jakieś, nie wiem, przestraszające osoby, które o tej sztuce wiele nie wiedzą. Ale też się złożyło tak, że w którymś momencie zaczęłam zupełnie przypadkowo pracować w funduszu inwestycyjnym, inwestującym w start-upy wtedy, to było 2011 roku.

[KRZYSZTOF] To złota era.

[ZUZANNA] Tak, tak, to wtedy naprawdę, tak, to była Złota Era. Naprawdę zaczęło, to był taki pierwszy chyba moment w Polsce, że naprawdę zaczęło się bardzo dużo dziać dookoła tych tematów. No i właśnie pracowałam w jednym z tych funduszy jako taka osoba od community, od eventów, trochę od jakichś tam social mediów, takich głupotek. Młoda byłam wtedy i okazało się, że poznałam osoby, które jakby zajmują się technicznie rzeczami, czyli programistów i designerów. A jeszcze wcześniej, rok wcześniej, zupełnie przypadkowo trafiłam, dużo przypadkowo już, trafiłam na takiego Erasmusa praktycznego, bo można było też pójść na praktyki takie w ramach programu Erasmus. Trafiłam do Muzeum Kapitolińskiego, to jest takie muzeum w Rzymie, i tam moim szefem był archeolog, który wdrażał właśnie pierwszą przewodnikową aplikację mobilną na Samsunga.

[KRZYSZTOF] Po tamtejszym muzeum.

[ZUZANNA] Tak, po tym muzeum w Rzymie, które jest pełne głów rzymskich cesarzy, taka też dosyć chyba niewidzięczna materia, bo tam dużo takich powtarzalnych rzeczy było, ale on jakby chciał zrobić taki przewodnik na telefony z NFC, to też taka jeszcze antyczna technologia. No i ja wkładałam tam dane do bazy danych, poprawiałam je. To nie było jakieś rozwijające, ale bo zobaczyłam to, że to jest fajne, stwierdziłam, że to w ogóle jest wszystko fajne. Potem zaczęłam pracować w tym funduszu, poznałam tych wszystkich ludzi, był taki mega hype na to wszystko, bardzo mi się udzieliła ta atmosfera.

Stwierdziłam, że kurczę, może trzeba jakoś to wszystko połączyć. No bo się da, znam tych ludzi, oni chcą robić rzeczy. Ja tak myślałam, że wiem doskonale, czego chcę w tych tematach.

I w ogóle ja nie zaczęłam od DailyArt, tylko stwierdziłam, że będę właśnie robić takie customowe aplikacje mobilne dla muzeów w Polsce, czyli właśnie takie przewodniki. I od tego zaczęłam, jak zdobyłam pierwszego klienta, to rzuciłam tę robotę w funduszu i stwierdziłam, że no to teraz robimy.

[KRZYSZTOF] Jaki to był klient, jeżeli możesz powiedzieć?

[ZUZANNA] Oczywiście, wtedy to była instytucja nazywała się Muzeum Historii Żydów Polskich, a potem dodano do tego POLIN i po prostu zostało POLIN. Więc oni jeszcze nie mieli nawet wtedy siedziby, dopiero budował im się ten budynek.

[KRZYSZTOF] Czyli to było tak, że tak naprawdę pod działalność, zaczęłaś być startupowcem, którego głównym biznesem jest robienie aplikacji dla muzeów, jakby one job.

[ZUZANNA] Tak! I było tak, że zrobiłam tą pierwszą apkę dla tego POLIN-u, zostało mi trochę pieniędzy, pojechałam na te wakacje, nudziło mi się bardzo i stwierdziłam, kurczę, to właśnie tak, że może historia sztuki bardziej, no bo właśnie, to była moja domena.

[KRZYSZTOF] Tak, ciebie słucham i sobie przypominam, jak w „Drodze Steve’a Jobsa”, tej drugiej książce, nie tej białej, tylko tej, mam wrażenie, prawdziwszej, jak tam było opisane, że jak Steve wygłaszał przemowę do Stanford dla studentów i tam mówił o tych trzech lekcjach z życia. I pierwsza była właśnie o łączeniu rzeczy, o łączeniu kropek, które tak naprawdę na drodze, jak się pojawiają, zupełnie wydają się być elektronami walencyjnymi, krążącymi sobie gdzieś tam w przestrzeni, a potem się okazuje, że to wszystko jest jakby jedną materią.

No i to jest taka trochę historia też w twoim przypadku, no nie, różne kompetencje, różne decyzje. A na koniec startup, który w sumie, dobrze, że chyba od początku robił one job, nie? Bo dużo było startupów w tamtych latach, które robiły wszystko, nie, w sensie jak już apka mobilna, no to ja będę robić dla wszystkich te aplikacje nie? A tutaj nie. No i super właśnie.

[ZUZANNA] Tak, wiesz, my do tej pory jesteśmy specjalnie mali, w sensie ja specjalnie jakoś nie rozrastam DailyArt, kolejne funkcjonalności, bo ja właśnie nie widzę w tym sensu i też nie chcę taka być.

[KRZYSZTOF] A ile osób teraz pracuje nad tą aplikacją?

[ZUZANNA] Wiesz co, w sensie tak na co dzień zatrudnionych jest sześć osób, ale to są osoby takie, w sensie to są historycy sztuki, wiesz co, którzy zajmują się takimi rzeczami w stylu partnerstwa, media społecznościowe, mamy sklep, więc mamy osoby, która zajmuje się marketingiem sklepowym, mamy osoby, która zajmuje się tłumaczami i profilerami, bo mamy bardzo dużo wersji językowych, trzeba się zajmować, więc i mamy magazyn, gdzie są trzy osoby.

[KRZYSZTOF] To zaraz jeszcze o nim powiemy.

[ZUZANNA] Magazyn online, tak? Więc to są osoby, które pracują jakby normalnie na co dzień, a oprócz tego jakby cała ta ekipa techniczna, technologiczna i designerska, to to są zewnętrzni kontraktorzy, z którymi pracuję już zazwyczaj dłużej i po prostu oni są brani, jak coś jest potrzebne. Tak, i tak było od początku, jak mi nie było stać na taką, na posiadanie jakichś in-house’ów takich technologicznych i w którychś momentach po prostu też nie ma na to potrzeby, a tak mamy taką właśnie fair i fajną relację z deweloperami i designerami, że jak coś potrzebne jest, no to się dogadujemy.

[KRZYSZTOF] Na którymś etapie tej historii, którą opowiedziałaś, pojawiły się kropki dwie, w sensie designerzy i programiści, to zacznę od tych pierwszych. Jakby designerzy są specyficzną grupą zawodową, nie? W sensie wyobrażam sobie, że jak designer dostaje informację, że będzie oto taka apka DailyArt, która w ogóle ma art w nazwie, to już mu się oczy świecą i jakby tutaj może nastąpić eksplozja jego umysłu, no nie?

W sensie co zrobić, żeby to było state of the art platformy, no tylko żeby przy okazji ktoś wiedział, w co kliknąć i nie miał wrażenia, że dostaje wszystko na raz i ucieka stamtąd, bo w DailyArt tak nie jest. Jak wyglądał ten proces design thinkingu, być może u was jakiegoś brainstormingu, który przechodziliście, wyobrażam sobie, z programistami i designerami właśnie? No bo DailyArt wydaje się być totalnie prostym tworem, nie?

W sensie mamy jeden główny moduł, czyli wyjeżdżającą kartę z dołu z opisami i moduł pod nią kryjący dzieło sztuki, parę przycisków, that’s all, nie? Mogło być dużo gorzej albo lepiej, nie wiem, jak zależy kogo zapytać, nie? Natomiast wydaje mi się, że kurczę, to się chyba dobrze sprawdziło.

Jakie są twoje odczucia z tej przygody, z tego etapu?

[ZUZANNA] Tak, wiesz co, to jakby trochę mamy tutaj taki grzech pierworodny, który jest złe sformułowanie, bo to nie jest grzech, tylko po prostu ponad 12 lat temu, w sensie DailyArt wyglądał… To było bardzo takie ograniczone MVP. My nie mieliśmy tych wszystkich dodatkowych funkcjonalności, jakiegoś archiwum, jakichś wyszukiwarki ulubionych, tego na samym początku nie było, bo po prostu chciałam sprawdzić, czy to w ogóle zadziała, czy w ogóle zażre, więc była bardzo podstawowa wersja tej aplikacji, gdzie było tylko dzisiejsze dzieło i te poprzednie mogłeś sobie przewinąć.

No i to się sprawdziło od początku. Ta wersja aplikacji, którą mamy teraz, ona miała swój redesign w 2023, a po drodze jeszcze były ze dwa takie większe redesigny, takie designowe też, przede wszystkim. I jakby w sensie nie dało się tego wymyślić inaczej.

[KRZYSZTOF] Dobrze, że masz takie poczucie, to jest dobrze, bardzo dobrze.

[ZUZANNA] Tak, wiesz, bo tam, nie wiem, też były takie mody, są mody na różne sposoby nawigacji. Wiesz, nie wiem, kiedyś wszyscy musieli mieć Hamburgera, nie? Potem był wielki odwrót od Hamburgera, że jest nielegalny.

Mówimy o tym menu takim w trzy paseczki. 

Potem była wielka moda na to, żeby mieć taki flow TikToka, czy tam Instagrama, czyli takie Stories, że to wszystko idzie na dół.

Ale za każdym razem, jak się zastanawialiśmy z różnymi designerami, bo miałam dwie takie ekipy historycznie, to po prostu nie klikało się, w sensie nie działały te inne rzeczy. Mieliśmy kiedyś Hamburgera, ale chodzi o tę nawigację tiktokową.

Że to po prostu jakoś nie pasowało do tego rodzaju treści. I do tego, wiesz, bo my mamy tylko jedno dzieło dziennie, no to wiesz też, ile można zjeżdżać w dół, nie? Jak masz te 10 tysięcy czy tam 10 milionów jakichś obrazków, to wtedy to można robić ten doomscrolling. Ale u nas to jakby to nie jest to.

[KRZYSZTOF] Jak sobie obserwuję rynek w ogóle aplikacji różnych i pojawia się taka magiczna data w kalendarzu jak czerwiec, no to u Apple’a przynajmniej jest to konferencja WWDC, gdzie no jakby biorą i pokazują nowości w nadchodzącym na jesieni systemie albo raczej systemach. I no wtedy albo się wszyscy rzucają wszystkie ręce na pokład, co tu nowego wdrożyć, no albo po prostu ma się ekipę, która robi tak zwany kreatywny research, czyli nic na siłę, a może akurat coś jest dla nas, co nam ułatwi. I zastanawiam się, jak jest u was?

Czy tak właśnie robią twoi programiści? Gdzie jakąś nowość? Wspominałeś o tych integracjach między platformami, no to to też jest taki czas, gdzie w czerwcu wychodzą nowe kwiatki, nowe API, nowe framework’i itd., które Apple daje i zapowiada. Czy macie jakby roadmapę w przód i być może coś na tej roadmapie uda się z tym, co Apple akurat pokazuje, dopasować? Jak to jest?

[ZUZANNA] Wiesz co, to bardzo zależy, ale generalnie jesteśmy z tego teamu, żeby jednak dopasowywać, czy nam coś pasuje. OK. Jakby sprawdzamy bardziej, bo wiadomo, że nie wszystko uda się u nas zintegrować. Faktycznie nam na tym zależy, żeby wprowadzać te nowinki w tempie, tak? Czyli jak tam najsprawniej się da. Wiesz, Apple dobrze na to patrzy, jeszcze raz powtórzę. Ludzie też, to bardzo zależy od konkretnego feature’u, czy on zostanie szybko zaadaptowany przez użytkowników, czy nie. Mamy na szczęście na tyle prosty produkt, że od nas się też trochę nie wymaga takich rzeczy. Ale zdecydowanie, jak się coś pojawia takiego, że wiesz, tak było z widgetami, na iOS-ie czekaliśmy na te widgety długo, bo one na Androidzie, to one już wcześniej sobie hulały.

A jak była zapowiedź, że wreszcie będą na iOS-ie, to to była pierwsza rzecz, którą zrobiliśmy. Rzuciliśmy wszystko i zrobiliśmy te widgety!

[KRZYSZTOF] No bo tutaj znowu idealnie widget pozwala na oprawienie czegoś graficznie i pokazanie, czyli to jest takie wasze, to co mówię.

[ZUZANNA] To jest totalnie idealne, a na przykład z zeszłorocznych intentów jeszcze nie mamy, bo jakoś nie czuliśmy jakiejś takiej wielkiej potrzeby, ale mamy je wpisane w roadmapie.

[KRZYSZTOF] To prawda, to prawda. Powiedz mi w takim razie w kontekście, bo jeszcze tego nie dotknęliśmy, a myślę, że zanim pójdziemy dalej, to warto, w kontekście dzisiejszego sposobu na finansowanie. To jest model subskrypcyjny przede wszystkim, jak się domyślam, z aplikacji mobilnych. I coś jeszcze?

Macie jakiś fundusz na przykład? Czy to są różnego rodzaju… Jak to jest?

[ZUZANNA] Nie, ja bardzo lubię ten temat! W związku z tym, że pracowałam w funduszu inwestycyjnym, to nie mam żadnego funduszu inwestycyjnego na pokładzie. Jakby operuję na jednoosobowej działalności gospodarczej od zawsze.

[KRZYSZTOF] Bardzo szanuję.

[ZUZANNA] Tak, tak. Znaczy, wiadomo, na początku było trudno, robiłam dużo bootstrappingu właśnie na tych usługach dla muzeów i instytucji, ale od któregoś momentu, a tak dokładnie od wprowadzenia wersji językowych w aplikacji, to już nabraliśmy takiej skali, że już to zaczęło samo chulać i zarabiać na siebie. I przez wiele lat mieliśmy jednorazowego In-App’a, który dawał dożywotni dostęp do wszystkich treści, ale w takim momencie, w którym ten model subskrypcyjny się upowszechnił. To też jakby nie zawsze on był w ogóle dostępny, a potem był taki mocno w awangardzie, ale na szczęście duzi gracze zaczęli mocno wymuszać subskrypcyjny na konsumentach i to się po prostu upowszechniło.

W sensie teraz już się nikt nie dziwi, że mamy subskrypcję. To właśnie od tej wersji z 2023 roku wprowadziliśmy tę subskrypcję i teraz apka zarabia na tym. Oprócz tego, jeżeli potrzebujemy jakiegoś takiego, jak potrzebujemy podjąć jakiś taki duży wysiłek finansowy, na przykład zrobić development tej nowej wersji aplikacji, to ja odpalam crowdfunding.

[KRZYSZTOF] Naprawdę? O, proszę.

[ZUZANNA] Tak. I my mamy naprawdę, nasi użytkownicy są wspaniali! W sensie to są naprawdę bardzo zaangażowani ludzie od wielu, wielu lat. W sensie są takie osoby, które ja po prostu, nie wiem, znam z imienia i nazwiska i wysyłam sobie pocztówki z wycieczek albo prezenty gwiazdkowe albo urodzinowe prezenty. Nie ma takich osób dużo, ale jakby są. Jest jeszcze taka cała masa, która gdzieś tam się przewija od wielu lat na mailach moich, bo ja obsługuję Help Desk, to jest moja główna funkcja.

[KRZYSZTOF] A czemu sobie to zostawiłaś? Bo lubisz mieć taką styczność jako founderka?

[ZUZANNA] Tak, moim zdaniem to jest kluczowe, tak. Moim zdaniem to jest absolutnie kluczowe, żeby się wsłuchiwać w to, co ci ludzie mają do powiedzenia albo mają jakieś uwagi albo, wiesz… Zazwyczaj mamy bardzo dobre jakby wiadomości, no ale wiadomo, coś się zepsuje, no to… To też ja jestem taką osobą, która… Znaczy, tylko ja to mogę obsłużyć, nie? Jak są jakieś bugi czy coś się posypało i coś tam.

[KRZYSZTOF] Czyli nie chciałaś mieć po prostu tego tunelu, w tym tunelu jakby jednego jeszcze pośrednika, żeby nie mieć zniekształceń, tylko sama bierzesz feedback na klatę.

[ZUZANNA] Tak, tak, tak. I bierzesz zniekształceń i takiego wydłużonego działania. Bo wiesz, załóżmy, że wiesz, jak to jest z software, że nagle coś się wysypuje, nie?

Nie do końca wiadomo co. A jako, że ja jestem produktowcem w DailyArt i ja tym wszystkim zarządzam i to ogarniam, no to ja muszę to szybko przeprocesować i puścić do kogoś, żeby to zostało naprawione, nie? Albo żeby zdefiniować, gdzie leży problem.

[KRZYSZTOF] Czyli do kogoś, a nie do słynnego pana Backlog, czyli na nigdy.

[ZUZANNA] O Jezu, nie! Boże, nie! Ja nie pracuję z takimi ludźmi.

[KRZYSZTOF] Rozumiem, rozumiem. A powiedz mi, w czym, jeżeli chodzi o metodykę, pracujecie przy DailyArt? Nie macie Scruma, Waterfalla? Po prostu załatwiacie rzeczy na bieżąco, tak?

[ZUZANNA] Tak, tak. Ja też jestem fanką takiego podejścia. A wiesz, jakby nas nie jest dużo… Mamy taki mały team, w sensie tego teamu developerskiego, no to my mamy dwóch weekendowców, porwę do trzech, iOS-owca, Android-owca.

[KRZYSZTOF] A testy kto robi, ty? Czy macie testera?

[ZUZANNA] Wszyscy robią testy. I jeszcze szykujemy się zrobienia automatycznych tekstów. Ale widzisz, to wszystko jest takie… Przez lata to wszystko było bardzo takie… Nie chcę mówić nieprofesjonalne, bo nie, bo właśnie mam zajebisty team developerski teraz. W sensie miałam też…

[KRZYSZTOF] Nie no, nie ma powodu, żebyś tak mówiła, skoro wiesz, za tym szedł sukces, no nie? To ja pamiętam te czasy początku start-upów, to ja naprawdę znałem filmy, które miały trzyosobowe teamy i miały tam Scruma zapiętego. I jeszcze miały zewnętrznego Scrum Mastera. I to było, wiesz, na zasadzie Monty Pythona, no nie? Że mieli po prostu codzienne spotkania, cztery osoby i siedziały na tym nich trzy godziny. Po co?

[ZUZANNA] Nie, nie. Ja mam alergię właśnie na takie funkcjonowanie. Wiesz, my mamy Trello, mamy JIRĘ, Slacka, wiesz – gdy coś się dzieje tojest komunikacja od razu. Dobra, robimy teraz albo dobra, to może poczekać.

Jest wpisane w task, jakby chłopaki lecą. Wiesz, jak pracujesz z odpowiedzialnymi profesjonalistami, to tak się dzieją rzeczy, nie? Nie trzeba jakby robić tej takiej całej obsługi, na której ja autentycznie mam alergię. Może tyle robić fajniejszych rzeczy, niż siedzieć na trzy godziny na callu.

[KRZYSZTOF] I na co innego wydawać pieniądze? To jest inna kwestia.

[ZUZANNA] A, no to…

[KRZYSZTOF] Na przykład rozwijając swój biznes, nie? To prawda. A powiedz mi jeszcze, tak w kontekście właśnie narzędziowym, bo to mi teraz się gdzieś z tyłu głowy pojawiło, a to też lubię ten bardzo wątek.

Otóż, no bo mówisz, że macie te podstawowe, najpopularniejsze narzędzia. No i wydawać by się mogło, że musi być za tym właśnie metodyka, której nie ma, jak już to wybrzmiało. I teraz, jak jest prywatnie? Czy ty na przykład, jak szukasz programu do GTD albo, nie wiem, do kalendarza, albo do czegokolwiek, to najpierw patrzysz, co masz na przykład w systemach od Apple’a systemowego, a potem zaczynasz piramidalny research i płacisz subskrypcję?

[ZUZANNA] Nie, nie, ja w ogóle nie jestem narzędziowa. W sensie, jestem bardzo prosta z takimi rzeczami. Ja nie mam programu GTD, mam notatnik Apple’owy.

[KRZYSZTOF] To jesteś trzecim CEO w moim życiu, który robi listę zadań w notesach. Trzecim, którego znam.

[ZUZANNA] Naprawdę? Ale wiesz, ja też bardzo lubię kończyć te moje zadania, więc jakby działam, żeby one szybko schodziły z tej listy. Więc mi to absolutnie wystarcza, że mam sobie to wpisane.

Ja nie mam nawet specjalnych jakichś tam notatek. W sensie, mam jedną, gdzie jest to wszystko wypisane i ona po prostu jest główna w moim życiu. Nie wiem, jeżeli chodzi o programy mailowe, to samo.

W sensie, wiesz, nie bardziej… Bo próbowałam kiedyś korzystać z Notion. Wiesz, jak była pandemia, to człowiekowi odwalało.

[KRZYSZTOF] Kto nie próbował w pandemii korzystać z Notion?

[ZUZANNA] Znaczy, ja znam ludzi, którzy korzystają i są zadowoleni i wszystko, ale na przykład mnie Notion zupełnie przygniotło. W sensie, tam było tego za dużo. Ja nie jestem właśnie taką osobą, która musi mieć taki znacznie do tego, a takie podkreślenie do innego. W sensie, nie. Dlatego zostałam przy Notatkach.

[KRZYSZTOF] Ja miałem taki etap w swoim życiu, że miałem aplikacji przeróżnych przetestowałem. Teraz jestem osobą, która siedzi na platformie. W sensie, w Notatakch, Przypomnieniach i Kalendarzu od Apple. Natomiast miałem takie etapy, że używałem wszelkich możliwych aplikacji do Getting Things Done. I jeszcze w ramach nich taski obarczałem różnymi emotkami. I to była po prostu… To był dopiero kalejdoskop wszystkiego i niczego. I jeszcze, wiesz, jakieś miliony przeglądów dziennych, tygodniowych, miesięcznych. Przepalanie hektolitrów pieniędzy i godzin po to, żeby mieć poczucie jakiejś złudnej kontroli.

I tak naprawdę to, co najważniejsze, jakoś automagicznie nigdy nie było zrobione.

[ZUZANNA] No właśnie. W sensie, na pewno niektórym to pomaga. Ale ja zdecydowanie… Mnie to akurat zupełnie przerasta.

[KRZYSZTOF] Super. Fajnie, że to mówisz. Bardzo fajna historia. Bo jednak sukces biznesowy masz, a jakby nigdy za nim nie stało jakieś takie właśnie piramidalne coś. No i to super słyszę.

[ZUZANNA] Nie. Mamy niestety chyba takie środowisko, że to jest źle postrzegane. W sensie, wiesz, jak nie robisz takiego hustlingu i nie korzystasz z tych super narzędzi, to tak może, wiesz, że…

Bardzo długo, bo kto traktował poważnie, nie wiem dalej, czy nikogo się traktuje poważnie teraz. Ale tak działam. Nie będę udawać, że korzystam z jakichś nie wiadomo jakichś wyrafinowanych rzeczy.

[KRZYSZTOF] Różne odpowiedzi zawsze są. Niektórzy kleją karteczki na ścianach, inni korzystają z kombajnów, jeszcze inni na papierze. 

Powiedz mi, bo ta kolekcja Daily Art jako tworu obejmuje obecnie ponad 3,8 tysiące dzieł. Ponad tysiąc artystów, 600 muzeów i tak dalej. To można oczywiście wszystko u Was przeczytać. Natomiast zmierzam w tym pytaniu do tego, jak jest z tymi właśnie wspomnianymi partnerstwami?

No bo co innego jest partnerstwo w ramach funduszu Venture, co innego jest partnerstwo w ramach znalezienia platformy, która Ci to stworzy albo firmy, która Ci to stworzy w rozumieniu software developmentu, a co innego pójście do muzeów. A akurat ja wiem, bo robiłem kiedyś podcast dla innego z muzeum i wiem, jak się wchodzi do instytucji, nie daj Boże, jeszcze dodatkowo państwowej, która jest muzeum, jest instytucją kultury, ma pieniądze. Ale z drugiej strony, jak przynosisz pomysł digital, to zapada błoga ciszy, bo nie ma osoby, która by Cię zrozumiała.

[ZUZANNA] Ale cieszę się, że masz tutaj bardzo empatyczne podejście do tej historii, bo tak, my pokazujemy jedno dzieło sztuki, codziennie, prawda, i mi zależy na tym, żeby to były ciekawe dzieła sztuki. Tak się składa, że ciekawe dzieła sztuki są muzealne instytucje kultury. My bazujemy na domenie publicznej, czyli na takich dziełach, które nie mają już, w sensie, że prawa do tych dzieł wygasły, prawa autorskie, czyli głównie artystów, którzy umarli ponad 70 lat temu, co jakby dla mnie generalnie jest super, bo ja się zajmuję historią sztuki, a nie sztuką współczesną czy nowoczesną, więc to jest OK.

Ale faktycznie jest tak, że czasami nie ma reprodukcji w internecie albo właśnie, nie wiem, jakiegoś tekstu, opisu, a chciałabym, żeby coś było u nas z danego miejsca, to my wtedy piszemy do takiej instytucji maile. I skuteczność jest bardzo różna, ale mówimy im: Hej, mamy tu 800 tysięcy użytkowników, zaraz cztery języki! Może to będzie dla was fajne visibility? I uwaga, my robimy to za darmo dla was. W sensie, my pokazujemy ich dzieła z ich kolekcji po prostu za darmo, no bo ja wiem, że tam się nie da nic ugrać finansowo, bo oboje wiemy, jak działają instytucje i to nie tylko w Polsce.

[KRZYSZTOF] Tak, jakby się nawet dało, to i tak jakby proces czekania na to i obsługa papierologiczno-mentalna robi i tak minus z tego.

[ZUZANNA] Tak, nie, to jest po prostu, to są długie rzeczy, a my też często bierzemy, znaczy chcemy mieć dzieła z jakichś wystaw czasowych, czyli jakby to jest bardziej eventowa historia, ograniczona w czasie, więc jakby tak to wygląda i instytucje albo się zgadzają, albo nie. To bardzo zależy i tak naprawdę nie od instytucji, tylko od osoby, która z nami rozmawia, czy ona chciałaby zrobić coś ekstra, bo to jest coś ponad tak naprawdę obowiązki tej osoby. Oni nie są rozliczani z tego, że jakieś dzieło sztuki z kolekcji danej instytucji się pojawi w jakiejś aplikacji. Jakby na takim poziomie instytucjonalnym to nikogo nie obchodzi, ale jeżeli właśnie znajdziemy osobę, która jest jakby zaangażowana, fajna i myśli, że to może być coś fajnego dla samej instytucji, no to wtedy wchodzimy w taki partnership i od wielu, wielu lat staramy się regularnie, w sensie zazwyczaj mamy, rzadko nie mamy, może w ten sposób, takie miesięczne partnerstwa z instytucjami, gdzie przez cztery niedziele w miesiącu pokazujemy dzieło z danej kolekcji i jeszcze tam ich fajnie boostujemy na naszych mediach społecznościowych.

[KRZYSZTOF] I to na przykład teraz jest Muzeum Narodowe w Krakowie u mnie, nie?

[ZUZANNA] Tak, i oni są super, w sensie naprawdę jest Muzeum Narodowe w Krakowie, tam mamy kontakt z taką świetną dziewczyną od nich i naprawdę ona nawet zleca teksty, żeby ktoś napisał wewnątrz i to się dzieje, czyli to jest taki master level.

[KRZYSZTOF] Właśnie, a propos tych tekstów, bo jak tak paru znajomych podrzuciłem DailyArt przed naszym nagraniem, między innymi Pawłowi Jońcy, pewnie go kojarzysz, jeżeli chodzi o sztukę, no to Paweł mówi, no tak: Tak, kojarzę, bo DailyArt przede wszystkim dla mnie jest czymś takim, że tam te teksty są takie catchy, że ktoś je pisze, a no wiesz, jakby nie Wikipedia. I właśnie, i to bym chciał trochę pogłębić, wy po prostu robicie redakcję tych tekstów, w sensie tam nie ma zapiętego AI, ani jakiegoś mądrego chochlika.

[ZUZANNA] Nie, nie, co ty, w ogóle wiesz, w związku z tym, że zaczęliśmy to ponad 12 lat temu, to i w ogóle ja, tak, bo na samym początku to wiesz, ja to robiłam sama, w sensie miałam ten software postawiony, to taki MVP, jakąś bazę, wiesz, jakiejś takiej wyklikaną bazę dosłownie, jakiś taki serwis Parse. I ja jako historyczka sztuki stwierdziłam, no dobra, ja będę pisać te teksty, no bo wiesz, nie będę go zlecać, nie mam pieniędzy, nie mam komu, po prostu sama sobie to będę pisać z tą moją łamaną angielszczyzną. Dobra, nie była taka łamana, ale błędy wymyśliłam.

I po prostu ja od zawsze piszę te teksty, do tej pory je piszę, chyba, że właśnie mamy jakieś partnership z jakąś instytucją, to wtedy wrzucamy ich teksty, ale czasami coś tam dopisuję, bo to jest różnej jakby takiej przystępności, nie? I żadne AI, w ogóle tłumacze też mamy prawdziwych, ludzkich, to są, no bo aplikacja jest dostępna w 23 językach, na początku lutego odpalamy jeszcze szwedzki i wszystko jest tłumaczone przez fizyczne osoby, prawdziwe, realne osoby i jeszcze mamy na to drugą warstwę proofreaderów, czyli tam, nie wiem, redaktorów tekstu, którzy też są jakby fizycznymi osobami. I to są wolontariusze, nasi użytkownicy, więc działamy też trochę w takim modelu wikipediowym, to działa bardzo podobnie.

[KRZYSZTOF] Czy ty sobie wyobrażasz moment, w którym kolejnym milestone’em będzie powiedzenie sobie, dobra, ale trzeba iść jeden krok w przód, ze światem razem, próbujmy tego AI w kontekście tłumaczeń, nauczmy go naszego stylu?

[ZUZANNA] Wiesz co, nie, na razie absolutnie nie. Pewnie kiedyś, wiesz, dojdziemy do takiego momentu, że to już będzie pewnie.

[KRZYSZTOF] Albo tłumacze znajdą inny zawód, to inna sprawa.

[ZUZANNA] No właśnie, że po prostu nie będzie tłumaczy. Ale wiesz co, jakby ten taki żargon historyczno-sztuczny jest tak specyficzny, znaczy może tak, nie jest jakoś super specyficzny, ale jednak jest. I wiesz, żeby nie było… I też w zależności od języka, prawda, to też te modele są bardzo różne. Żeby nie było jakichś takich niezręczności. Nie wiem, ja jestem od razu w stanie stwierdzić, że coś jest napisane przez AI, nie?

I do momentu, aż będzie to widać zawsze, to ja bym nie chciała, żebyśmy brali w tym udział.

[KRZYSZTOF] Super, no bo to też, jeżeli miałabyś robić po AI znowu to samo, nie, w sensie przywracać to do stylu waszego, to znowu się robi sztuka dla sztuki, bo świat idzie, to my musimy, nie, czyli po nic, no w waszym przypadku konkretnie.

[ZUZANNA] Nie, to ja nie lubię takich historii, w sensie jakby fajnie, wiesz, wiele osób z tego, znaczy to jest banał, nie, w sensie ludzie z tego korzystają, firmy z tego korzystają, to się coraz bardziej rozwija, ale w tym momencie to nie jest nic dla nas.

[KRZYSZTOF] Powiedz mi, co dla was w takim razie jako zespołu znaczy to wyróżnienie od Apple, nie, czyli ten App Store Awards za tamten rok. 

[ZUZANNA] Jezu, to jest taki kosmos!

[KRZYSZTOF] No bo to musiał być kosmos, no, nie, dostałaś informację, że: Ej, waszą aplikację wybraliśmy, nie?

[ZUZANNA] No, nie, no weź, ja w ogóle nie myślałam, że w sensie, tak, to nie było tak, że dostałam maila, mnie poprosili na jakiegoś cola, ja w ogóle, to najpierw opowiem jak było, a potem dlaczego to jest kosmiczne! Dostałam wiadomość, że tam ludzie z Apple chcieliby się ze mną dzwonić, nawet ich, w sensie oni teraz dużo działają w Polsce, w takim środowisku developerskim, więc jakby też znałam te osoby i pomyślałam sobie, no i oni też robią dużo, żeby, nie wiem, jakby bardzo animują App Store Polski.

[KRZYSZTOF] O, teraz pozdrawiamy swoją drogą oboje, także tak. Bardzo pozdrawiamy wszystkich!

[ZUZANNA] I dostałam maila, że oni chcieliby się dzwonić, ja myślę sobie, dobra, to może tam będzie jakieś story takie, developer story na App Store, żeby chcieli zrobić jakiś nowy edytorial z nami, coś jakiegoś takiego większego i dlatego chcą się dzwonić. No i byłam umówiona do kina z koleżanką, no i oni napisali, że to będzie 15 minut trwało, ja mówię, no, pomyślałam sobie, dobra, to nie będę odwoływać tego spotkania, czego przesuwać, to sobie pojadę tam do centrum Warszawy, usiądę sobie gdzieś na jakiejś powierzchni i zrobię tego calla.

To był listopad, tam o jakiejś piątej godzinie, więc było super, usiadłam sobie na Placu Bankowym w Warszawie, na przystanku, no i wchodzę na tego calla, tam 15 osób, nie? Mówię sobie, OK, dlaczego jest to z 15 rąk? Co się stało?

No i oni mówią: No Zuza, fajnie, fajnie, no i chcieliśmy ci powiedzieć, że jesteś nominowana do nagrody. Mówię, do nagrody? Jakiej nagrody? No, tutaj właśnie App Store Awards, no i więcej ci nic nie powiemy, nie? W sensie, tylko, że tutaj rozdanie będzie w Nowym Jorku za miesiąc, będziemy ci mówić, co masz przygotować, a i możesz być trochę jakby overwhelmed przez to wszystko, więc napiszemy ci jeszcze maila, pa! I oni nie chcieli powiedzieć, czy dostaliśmy nagrodę, czy mamy tylko tą nominację, aż do momentu, jak faktycznie w tym Nowym Jorku dali mi tę nagrodę fizycznie, tą statuetkę, bo to jest statuetka taka zrobiona z tytanu, ikona App Stora.

W sensie, to jest absolutny kosmos. W sensie, ja sobie o jakichś takich najskrytszych snach faktycznie sobie marzyłam, że kiedyś dostaniemy tę nagrodę, no bo nie ma nic wyżej, nie? W sensie, jest jeszcze Apple Design Awards, no ale jakby to też jest nagroda dawana przez Apple. Nie można dostać innej nagrody wyżej. I w sensie, ja dalej mam taką, jestem taka zmieszana, jak o tym mówię, bo to jest fantastyczne wyróżnienie. Nikt tego w Polsce jeszcze nie dostał.

Były tylko właśnie Design Awards dostawali, dostawały jakieś studia. Wiesz, my jako taki właśnie malutka firma, tak naprawdę właśnie nietechnologiczna stricte, nie, no bo my jesteśmy od treści tak naprawdę. Wiesz, ja bez backgroundu właśnie technologicznego, bez jakiegoś finansowania, bez jakichś rund, wiesz, taki maluch, nie?

I dostajemy tutaj takie wyróżnienie. To naprawdę jest, wiesz, no mi odbiera mowę, nie?

[KRZYSZTOF] No właśnie słyszę!

[ZUZANNA] Niesamowite.

[KRZYSZTOF] Słuchaj, a powiedz mi w takim razie, bo siedziałeś na tym Placu Bankowym, co się trochę tej analogii przyczepie. I co, i tak z perspektywy, wiesz, tej przenośni spadły pieniądze z nieba po tej nagrodzie?

[ZUZANNA] Bardzo większe, znaczy dużo większe! Tam razy, w którymś momencie mieliśmy razy dwadzieścia więcej ściągnięć.

[KRZYSZTOF] O, wow.

[ZUZANNA] Ja czekam wciąż na taki moment, aż nam się, znaczy teraz też mamy dużo feature’ów, bo oni dużo nas feature’ują w różnych krajach, różne story robią na tych App Store’ach lokalnych. Ja tak czekam, aż sytuacja się tak ureguluje i zobaczymy, jak to wpłynie na algorytmy takie codzienne. Bo my też nigdy nie robiliśmy żadnych, wiesz, płatnych, nie wiem, nie robiliśmy promocji, nie kupowaliśmy płatnego ruchu, o, to chciałam powiedzieć ładnie.

Nigdy nie mieliśmy płatnego ruchu w  App Store, ani w ogóle nigdzie indziej. Więc my lecimy z organika, od zawsze. I też czekam na taki moment, jak ten organik się ustabilizuje.

[KRZYSZTOF] Pewnie, żeby fajnie było zobaczyć w czasie, jak to realnie uśrednione jest, nie? No bo też przypuszczam, że na środowisko naszych drogich przyjaciół ze świata Androida też miało pewnie jakieś przełożenie, czy nie?

[ZUZANNA] Miało, miało. W sensie, wydaje mi się, że to bardziej jest spowodowane tym, że jakby był dobry płat po tej nagrodzie, jak okazało się, że to jest nagroda, to poszło dużo PR-u w Polsce o tej nagrodzie i jakby widzę na Androidzie, że mamy duży przyrost użytkowników z Polski. I wydaje mi się, że to też jest właśnie spowodowane tym.

Tak, tam też mamy więcej ściągnięć, nie aż tak spektakularnie więcej, ale wiesz, na Androidzie to też zawsze fajnie, bo…

[KRZYSZTOF] Jasne, oczywiście, że tak. To też inny klient zupełnie, nie? Inny użytkownik.

[ZUZANNA] No i bardzo inny, bardzo inny.

[KRZYSZTOF] W sensie, nie chcę pytać o portfel, nie, ale oczywiście też wyobrażam sobie, że na Androidzie jednak np. ta kwestia wyglądu aplikacji, pewnie jest drugoplanowa względem treści. Na iOS może być po równo, a może się mylę?

[ZUZANNA] Wiesz co, to w ogóle jest bardzo specyficzne, no bo wiadomo, jak to jest z Androidem, nie? Że naprawdę ciężko tam zrobić bardzo dobry produkt, no bo to jest tak wszystko porozdrabniane i poszatkowane, że naprawdę ciężko. I to, że właśnie też klient jest inny, ma może trochę więcej wymagań, a mniej chce się angażować w sprawę. W sensie, angażować w komentarzach jak najbardziej, że coś jest za drogie na przykład.

[KRZYSZTOF] No właśnie.

[ZUZANNA] Ale jeżeli chodzi o wsparcie, to już bywa różnie. Ale ja zawsze tak, znaczy, wiesz, teraz wiadomo, jak jesteśmy jakby po tej nagrodzie od Apple, no to tam bardzo dużo inwestuję, żeby tego Apple’a jeszcze tam szorować i tam go, żeby jeszcze bardziej błyszczał. Nigdy nie traktowałam Androida po macoszemu i nie chcę tego robić.

I też, wiesz, zawsze, to jest chyba, też jestem bardziej iOS-owa, po prostu więcej o tym wiem, nie? Ale z tego, co od wielu lat słyszę, to, wiesz, mamy na tym Androidzie, mamy między 4.7 a 4.8 ocenę. Co podobno jest dosyć kosmiczne na Androida, na Google Play’u?

[KRZYSZTOF] Na Google Play’u tak, no bo zwłaszcza jeżeli czytam opis aplikacji i wkładam się trochę w nie swoje buty, nie? Takiego, nie chcę powiedzieć, że standardowego, ale jednak, no nie powiedzmy to, przeciętnego użytkownika Robocików, właśnie Androida, no to kiedy widzę w opisie aplikacji, że bazujemy na domenie publicznej, potem wchodzę i widzę kwotę subskrypcji, ta u was na przykład w przypadku roku rocznego wsparcia wcale niska nie jest, umówmy się, jak na polskie, przynajmniej realia. No właśnie, nie?

I wtedy, wiesz, no pierwsze, co mi się wydaje, to no tam może być problem z hejtem, a jak sobie przejrzałem te opinie, to tego hejtu praktycznie nie ma, nie? To jest niesamowite.

[ZUZANNA] Tak, tak, bo naprawdę mamy świetnych tych użytkowników. To już jeszcze raz to powtórzę. To są naprawdę, to jest niesamowita wartość DailyArtu, że nasi użytkownicy są naprawdę tak jakby wdzięczni i zaangażowani i właśnie nie tacy… roszczeniowi. O, to jest myślę dobre słowo. Jak my też w ten model biznesowy w apce mamy taki, że myślę, że on jest dosyć fair. W sensie, że właśnie nie jest tak, że blokujemy wszystko.

On jest taki zrównoważony, że jeżeli ktoś, wiesz, nie może, nie chce wesprzeć cokolwiek, to i tak jakby do codziennego dzieła sztuki ma dostęp, może tam przewinąć po poprzednich.

[KRZYSZTOF] Zapisywać w galerii, jak chce, na telefonie swoim. No i już, jakby wiesz, nie?

[ZUZANNA] Tak, to też, ale też jakby do Ulubionych. My to też jakby teraz robimy taki rewire tej funkcjonalności. Wracamy do tego, co było w tej poprzedniej wersji aplikacji, że tam, nie wiem, pięć ulubionych też będziesz mógł polubić, nie?

Więc wiesz, my dalej gdzieś tam kombinujemy, ale właśnie to nie jest takie, wiesz: nie płacisz, do widzenia, spadaj. Tak staram się mieć to zrównoważone, bo mamy misję, słuchaj, nie tylko jakby fajnie, że się zarabia pieniądze, ale jakby ja bym naprawdę chciała, żeby ta historia sztuki była taka przystępna i bardziej obecna w życiu ludzi w ogóle na świecie, nie?

[KRZYSZTOF] Wiesz co, ja bym sobie też tego życzył, bo z punktu widzenia nawet rozmów z osobami totalnie, powiedzmy, technologicznymi, nie, technicznymi, ludźmi, którzy są jakby główną moją grupą docelową tego mojego gadania tutaj, no to też w pewnym, prędzej czy później przychodzi, zwłaszcza w dobie AI, coś takiego, że komuś się podoba jakaś przeróbka nawet tej sztucznej inteligencji czegoś. No i kurczę, jak widzę, że w dyskusjach wychodzi, że te słynne nocne marki, na przykład mojego ukochanego Edwarda Hoppera i ktoś kompletnie nie ma pojęcia, kto to był, no to tak smutno, nie? W sensie, nie chcę wymagać na edukacji, wiesz, wczesnoszkolnej, żeby ludzie się uczyli o takich rzeczach, ale trzeba im takim razie dać do ich świata, czy to będzie świat mobilny, czy za chwilę świat AR-u, trzeba im dać do tego świata dostęp, gdzie ta wiedza będzie podana takim właśnie językiem nie. W stylu Wikipedii i ich zachęci, nie?

No a dodatkowo u was jest to daily, jest ten przyrostek daily, że to codziennie możesz coś odkryć, nie? Nie musisz, no ale będzie tam na ciebie czekało. To robi robotę.

[ZUZANNA] Dzięki!

[KRZYSZTOF] Proszę, mówię totalnie z serducha, też sobie nieraz te opisy, nie wszystkie oczywiście, ale staram się gdzieś tam czytać i się edukować. Dobra, to czego wam załogo droga na ten rok życzyć, oprócz kolejnych nagród? Jeszcze jedna jest do zdobycia w świecie Apple.

[ZUZANNA] Tak, właśnie, to chciałam, o to chciałam poprosić w życzeniach, bo fajnie byłoby mieć też tą drugą, no, fajnie by było. Wiesz, takich, tego co zawsze, przyrostu użytkowników, przyrostu płacących użytkowników. O, mamy taką, mamy bardzo dużą jakby bitwę teraz w trakcie tego wszystkiego, bo dostaliśmy licencję chińską, a u nas 40% ściągnięć na iOS to są Chińczycy, 45, zależy od miesiąca.

Jak myślisz, z czego to wynika? Ja myślę, że to są takie kulturowe kwestie, w sensie dla mnie to jest zagadka, znaczy zagadka, w sensie, że wiesz, nie mam, nie mam raportu naukowego na ten temat napisanego, ale wydaje mi się, że oni po prostu bardzo są ciekawi i bardzo chcą wiedzieć. No i właśnie jesteśmy teraz na takim etapie tam dostosowywania tych wszystkich chińskich serwisów do tego, żeby app-ka działała dla Chińczyków dobrze.

Masakra to jest, to jest piekło, to jest autentyczne piekło.

[KRZYSZTOF] No, to prawda, to prawda. No, niesamowite wyzwania, a wydawać by się mogło, że w aplikacji, która, no okej, to wam generuje przychód, to jasne, ale no trudno, żeby było inaczej, żeby to robić charytatywnie, natomiast co do zasady jest treścią edukacyjną, tak, światopoglądową, światową, bym powiedział, no i tak się zderzasz z tymi samymi ścianami, murami, często nie do przeskoczenia, co aplikacji, które robią dużo gorsze rzeczy.

[ZUZANNA] Tak, tak, tak, to prawda, to prawda.

[KRZYSZTOF] Dobrze, to tego życzę z całego mojego technologicznego serducha. Bardzo Ci, Zuza, dziękuję za udział i taką wylewność w tym odcinku. Was oczywiście zachęcam, żebyście sięgnęli do opisu tego podcastu, który znajdziecie po prostu w każdym podcastowym playerze, gdzie tego słuchacie, albo pod adresem boczemunie.pl/370/, jak 370. odcinek, który właśnie się kończy. Raz jeszcze zachęcam do pobierania nawet tej darmowej wersji DailyArt, do wspierania zespołu Zuzy i pomagania im w ten sposób, albo zostawiając chociażby recenzję w App Store czy Google Play, rosnąć, nie tracić wiary w to, co robią i zdobywać kolejne nagrody. 

Dziękuję pięknie, Zuza.

[ZUZANNA] Dzięki wielkie.

[MUZYKA]

Raz jeszcze, na koniec, żeby nie umknęło. Przypominam, zostaw na Apple Podcasts lub na Spotify taką liczbę gwiazdek, jaką uznasz za stosowną.

Do usłyszenia w kolejnym odcinku, a za dziś bardzo dziękuję.

[MUZYKA CICHNIE – KONIEC ODCINKA]

Możliwość komentowania została wyłączona.

Logo newslettera podcastu.

Ikona wrostu przychodów.Zaufali mi:

Z Krzysztofem współpracujemy od czterech lat. Jest to unikatowe na rynku polskich podcastów, podobnie jak jego podejście do współpracy i biznesu. Profesjonalne, zawsze frontem do klienta i elastyczne. Otwartość na realizację jeszcze nieprzetartych ścieżek oraz łączenie różnych obszarów potrzeb klientów – to wyróżnia ten podcast. Partnerstwo pomogło nam zwiększyć rozpoznawalność iDream i ugruntować ją na wspólnych wartościach. Życzę wszystkim takich współprac!

Małgorzata Cejmer, Marketing Manager (Eurotel, iDream)

Krzysztof swoim profesjonalizmem i działaniami jasno daje znać: wie o czym mówi. W podcastach to kluczowa sprawa. Cenię bardzo profesjonalne acz ludzkie podejście z jego strony. Współpracujemy na konkretach i to przynosi efekty.

Kacper Lorenz, Pancernik.eu

Współpraca z Krzysztofem to czysta przyjemność, zarówno pod względem biznesowym, jak i zwykłej międzyludzkiej relacji. Zawsze konkretnie, merytorycznie, z dotrzymaniem ustalonych terminów i bez zbędnego owijania w bawełnę.

Edward Popławski, Sennheiser

Sama współpraca z Krzysztofem to czysta przyjemność, bo od początku wszystko było świetnie zorganizowane i przejrzyste. Krzysiek zadbał o każdy detal, regularnie informując nas o postępach i etapach przygotowań. Jego podcast to prawdziwa kopalnia wiedzy technologicznej, a rozmowa była merytoryczna i pełna konkretnych informacji. Mamy nadzieję, że będziemy mieli jeszcze okazję powtórnie zagościć w jednym z odcinków. Dzięki!

Ewa Wójcik, Aqara Polska (Batna24)

Współpracę z Krzysztofem można opisać dwoma słowami: profesjonalizm i zaangażowanie – widoczne już od pierwszej rozmowy. Krzysztof z pasją opowiada o technologii, potrafiąc jednocześnie stworzyć przestrzeń do wypowiedzi dla marek i partnerów. Dzięki jego podejściu nowe rozwiązania technologiczne stają się nam bliższe. To nie tylko podcaster, ale także świetny rozmówca i partner w komunikacji, który potrafi połączyć wiedzę ekspercką z lekkością przekazu.

Maja Kuchta, Innpro (EcoFlow)

Współpracę z Krzysztofem wyróżnia jedno słowo – profesjonalizm. Rzadko spotykam tak dobrze przygotowanych do współpracy partnerów. To pozwala zaoszczędzić czas i nerwy.

Przemek Barankiewicz, Finax

Współpraca z Krzysztofem to czysta przyjemność! Wyszła bardzo ciekawa rozmowa z naszym Country Managerem, a co najważniejsze – niezwykle wartościowa dla słuchaczy. Szczególnie ujął nas profesjonalizm i świetna organizacja nagrania – wszystko odbyło się sprawnie, terminowo i na najwyższym poziomie Dziękuję!

Yana Opariy, PR manager w Jooble

Working with Chris has been a very positive experience due to his professionalism and responsibility. Communication with him has been a pleasure, making the entire process smooth and enjoyable. Thank you for that!

Oleksandra Chervynska, MacPaw

Świętym Graalem koordynatora współprac influencerskich są twórcy, którzy są autentycznymi fanami marki - Krzysiek nim jest. Rozumie nasz biznes, zachwyt nad rzemiosłem i to, że wybory powinny być intencjonalne. A jakość potrzebuje czasu. Bardzo doceniam Jego determinację! To była przyjemność.

Aleksandra Sulikowska-Bręk, Oakywood

Krzysztof ma bardzo szeroką wiedzę na temat skutecznego połączenia biznesu i technologii. Swobodny styl prowadzenia rozmowy, jak i swobodna interakcja z gośćmi sprawiają, że dyskusja jest zrozumiała dla każdego. Polecam podcast „Bo czemu nie?” dla każdej osoby, którą interesują nowinki ze świata technologii.

Julia Szyndzielorz, Opera

Podcast „Bo czemu nie?” trafia do wyjątkowej grupy odbiorców, atrakcyjnej z punktu widzenia marek technologicznych, chcących swymi produktami/usługami zainteresować osoby o potencjalnie wyższej niż przeciętna sile nabywczej. Nie bez znaczenia są oczywiście ciekawi goście i sam Krzysztof, który potrafi w sposób naturalny i nienachalny uwypuklić mocne strony promowanego rozwiązania.

Juliusz Kornaszewski, Mindspot Communication & Media (opieka nad marką Logitech)

Profesjonalne podejście, szybka i jakościowa realizacja, oraz bardzo dobre podejście do tematu sprawia, że współpraca z „Bo czemu nie?” to sama przyjemność. Efekty realizacji również spełniły wszelkie oczekiwania. Oby więcej takich kooperacji!

Bartosz Maćkowiak, Senior Influencer Marketing Manager w NordVPN

Bardzo chwalę sobie współpracę z Krzyśkiem. Pełen profesjonalizm, świetne warunki współpracy i przede wszystkim naturalny wybór odcinków, gdzie rozmawiamy o Nozbe, a gdzie po prostu jak dwóch nerdów rozmawiamy o technologii. Co ważne, pełna autentyczność i transparentność. W tych czasach TikToka i szybkich video, dla wielu firm, szczególnie z branży technologicznej, dobra współpraca z podcastami to podstawa, aby ludzie mieli czas, żeby zapoznać się z produktem, z ofertą a przy okazji poznać realne benefity.

Michał Śliwiński, CEO Nozbe

Podcast „Bo czemu nie?” to audycja prowadzona z prawdziwą pasją. Wciągająca narracja, ciekawe i angażujące tematy – zawsze na czasie. A omówienia naszych książek zawsze obszerne i szczere – i co bardzo ważne: osadzone w nieoczywistym, ale bardzo trafnie dobranym kontekście, wpisującym się płynnie w treść odcinka.

Tomasz Brzozowski, Wydawnictwo Insignis Media

Współpraca z podcastem „Bo czemu nie?” przebiegała znakomicie, a rezultaty przerosły nasze oczekiwania. Z pełnym przekonaniem polecamy tę współpracę i planujemy kontynuować ją długoterminowo.

Magdalena O`Dwyer, Synology Team Manager Marketing

We really love being a sponsor for the Podcast „Bo czemu nie?”. It’s an absolute pleasure working with Chris and we feel confident that this relationship helps grow our business and reach new customers.

Katie Fawkes, Director of Marketing at Ecamm Network

Mam za sobą kilkanaście wcześniejszych współpracy i Krzysztof jest chyba pierwszą osobą, z którą była to przyjemność, a nie swego rodzaju konieczność/udręka. Trochę odczarował dla mnie ten temat, za co jestem dodatkowo wdzięczna.

Martyna Zakrzewska, Felt Label

Advertising on Chris's podcast was an excellent decision for Listen Later. The collaboration was seamless, and I appreciated how he integrated my message naturally into his content, resulting in a noticeable boost in engagement. Chris's podcast was the perfect way to reach a tech-heavy Polish audience. His smooth integration of Listen Later delivered great engagement and visibility.

Yalim, founder of ListenLater.net

Szkolenia wprowadzające w podcasting są świetne dla osób, które już co nieco wiedzą, jak i tych zupełnie świeżych. Krzyśkowi udało się trafić do mojej głowy z wieloma rzeczami i pomógł mi zrozumieć specyfikę tego rynku. Wiele ciekawych i niejednokrotnie nieoczywistych pomysłów. Poza samym przekazem, sposobem prezentacji i przestrzenią na moje zaangażowanie cieszę się, dostałem nagranie i materiały, dzięki czemu jestem w stanie wrócić do naszego warsztatu i go rewelacyjnie odświeżyć. Wiedząc, jak wygląda szkolenie na 100%, poszedłbym raz jeszcze.

Kamil Kwiatkowski, Uczestnik warsztatu „Poznaj podcasting”

Współpraca z Krzysztofem, zarówno po stronie współpracy przy tym podcaście, jak i realizacji osobnej audycji przebiegła w atmosferze 100% profesjonalizmu. Rzadko spotyka się osobę, która ma w sobie tyle pasji i konkretyzmu w biznesie.

Piotr Gój, dyrektor MIT Kraków

Thanks for the collab. It was a pleasure working with Chris!

Emilija Antanavičiūtė, Toggl

Working with Krzysztof has been a pleasure. He is dedicated, professional, and incredibly reliable. A creator I’d happily recommend.

Katja Šircelj, Global Marketing Manager, Gentler Stories LLC

Krzysiek w trzech słowach: zaangażowanie, precyzja i uważność! Polecam, bo czemu nie?

Małgorzata Folwarska, Wydawnictwo SQN

This is great! I really enjoyed working with Chris in the past and look forward to collaborating even more in the future!

Cofounder & Brand manager, The Grid Studio

Warsztat z podcastingu uznaję za bardzo udany! Bardzo podobała mi się forma, w jakiej Krzysztof go przeprowadza: 1 on 1. Całość została podparta solidną dawką wiedzy o rynku i najnowszymi raportami. Dyskutowaliśmy, nie było to „bierne” słuchanie, co samo w sobie było dla mnie bardzo cenne i wartościowe. Bardzo podobało mi się przygotowanie i research na temat mojej działalności blogowej, a także dyskusja odnośnie formatu – już na konkretnym przykładzie podcastu, który chciałem zacząć.

Dominik, Uczestnik warsztatu „Poznaj podcasting” i autor podcastu „Dane Są Wszędzie

Praca z Krzysztofem to czysta przyjemność. Jego profesjonalizm i zaangażowanie w każdy projekt są niezrównane. Krzysiek ma wyjątkową zdolność do tworzenia treści, które nie tylko są interesujące, ale też wciągają i angażują słuchaczy. Gorąco polecam!

Dominik Śmietanka, Dominik Śmietanka Ubezpieczenia

Warsztaty przeprowadzone przez Krzyśka to czyste złoto. Jeśli wahasz się, czy wejść w świat podcastingu i – tak jak ja – potrzebujesz pomocnej dłoni, to trafiłeś idealnie.

Warsztaty odpowiedziały na wszystkie moje potrzeby – pokazały kierunek, w którym iść, wyjaśniły jak zacząć, z jakich narzędzi korzystać, i dały mi rzetelną wiedzę o świecie podcastów.

Co mnie naprawdę zaskoczyło? Dokładna analiza, którą Krzysiek zrobił jeszcze przed warsztatami. Okazuje się, że w internecie wcale nie jesteś tak anonimowy, jak ci się wydaje. Polecam!

Jacek Smoluch, Uczestnik warsztatu „Poznaj podcasting” i autor podcastu „Robotalki

Z Krzyśkiem współpracuje się tak, jakbyśmy od zawsze grali w jednej drużynie - profesjonalnie, konkretnie i z dobrą energią. Lubimy to! Ogromnie cenimy też otwartość Krzysztofa na wspólne pomysły i nieszablonowe rozwiązania. Świetnym tego przykładem jest seria podcastowa o branży HoReCa „ZAPLECZE”, którą realizujemy w ramach naszej współpracy. To projekt, który pokazuje, jak wygląda nasze partnerstwo w praktyce: jest kreatywnie, jest sprawnie, jest dużo frajdy z odkrywania oraz przekazywania nowej wiedzy dalej.

Lena Wrzosek, Head of Marketing & E-commerce w HAYB, podcast „Kawa. Bo czemu nie?”

Współpraca okazała się po prostu wzorowa. Mieliśmy sposobność wspólnie działać przy największych kampaniach, jakie przeprowadziliśmy. Jego rzetelność, terminowość i talent do budowania treści, które zarówno zawierały pełne informacje, na których zależało klientowi, jak i wpasowywały się w ekosystem podcastu to naprawdę wysoka półka. Słowem, pełen profesjonalizm.

Marek Mysłek, Senior Account Executive The Rockets

Podcast wyróżnia się zwięzłością. Poruszane tematy dotyczą wszystkich użytkowników technologii i nie koncentrują się na tylko na tych zaawansowanych. Porady, które autor przedstawia sprawiają, że używanie sprzętu staje się łatwiejsze i przyjemniejsze. Szeroki przekrój gości, omawiane tematy oraz prosty przekaz informacji sprawia, że tego podcastu słucha się z ogromną przyjemnością. Osobiście jest to dla mnie podcast technologiczny numer 1 w Polsce.

Anonimowy Słuchacz – więcej recenzji znajdziesz w Apple Podcasts

Krzysiek wprowadził mnie w świat podcastingu jako zupełnego laika. Z przyjemnością oddelegowałam część obowiązków związanych z montażem podcastu, ale przede wszystkim dowiedziałam się jak nagrywać, jak planować i promować podcast. Zaoszczędziłam czas i popełniłam mniej błędów przy starcie pierwszego podcastu, zyskałam większość pewność w tym co robię i mogłam skupić się na merytorycznej części odcinka. Cenię współpracę z Krzyśkiem za to, że jest – konkretny, od razu przedstawia warunku umowy, można zawsze liczyć na jego wsparcie na każdym etapie tworzenia odcinka. Jeśli ktoś zastanawia się jak zacząć swoją przygodę z podcastowaniem – śmiało polecam współpracę!

Ania Wołos, Uczestniczka warsztatu „Poznaj podcasting” i autorka podcastu „Miś Jogin podcast

 

Sokół Millenium.Słuchaj, gdzie chcesz:

 

YouTube Overcast RSS

 

oraz w Pocket CastsPlayerFM
i pozostałych platformach podcastowych.

Krzysztof Kołacz

Od lat zajmuję się marką Apple. Uczę, jak wykorzystać technologię, aby nam służyła. Prowadzę podcast i newsletter „Bo czemu nie?”. Szkolę tych, którzy chcą zacząć nagrywać podcasty — ze mną zaczynają. Z dobrą kawą w tle. O niej opowiadam w drugim podcaście. Lubię błędy, ponieważ budują stabilniejsze jutro. Biegam z wdzięczności za życie.

#BoCzemuNie?