#424 transkrypt – Świąteczny upgrade: prezenty pełne spokoju
Możesz pobrać transkrypcję w formacie .PDF.
Partnerami tego podcastu są: iDream.pl oraz Pancernik.eu.
[MUZYKA]
Tu Krzysztof Kołacz, a ty słuchasz właśnie podcastu, „Bo czemu nie?”. Usłyszysz w nim o technologiach, które nas otaczają i nas w tych technologiach zanurzonych. Sprawdzam, pytam i podpowiadam jak korzystać z nich tak, aby to one służyły nam, a nie my im.
Proszę, zostaw opinię na Apple Podcasts lub na Spotify. Twój głos ma znaczenie!
Zaczynamy.
[MUZYKA CICHNIE]
[KRZYSZTOF] Czołem Moi Drodzy! Witam Was serdecznie w pierwszym, grudniowym odcinku, a skoro tak – to przyszła najwyższa pora na prezentownik pełen spokoju. W tym roku postanowiłem wybrać dla Was także te mniej oczywiste propozycje prezentowe i wierzę, że przypadną do gustu Wam i Waszym bliskim. Nawet, jeśli tylko trochę interesują się technologią.
Zanim zaczniemy przypomnę, że wszelkie linki do osób, rzeczy i innych spraw, które padną w tym odcinku znajdziecie w jego opisie i pod adresem boczemunie.pl/424/. Tam także namiary na mój newsletter okołotechnologiczny, który wysyłam w każdą sobotę o poranku. Sprawdź, może to coś dla Ciebie, a jeśli tak się okaże – zapisz się na stałe i otrzymaj w prezencie e-book, który pomoże krok po kroku zaprzęgnąć technologię, z której korzystasz na co dzień, do pracy dla Ciebie.
Skąd ten spokój w tytule tego odcinka? Myślę, że nie będzie to sporym nadużyciem, jeśli powiem, że z całego tego, kończącego się już roku. Zacząłem go od mocnego skrętu w kierunku systemowych rozwiązań, które oferuje Apple w swoim ekosystemie usług, aplikacji i sprzętu, a kończę lżejszy o prawie setkę różnych aplikacji i subskrypcji, z których zrezygnowałem w ciągu ostatnich 12 miesięcy. Więcej o tym możecie przeczytać w jednym z ostatnich wydań mojego newslettera „Bo czemu nie?” pt. „Miesiąc do cyfrowej czystki”.
Postanowiłem wybrać dla Was dziś takie propozycje, które dają właśnie przede wszystkim – spokój. Zarówno w kontekście wsparcia aktualizacjami w kolejnych latach, jak i wydajności oraz ich cen. Nie tylko ze świata Apple, ponieważ za niektóre prezenty nie zapłacicie ani złotówki, za to możecie nimi sprawić wiele radości bliskim. Jest to oczywiście moja subiektywna lista, aczkolwiek wierzę, że ktoś z Was może podłapać z niej choćby inspirację i rozbudować te pomysły po swojemu.
Zaczynamy zatem od pomysłów za zero złotych – tak moi drodzy i to nie jest żaden haczyk. Co można komuś dać za darmo?
Przede wszystkim – czas. I nie żartuję w tym momencie. Spora część z nas doskonale wie, jak to wygląda na co dzień. Zatem skoro tak bardzo musimy we współczesnym świecie walczyć o każdą minutę, to właśnie to nasze najcenniejsze spośród wszyskich aktywów spróbujmy komuś mądrze podarować. Ale jak to zrobić? Dwie inspiracje ode mnie.
Weź kartę z bloku technicznego, kilka cienkopisów i po prostu zaprojektuj prosty voucher, w którym zadeklarujesz osobie, dla której jest przeznaczony, że przez określoną liczbę dni lub wybrany przedział czasu – po prostu będziesz dla niej 100/100 a całą elektronikę i gadżety zostawisz daleko w tyle. Najlepiej w domu, albo w szufladzie jeśli to ktoś z rodziny. To jest propozycja dla tych, którzy naprawdę mają pod górkę z uzależnieniem od smartfona, a w ciągu roku wielu z Was w tym temacie do mnie pisało, więc – spróbuj w ten sposób. Zobaczysz, jaki będzie efekt.
Druga inspiracja, łącząca technologię z dobrą intencją – weź wykorzystaj aplikację Zaproszenia od Apple i wystaw tam dla bliskiej osoby takie zaproszenia na dowolną okoliczność, która nie będzie wymagała od Was wyjścia z domu, albo inaczej – pójścia do kina, restauracji czy innych tego typu oczywistych miejsc. Co to może na przykład być? Jeśli jesteś w związku zaproś partnera kub lub partnerkę na kolację u Was w domu, którą sam przygotujesz dla niej/ dla niego od A do Z. Albo na wspólny spacer po pobliskim parku, bez smartfonów i nikogo innego. Tylko Wy. Niech to będzie coś, co wymaga od Ciebie wysiłku ale innego niż wybór drogiego prezentu. Ponownie – zobaczysz, jaki będzie efekt!
Co jeszcze można dać za darmo?
Inicjatywę Moi Drodzy. Jeśli wiesz, że gdzieś tam na liście zadań wisi remont, czy zaplanowanie wakacji, to weź w ramach części prezentu usiądź i przygotuj wstępny pomysł, plan, zarys całego przedsięwzięcia. Możesz przecież to zrobić wespół z jakimś asystentem AI, ale liczy się, że weźmiesz na siebie coś, co dla Was stanowi duże wyzwanie. Ten pierwszy krok. W grudniu takie małe gesty docenia się dwa razy bardziej, ponieważ większość z nas zdaje sobie sprawę z tego, jak wszystko przy końcu roku próbuje dookoła nas pędzić.
Dobra, wracamy teraz do naszego nadgryzionego świata. Co dziś może stanowić taki świąteczny upgrade, ale pełen spokoju?
Myślę, że nie zaskoczę nikogo z Was jeśli powiem, że iPhone 17. Już dziś wiadomo, że to najlepiej sprzedający się model w historii, który zapewne pobije wszelkie rekordy sprzedażowe 1. kwartału fiskalnego Apple. Jest podstawowy. Nie kosztuje majątku, a przy tym nie znam osoby, która by na niego narzekała. Ani recenzenta. To o czymś świadczy i sam mogę powiedzieć, że przejście z modelu Pro na podstawową siedemnastkę było nie tyle dobrą decyzją z tego roku dla mnie, ale jedną z najlepszych w tym kontekście w ciągu ostaniej dekady.
Jeśli budżet trzyma lub szukacie smartfona dla osoby starszej czy dziecka to nadal polecam rozważyć zakup dwóch modeli: iPhone’a 15 lub iPhone’a 16e.
Gdybyście rozważali jeszcze starsze modele lub używane sztuki, to odsyłam do odcinka o takich zakupach właśnie z numerem 415. Link w opisie.
Kapitalnym prezentem – powtórzę to kolejny raz – będą także AirPods. Dowolne więc tutaj cena może zdecydowanie być tym czynnikiem, który zadecyduje o ostatecznym wyborze. Jeśli nie ma na Pro 3. generacji, szukajcie nadal świetnej 2. generacji tych słuchawek na promocjach. Z AirPods 90% ludzi się cieszy i mnie to zupełnie nie dziwi.
Apple Watch? Jeśli dla kogoś, kto w ogóle zaczyna przygodę ze smart zegarkiem to tylko i wyłącznie model SE. Można go znaleźć na promocjach obecnie (nie tylko w iDream, choć zachęcam!) i dla 99% osób będzie to wystarczający model na co najmniej 3 lata. Za coś około 1100 zł. W parze z AirPods mamy naprawdę duet, który może dla kogoś być np gotowym zestawem na rozpoczęcie przygody z większą aktywnością fizyczną. Lubię taki zestaw polecać, bo znam wielu, którzy nie doceniali siły integracji ekosystemu watchOS i AirPods, a gdy już go zrozumieli to potem byli zachwyceni.
Idąc tym moim tokiem rozumowania z tego roku, którego zamierzam się trzymać, a więc modelu z serii podstawowych – warto też rozważyć rodzinnie kupno komuś podstawowego iPada 11. generacji. Teraz w iDream mają go za mniej niż 1600 zł, a dla 80% odbiorców to – zaryzykuję – będzie pełnoprawny komputer, który posłuży im przez co najmniej 6-7 lat.\
Do tego możecie u Pancernika wziąć klawiaturę zewnętrzną z gładzikiem, zamiast tej oryginalnej za coś około 300 zł (np od marki Tech Protect) i macie gotowy zestaw.
Jeżeli szukacie komputera stacjonarnego, a ktoś ma już w domu np PC i chce przejść na Apple – niezmiennie polecę Maca mini. To najbardziej opłacalny w tym scenariuszu komputer, jaki Apple stworzyło. Nadal za mniej niż 3000 zł na co najmniej 7 lat.
Z Apple to tyle.
Co natomiast w mniejszym budżecie, ale dla gadżeciarza?
Pierwsze co przychodzi mi na myśl, to powerbank – solidny, markowy i w dobrej cenie. U Pancernika znajdziecie wiele takich propozycji, a zdecydowanie lepiej szukać ich tam niż w drogerii. Głównie ze względu na bezpieczeństwo Waszych urządzeń, zresztą o backupie energetycznym i kwestiach związanych z ładowaniem więcej – od A do Z – w odcinku 420. Podobnie jest z ładowarkami samochodowymi.
Dalej szukałbym małych, ale uroczych upominków, jak np stacja ładująca dla Apple Watch w kształcie iMaca G3 od marki Spigen za mniej niż 100 zł. Jeśli ktoś jest fanem Apple to za taki prezent Was ozłoci! Link w opisie.
A jak już przy Spigen jesteśmy, to ich paleta dostępnych modeli etui dla właściwie każdego liczącego się na rynku smartfona jest imponująca i do tego, naprawdę dobrze wyważona cenowo. Polecam ich nie od dziś i nadal będę.
Dla kierowców, co mam sprawdzone na rodzinie, zawsze dobrze sprawdzi się solidny uchwyt samochodowy lub portfel MagSafe. To są takie gadżety, które przeważnie chcemy, ale nie wiemy co wybrać albo ciągle o tym zapominamy i telefon wala się gdzieś po desce rozdzielczej.
Lampka czołowa – zastosowanie dowolne. Budżet też, bo są w różnych opcjach i cenach. Zarówno dla buchacza, jak i rowerzysty prezent świetny, bo zimą o bezpieczeństwo warto zadbać. Podobnie jak wszelkiej maści odblaski, jeśli macie w rodzinie kogoś, kto uprawia sport. U Pancernika ich wybór jest spory, a przypominam że z kodem „pancerneboczemunie” niezmiennie 12% zniżki dla Was, na cały koszyk.
Książki, bo ich nie mogło zabraknąć. I tutaj trzy propozycje ode mnie (to nie jest żadna współpraca, po prostu wiem, że mogą się fanom technologii spodobać). Standardowo polecani „Innowatorzy” Waltera Isaacsona. Więcej o nich w wydaniu newslettera pod tym samym tytułem z dnia 1 listopada. Najnowsza propozycja od Insignis Media, czyli biografia „Einsteina” ponownie wydana w Polsce – genialna, jak sama postać, której historię warto znać! I na koniec „W cieniu AI” – najmocniejsza pozycja o wpływie AI na naszą rzeczywistość, jaką przeczytałem a przy tym, bardzo dobrze napisana. Bez retoryki strachu i bezradności. Mocna polecajka.
A co poza bańką technologiczną, co szczególnie uważam za warte uwagi? Trzy rzeczy. Po pierwsze przewodnik po dobrych kawiarniach specialty w Polsce czyli najnowsze wydanie „Coffee Spots Polska”. Od razu polecę dla tych z Was, którzy nie znają, mój drugi podcast poświęcony gastronomii i kawom specialty pt. „Kawa. Bo czemu nie?” – link w opisie – a z autorami tego przewodnika rozmawiałem w jego 8. odcinku. Mają też swój własny podcast pod tym samym tytułem co przewodnik.Kapitalny, sprawdzony prezent zwłaszcza dla osób z większych miast w wieku 17-35 lat. Mocno polecam!
Druga rzecz to także rekomendacja książkowa, a mianowicie obie książki tego samego autora, czyli Olivera Burkemana o tytułach: „Cztery tysiące tygodni” oraz „Cztery tygodnie dla Ciebie”. To taki zestaw idealny w mojej ocenie dla każdego, kto nie lubi taniego coachingu a chce lepiej odnaleźć się w otaczającej nas obecnie rzeczywistości.
I na koniec coś zupełnie spoza klasycznego nurtu, a mianowicie coś, o czym tylko Wy wiecie – każdy z nas ma w rodzinie czy wśród znajomych takie sytuacje, w których w trakcie luźnych rozmów ktoś mówi, że coś mu się marzy. Te marzenia mają różną wielkość, ale często dla nas wydają się dziwne lub małe. I wiecie co? Zapisujcie sobie takie perełki na bieżąco, jeśli zależy Wam na obdarowaniu w przyszłości (przy dowolnej okazji) tychże osób. Bo absolutnie zawsze najlepszy prezent to taki, o którym miedzy zadaniami usłyszeliście tylko Wy wiele miesięcy temu. To zawsze wywołuje radość, uśmiech i wdzięczność za to, że potraficie kogoś faktycznie słuchać. Polecam!
A co Wy możecie sami sobie dać w prezencie?
Po pierwsze przestrzeń – dajcie sobie jej więcej końcem tego roku. Od wszystkich rzeczy odłożonych do przeczytania czy obejrzenia na później. Od innych cosiów, którymi przecież „wypada się” zając. Czy faktycznie wypada? Warto zadawać sobie w ostatnim miesiącu roku takie pytania.
Po drugie prostotę – raz jeszcze mocno zachęcam, aby spróbować przejść na systemowe rozwiązania i sprawdzić, czy czasem w obecnej formie nie są dla Was wystarczające. To nie tylko potencjalne spore oszczędności w Nowym Roku, ale też odblokowanie pewnego mechanizmu w głowie, że da się nie być Pro.
A dla gadżeciarskiego oka polecam instalację aplikacji Festivals na macOS i iOS, czyli….? Choinkowych lampek na Waszych biurkach. Głupie? Niepoważne? Pożera RAM? Dajcie spokój i spróbujcie trochę wyluzować. Także, jako geecy i nerdzi technologiczni.
Dobrych wyborów prezentowych Wam życzę! Słyszymy się za tydzień. Bo czemu nie?
Na koniec prośba – jeśli jeszcze nie obserwuje na stałe tego podcastu, a jednocześnie go lubicie (bo dotrwaliście chociażby do tego momentu) – wciśnijcie odpowiedni przycisk Obserwuj w aplikacji, której go słuchacie lub dajcie suba na YouTubie. Dzięki temu nic Wam nie umknie, a nam pomaga to walczyć z algorytmami platform streamingowych.
[MUZYKA]
Raz jeszcze, na koniec, żeby nie umknęło. Przypominam, zostaw na Apple Podcasts lub na Spotify taką liczbę gwiazdek, jaką uznasz za stosowną.
Do usłyszenia w kolejnym odcinku, a za dziś bardzo dziękuję.
[MUZYKA CICHNIE – KONIEC ODCINKA]



































































